O czym trzeba pamiętać przy rozwodzie? O podatkach. Dlaczego?

oprac. (d-ka)
Digitouch
Spłata byłego małżonka z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży z niedawno odziedziczonej nieruchomości? Jeśli spojrzeć na sprawę pod kątem szybkiego załatwienia rozliczeń porozwodowych, jest to niezłe rozwiązanie. Ale jeśli wziąć pod uwagę podatki, ocena może być gorsze.

Rozwód to wyjątkowo nieprzyjemne wydarzenie w życiu. Na dodatek związane z nim rozliczenia mogą ciągnąć się bardzo długo, co często potęguje stres. Nic dziwnego, że wiele osób decyduje się, aby skorzystać z każdej możliwości, która prowadzi do szybkiego zakończenia tego etapu w życiu. Jednak nim podejmie się decyzję, warto rozważyć m.in. skutki podatkowe. Niewiedza bowiem może sporo kosztować.

Spłata męża ze środków ze sprzedaży mieszkania

Podatniczka rozwiodła się z mężem. Po rozwodzie doszło do podziału majątku, a ugoda w tej sprawie została zawarta w czerwcu 2014 r. Porozumienie zakładało, że dom wraz z działką stanie się własnością podatniczki, zaś jej były małżonek zostanie spłacony w pięciu ratach, płatnych do końca każdego kolejnego domu.

Aby zdobyć pieniądze na spłatę małżonka, podatniczka zdecydowała się na sprzedaż mieszkania, które odziedziczyła po ojcu w 2013 roku. Do sprzedaży doszło we wrześniu 2014 r. Dzięki uzyskanym środkom podatniczka spłaciła już dwie raty, należne mężowi.

Rozwód, obniżka pensji czy porzucenie pracy? Tak kombinują, by zgarnąć 500+

Zapewne ze względu na fakt, że od sprzedaży wkrótce upłyną dwa lata, podatniczka zdecydowała się zadać pytanie izbie skarbowej o podatkowe skutki swoich działań. Mianowicie zadała ona pytanie, czy skoro pieniądze ze sprzedaży odziedziczonego mieszkania przeznaczyła na spłatę męża, to można uznać to za zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych. Dzięki temu bowiem uniknęłaby konieczności zapłaty podatku od dochodu ze sprzedaży mieszkania po ojcu (konieczność zapłaty podatku wynika z niedotrzymania 5-letniego okresu posiadania mieszkania).

Separacja czasem lepsza od rozwodu

Podatniczka przyznała, że ustawa podatkowa nie wymienia spłaty byłego małżonka wśród działań dających prawo do zwolnienia z podatku. Jednak zastrzegła, że mimo to bez wątpienia spłata jest działaniem mającym na celu zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych, a więc powinna skorzystać ze zwolnienia podatkowego.

Bo nabycie nastąpiło za wcześnie

Izba Skarbowa w Katowicach w wykładni z 29 lipca (sygnatura IBPB-2-2/4511-472/16/NG) odmówiła jednak podatniczce prawa do skorzystania ze zwolnienia podatkowego. Urzędnicy jednak nie zakwestionowali tego, że spłata współmałżonka stanowi działanie mające na celu zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych podatniczki. Skupili się na… dacie nabycia tej części domu, którą otrzymała podatniczka po ugodzie sądowej.

Zgodnie z orzecznictwem sądowym, w razie ustania małżeńskiej wspólności majątkowej każdy z małżonków wchodzi w posiadanie swojej części nieruchomości, ale nie można mówić o nowym nabyciu. Z nabyciem mamy do czynienia, jeśli wskutek podziału majątku jedno z byłych małżonków uzyskuje udział większy niż 50%. W takiej sytuacji – kiedy uzyskiwany udział jest większy – pojawia się konieczność dokonania spłaty drugiego ex-małżonka.

Jako że w danym przypadku podatniczka musiała spłacić byłego męża, to urzędnicy uznali, że datą nabycia jest data zawarcia ugody przed sądem. Czyli czerwiec 2014 r.

Następnie podatniczka sprzedała mieszkanie po ojcu. To oznacza, że sprzedaży dokonała po nabyciu prawa do drugiej części nieruchomości. Tymczasem, jak stwierdzili urzędnicy, aby podatniczka mogła skorzystać ze zwolnienia, sprzedaż nieruchomości po ojcu powinna nastąpić przed nabyciem prawa do udziałów w domu, a więc przed ugodą. „Wnioskodawczyni nie spełniła więc jednego z warunków koniecznych, aby środki ze sprzedaży mogły zostać zwolnione z opodatkowania” – czytamy w interpretacji.

Źródło: Tax Care

Polacy wrócili do fast foodów

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tomora

Jestem kilka miesięcy po rozwodzie i był to bardzo trudny okres w moim życiu, byłam bardzo nerwowa , a  przed rozprawą stres mnie nie opuszczał,  nie raz brałam ziołowy  nervomix forte, który uspokajał mnie i mogłam spokojnie bez stresu zebrać myśli.  Rozwód trwał ponad rok, skończył się tak jak chciałam, z winy męża, dzieci mam przy sobie i to najważniejsze. 

R
Ryhardo

Nie zgadzam się z przedmówcą . Kiedy żona odeszła do innego porzucając Mnie i Nasze dziecko też myślałem ,że to koniec świata . Kochałem , starałem się jak mogłem ale Ona wybrała inne życie . Po kilku latach życia samotnego z córką spotkałem Tą prawdziwą miłość . Jesteśmy wszyscy szczęśliwi i teraz wiem ,że nie od życia tylko od serca zależy szczęśliwy związek . 

G
Gość

O czym trzeba pamietac ? Tak zyc, zeby rozwod nie byl potrzebny, a co niektorzy jak zwykle wszystko przeliczaja na kase. Chyba nie po to sie zawiera zwiazek malzenski, zeby brac rozwod.

Dodaj ogłoszenie