Nie żyje Krystian Popiela. Piłkarz Stali Rzeszów miał 20 lat, zginął w wypadku na autostradzie A4

luci
Krystian Popiela miał zaledwie 20 lat.
Krystian Popiela miał zaledwie 20 lat. Stal Rzeszow
W niedzielę wieczorem wypadku samochodowym zginął 20-letni piłkarz Stali Rzeszów Krystian Popiela. Jego auto wypadło z drogi na autostradzie A4 w miejscowości Wola Wielka.

Informację o tragicznym wypadku swojego piłkarza potwierdził dziś rano trener Stali Janusz Niedźwiedź.

- Tak, wczoraj na autostradzie Krystian Popiela zginął w wypadku samochodowym – mówi Janusz Niedźwiedź. – Trudno było nam w to uwierzyć, ale potwierdził to jego wujek. Samochód Krystiana wypadł przez barierki, przekoziołkował. Co więcej nie był w stanie powiedzieć.

informację na stronie internetowej i facebooku opublikował też klub Stal Rzeszów.

Krystian miał 20 lat. Do Stali Rzeszów trafił tego lata z Unii Tarnów.

K. Popiela urodził się w Tarnowie, ale mimo młodego wieku występował już w kilku klubach z Polski oraz... Grecji i Włoch. Jako junior trenował i grał w greckich klubach AO Fivos Varis i Olympiakosie SFP Pireus, gdyż jego rodzice przed laty przeprowadzili się właśnie do tego kraju. Potem trafił do warszawskich Białych Orłów, a następnie Polonii Warszawa. Był też zawodnikiem drużyn młodzieżowych Cagliari Calcio, a potem Wisły Płock, w barwach której zadebiutował w ekstraklasie. Poprzedni sezon grał najpierw w Olimpii Grudziądz, a wiosną w Unii Tarnów.

W obecnym sezonie Krystian wystąpił w czterech spotkaniach drużyny z Rzeszowa, w meczu ze Spartakusem Daleszyce wyszedł w podstawowym składzie.

W przeszłości w Stali Rzeszów grał jego wujek Łukasz Popiela, były piłkarz m.in. Wisłoki Dębica, Siarki Tarnobrzeg, Okocimskiego Brzesko i Puszczy Niepołomice.

Jego tato Jarosław, był obrońcą, rozegrał 134 mecze w ekstraklasie jako gracz m.in. KSZO Ostrowiec Św. i Górnika Zabrze. Występował też w Apoelu Nikozja i kilku greckich klubach. Karierę zakończył w 2010 roku, potem powrócił na jeden sezon w 2014 roku.

ZOBACZ TAKŻE - NOWINY - Janusz Niedźwiedź trener Stali Rzeszów

Wideo

Materiał oryginalny: Nie żyje Krystian Popiela. Piłkarz Stali Rzeszów miał 20 lat, zginął w wypadku na autostradzie A4 - Nowiny

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jak
zardzewiały pistolet nie wiadomo kiedy wystrzeli
g
gret
Kolejne zycie zmarnowane
o
on

bo ma rację...?

a
andreas

jeeechal baaaaardzo szyyyybko i zginal!! samochod to tylko maszyna!!! mozgiem jest czlowiek i tak to sie buja!!! szkoda chlopa ale glupcy gina mlodo!!! pamietajcie !! po za tym ze ktos na ciebie wpadnie,to cala reszta to wina kierowcy a nie drogi jezdni autostrady  czy wiejskiego highwayu!!!!

o
obcy
W dniu 10.09.2018 o 09:38, RESOVIAK napisał:

Spoczywaj w pokoju. Młody człowieku, mam nadzieje, że jesteś już na wspaniałym, niebiańskim boisku z wieloma światowymi gwiazdami. Wieczny odpoczynek dla Ciebie i wielkie współczucie dla Twoich bliskich.

 - "na niebiańskim boisku" Już głupsze epitafium wymyślić byłoby trudno, nie wspominając o oryginalności. Tak można snuć dalej : "pewnie już śmigasz po niebiańskiej autostradzie, swym niebińskim BMW z niebiańskim wiatrem we włosach, który dodaje ci niebiańskich skrzydeł..."

 

"Spoczywa tutaj ja, Krystian, kierowca, młodzieniec jeszcze. Szybko chciałem pędzić, szybko stoczyłem się w ciemność."

 

Niech dusza jego zazna spokoju. 

u
union

Wyrazy wspolczucia - kibic Resovii

D
Darek
Kurcze nie znałem chłopaka a czuje się jakby odszedł ktoś mi bardzo bliski. Odpoczywaj w spokoju Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.....
G
Garda

Mam ponad 65 lat i przejechane amatorsko około 700 tyś km.

Bez wypadu lub poważnej kolizji./Można Można.

Troszkę umiejętności i rozwagi.

M
Michał
Wygląda na cwaniaka i pewnie wypadek z jego winy przy kozaczeniu na lewym pasie podczas wyprzedzania. Sam kiedyś taki byłem ale Ten na górze dał mi drugą szansę i też na A4 tyle że w stronę Krakowa. Nie chce oceniać ale wiem co oznacza w tym wieku posiadanie samochodu, brawura, pycha, kozactwo, duma nie pozwala inaczej jeździć. Od tamten pory staram się jeździć bardzo przepisowo i dawać wszędzie kierunkowskazy i co najważniejsze włączać hamulec po wciśnięciu kierunkowskazu, bo dalej widzę że to bolączka kierowców - zwłaszcza Przedstawicieli Handlowych i kierowców BMW
j
janusz

czy była to prędkość i brawura młodego człowieka ???? czy nieszczęśliwy wypadek bo to dwie różne i wykluczające się przyczyny !!!

L
L_O

Nie ma podstaw do oceny tego zdarzenia. Może niektórzy się troszkę pospieszyli ... choć większości doświadczonych i rozsądnych ludzi kołacze się w głowie prawdopodobna przyczyna wypadku. Jeśli jest tak jak się zdaje, powinno to być bardzo mocno nagłośnione. Aby stanowić przestrogę dla innych młodzików. Tak czy owak współczucie dla niego i bliskich ... pamiętajcie wszak zgnał "tylko" on. Jeśli to był jego błąd zapłacił za niego najwyższą cenę, nie skrzywdził na szczęście nikogo!

M
Martyna
Polacy mają coraz więcej autostrad i ekspresowek, niestety są jak psy spuszczone ze smyczy. Kultura jazdy jeszcze będą grzeszyć przez wiele lat. Szkoda dobrze zapowiadającego się chłopaka. Może awaria samochodu, może zasłabł. Jedzcie wolniej, pół godziny później ale zdrowi
t
troy
W dniu 10.09.2018 o 09:58, Cześć jak Czesiek napisał:

"AUTO WYPADŁO" tak samo sobie jechało i sobie wypadło

Żałosny twój komentarz, bardzo żałosny. Szkoda mi Cię biedaku (na umyśle)

C
Cześć jak Czesiek
"AUTO WYPADŁO" tak samo sobie jechało i sobie wypadło
R
RESOVIAK

Spoczywaj w pokoju. Młody człowieku, mam nadzieje, że jesteś już na wspaniałym, niebiańskim boisku z wieloma światowymi gwiazdami. Wieczny odpoczynek dla Ciebie i wielkie współczucie dla Twoich bliskich.

Dodaj ogłoszenie