Okrągły stół ws. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Kosiniak-Kamysz: Zaufanie do sądów spada, a reforma PiS doprowadziła do sporu z TSUE

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Okrągły stół ws. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Kosiniak-Kamysz: Zaufanie do sądów spada, a reforma PiS doprowadziła do sporu z TSUE
Okrągły stół ws. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Kosiniak-Kamysz: Zaufanie do sądów spada, a reforma PiS doprowadziła do sporu z TSUE fot. szymon starnawski / polska press
O godzinie 13 rozpoczęły się obrady okrągłego stołu w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i "systemowych zmian w wymiarze sprawiedliwości". Spotkanie zorganizowało Polskie Stronnictwo Ludowe.

W Sejmie o godzinie 13 rozpoczęły się obrady okrągłego stołu dotyczące Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oraz sądownictwa w Polsce.

W obradach biorą udział przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Polski 2050, Konfederacji, a także przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Marcina Wiącka oraz Forum Samorządności Polskiej Akademii Nauk. Poinformował o tym szef PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz.

Pytany przez PAP o agendę, odparł, że w planach są przede wszystkim rozmowy nt. "systemowych zmian w wymiarze sprawiedliwości". - Te zmiany są konieczne, bo przez ostatnie sześć lat czas oczekiwania na sprawiedliwość wydłużył się, a koszty postępowań sądowych są coraz wyższe - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

- Nie ma powrotu do tego co było przed 2015 r. Jednak nie może zostać tak jak jest. Czas postępowań przeciąga się. Wydłużyła się droga dochodzenia do sprawiedliwości. Zaufanie do sądów spada, a reforma PiS doprowadziła do sporu z TSUE – mówił podczas obrad lider ludowców.

Dodał, że „jeśli na salę sądową wchodzi polityka, to sprawiedliwość ucieka drugimi drzwiami. Tak się stało po 6 latach reformy tego rządu”. - Sądownictwo zostało upolitycznione. Musimy wspólnie znaleźć sposób na reformę wymiaru sprawiedliwości – podkreślił.
Natomiast Bartłomiej Opaliński stwierdził, że należy „naleźć rozwiązanie legislacyjne, które przywraca ład prawny”.

Będzie likwidacja Izby Dyscyplinarnej?

W sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie udzielonym Polskiej Agencji Prasowej odniósł się do zapowiadanej przez jego ugrupowanie reformę Izby.

- Zlikwidujemy Izbę Dyscyplinarną w tej postaci, w jakiej funkcjonuje ona obecnie i w ten sposób zniknie przedmiot sporu. To będzie też sprawdzian, czy w UE jest choć pozór próby pokazywania dobrej woli czy taka zasada, że w Polsce mają rządzić ci, których organy unijne wskażą- wyjaśnił i dodał, że "sprawa jest gotowa i była gotowa na długo przed wyrokiem TSUE, ale jest pewien porządek wprowadzania projektów z Polskiego Ładu".

Dopytywany o to, kiedy pojawią się pierwsze propozycje dotyczące Izby Dyscyplinarnej przyznał, że "we wrześniu, będą to projekty rządowe". Jak wyjaśnił, "będą one zmieniały kodeksy i musi to iść w dłuższym, kodeksowym trybie".

- Chodzi o konkretny kształt Izby Dyscyplinarnej, ale to nie oznacza, że ta Izba nie będzie funkcjonować w żadnej postaci. Tego zresztą nikt od nas nie oczekuje, ale to będzie zupełnie inny organ. Chcemy ją zreformować nie ze względu na wyrok TSUE, ale po prostu dlatego, że ta Izba nie wypełnia swoich obowiązków. Wszyscy są równi wobec prawa, w niewielu krajach sędziowie mają immunitety i dobrze byłoby je też znieść w Polsce- dodał.

Kilka dni wcześniej, bo 5 sierpnia w czwartek pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska wydała zarządzenia częściowo zawieszające prace Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

- Zarządzenie ma na celu m.in. "dobro Rzeczypospolitej Polskiej, jej suwerenność i tożsamość konstytucyjną, gwarantującą ochronę praw człowieka i podstawowych wolności w zakresie nie mniejszym niż wynikający z członkostwa Polski w Unii Europejskiej oraz w Radzie Europy" – można przeczytać w dokumencie.

Oprócz tego sprawy dyscyplinarne sędziów oraz sprawy immunitetowe sędziów i prokuratorów "będą przechowywane przez Sekretariat Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego". W przypadku spraw, które wpłynęły do Izby Dyscyplinarnej, prezes "rozważy ich przechowywanie w sekretariacie Izby bez przydziału sędziom".

Tuleya: Nie wierzę w dobre intencje rządzących

Igor Tuleya, sędzia warszawskiego sądu okręgowego, który został odsunięty od orzekania decyzją nieuznawanej Izby Dyscyplinarnej odniósł się do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

- Nie wierzę w dobre intencje rządzących. Myślę, że to jest unik i pozorny gest wobec Komisji Europejskiej i Unii – mówił w Rozmowie w samo południe w RMF FM.

Ocenił, że „to jest gra na czas”. - Jeżeli formalnie Izba Dyscyplinarna zniknie, to na jej miejsce pojawi się coś gorszego – dodał.

- Komisja Europejska chyba nie jest słynnym Ferrari 410 Superamerica z książek o "Panu Samochodziku" i działa dosyć wolno. Natomiast trzeba walczyć i trzeba liczyć przede wszystkim na siebie. Wydaje mi się, że to Europa może się teraz od nas uczyć jak walczyć o tę praworządność – przekazał Tuleya.

Orzeczenia TSUE

14 lipca wiceprezeska TSUE Rosario Silva de Lapuerta podjęła decyzję o zastosowaniu wobec Polski środków tymczasowych w postaci "natychmiastowego zawieszenia" stosowania przepisów krajowych odnoszących do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Natomiast dzień później Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii Europejskiej.

"Z uwagi na całościowy kontekst refom, którym niedawno został poddany polski wymiar sprawiedliwości, a w który wpisuje się ustanowienie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, oraz z powodu całokształtu okoliczności towarzyszących utworzeniu tej nowej izby, izba ta nie daje w pełni rękojmi niezawisłości i bezstronności, a w szczególności nie jest chroniona przed bezpośrednimi lub pośrednimi wpływami polskiej władzy ustawodawczej i wykonawczej" - orzekł Trybunał.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Czy prawnicy rzekomo niezawistni utożsamiający się z jakąś partią obojętnie czy rządzącą czy opozycyjną nadal są niezawistni ?
Dodaj ogłoszenie