Opiekunki PCK z Grudziądza są dla swoich podopiecznych jak rodzina: pomagają im i są z nimi do ostatnich chwil

Aleksandra Pasis
Aleksandra Pasis
W refektarzu Ratusza w Grudziądzu zebrała się część ze 118 sióstr PCK z punktu opieki nad chorym w domu, który świętuje  60-lecie istnienia. Była okazja do podziękowań i wspólnego spotkania z władzami PCK  oraz miasta. Życzenia składała Róża Lewandowska, wiceprezydent Grudziądza oraz prezes grudziądzkiego PCK, Zbigniew Wojanowski
W refektarzu Ratusza w Grudziądzu zebrała się część ze 118 sióstr PCK z punktu opieki nad chorym w domu, który świętuje 60-lecie istnienia. Była okazja do podziękowań i wspólnego spotkania z władzami PCK oraz miasta. Życzenia składała Róża Lewandowska, wiceprezydent Grudziądza oraz prezes grudziądzkiego PCK, Zbigniew Wojanowski Aleksandra Pasis
Udostępnij:
Mają wielkie serca. Wykonują ciężką i odpowiedzialną pracę. Mierzą się często z trudnymi wyzwaniami. To często one są ostatnimi osobami trzymającymi za rękę swoich podopiecznych w chwili odejścia do wieczności. Okazją do uhonorowania pracy sióstr PCK, których w Grudziądzu jest 118 był jubileusz 60-lecia istnienia punktu opieki nad chorym w domu.

Zobacz wideo: Rynek pracy odporny na pandemię

Zwykle dzień pracy siostry PCK polega na wykonaniu w domu chorego czynności pielęgnacyjnych począwszy od toalety, przez przebranie, karmienie, podanie leków, gotowanie po zrobienie zakupów oraz porządkowych takich jak pranie czy posprzątanie mieszkania. W miarę możliwości czasowych także podstawowa rehabilitacja. Jedną z długoletnich opiekunek PCK jest Barbara Kazubowska, która oprócz tego że od 23 lat działa w punkcie opieki nad chorym w domu PCK to także pracowała w szpitalu i domu opieki społecznej. W sumie 40 lat na rzecz służby zdrowia, a tym samym drugiego człowieka.

- Praca jest ciężka, ale daje satysfakcję że mogę pomagać innym osobom - podkreśla pani Barbara. - Przez te lata były chwile zwątpienia, załamania. Spotykałam się z różnymi środowiskami, chorobami, ale zaciskałam wtedy zęby i musiałam sobie radzić.

Trzymają za ręce w ostatnich chwilach

Siostry PCK opiekują się najczęściej osobami starszymi, schorowanymi, samotnymi. Często to one odprowadzają je do wieczności.

- To jest przeżycie dla mnie samej. Często w moich środowiskach miałam tak, że podopieczni umierali przy mnie. Trzymałam ich za rękę. To taki ludzki gest. Dzięki temu, ta osoba nie czuje się samotna w tym ostatnim momencie - dzieli się doświadczeniem Barbara Kazubowska.

Jeszcze dłuższy staż pracy niż pani Barbara - bo 30 -letni - jako siostra PCK ma Kazimiera Łuszczyńska. - Co dom to inne środowisko, inne problemy - podkreśla. - Najcięższe są chwile gdy człowiek umiera. Ale ta praca też potrafi cieszyć, gdy widzimy radość w oczach naszych chorych gdy są zadowoleni z naszej pomocy.

Monika Kozłowska - jak wspomina - siostrą PCK została przez przypadek. - Byłam z córką u psychologopedy i zauważyłam ogłoszenie o tym, że szukają do pracy opiekunek PCK. Zgłosiłam się i zostałam - mówi Monika Kozłowska. - W tej chwili mam czterech chorych, którymi się opiekuję.

PCK w Grudziądzu: -COVID zebrał żniwo wśród seniorów. Było bardzo dużo zgonów

W chwili obecnej w punkcie opieki nad chorym w domu przy PCK pracuje 118 sióstr, które zajmują się w sumie 204 osobami. - Liczba chorych się zmienia. Niestety z powodu "covida" mieliśmy bardzo dużo zgonów. Zwykle były jeden, dwa zgony w miesiącu a w czasie pandemii nawet siedem w miesiącu. Niestety "covid" zebrał żniwo wśród seniorów szczególnie wtedy gdy nie było jeszcze szczepionki - wyjaśnia Anita Etter, kierownik oddziału PCK w Grudziądzu.

Zbigniew Wojanowski, prezes PCK w Grudziądzu: - To ciężka i odpowiedzialna praca wymagająca predyspozycji fizycznych oraz psychicznych. Często bowiem opiekunka jest zdana sama na siebie w opiece nad chorym. Rodziny często starszych, niedołężnych, odwracają się od nich i wówczas to siostry PCK pełnią rolę członka rodziny.

Słowa te potwierdza Barbara Kazubowska: - Nie raz zamiast rodzina nam pomagać w opiece, współpracować to idzie w odwrotną stronę. Zdarza się, że jesteśmy krytykowani.

Jak skorzystać z usług sióstr PCK?

By zostały przyznane usługi opiekuńczo-porządkowe świadczone przez siostry PCK należy złożyć wniosek do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Wówczas do konkretnej osoby wybiera się pracownik socjalny aby zbadać sytuację. Usługi są płatne. Ich odpłatność zależy od dochodu osoby ubiegającej się o ich przyznanie. Różnicę pokrywa MOPR.

Grudziądzkie PCK świadczy te usługi również komercyjnie, ale w takim przypadku za pełną odpłatnością. - Nie trzeba wtedy składać wniosku do MOPR-u, wystarczy przyjść do naszego biura przy ul. Dąbrowskiego 11-13 i załatwić wszystkie formalności na miejscu - wyjaśnia Anita Etter. - Zwykle takie sprawy są załatwiane z dnia na dzień.

PCK także współpracuje ze specjalistami z zakresu m.in. fizjoterapii czy pedagogiki. I także z ich usług jest możliwość skorzystania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie