MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ostrowite. Latem muszą myśleć o zimie

Ewelina Kwiatkowska
Irena Urbańska robi wszystko, aby kaloryfery dały zimą ciepło
Irena Urbańska robi wszystko, aby kaloryfery dały zimą ciepło autorka
- Problem ogrzewania spędza mi sen z powiek - opowiada Irena Urbańska, mieszkanka Ostrowitego. - Jeśli nie zdobędziemy pieniędzy na nową kotłownię, możemy zapomnieć o ciepłych grzejnikach. Wszyscy mieszkańcy bloków muszą sięgnąć do kieszeni.

Jest koniec czerwca. Większość ludzi nie myśli w tym momencie o zimie. - W naszej wsi trzeba - stwierdza pani Irena.

Cukrownia w Ostrowitem zatrudniała całe rodziny. Po jej likwidacji około 100 osób zostało bez pracy. Okazało się jednak, że nie jest to ich jedyny problem - w kwietniu przestała bowiem działać kotłownia ogrzewająca bloki. - Pomoc obiecywali nam nawet przedstawiciele rządu - mówi pani Irena. - Byłam pewna, że wywiążą się ze swoich obietnic.

Okazało się, że mieszkańcy sami muszą postarać się o budowę nowej kotłowni. Większość z nich nie jest w stanie wyłożyć potrzebnej sumy. - Każda wspólnota potrzebuje 50 tys. zł - tłumaczy kobieta. - Jeśli podzielić tę sumę na mieszkańców naszego bloku wychodzi, że każda rodzina musi zapłacić 2 tys. 200 zł. Dla kogoś może to niewiele, ale dla nas prawdziwa fortuna.

Ziemniaki i ogórki na obiad

Pani Irena jest w wyjątkowo trudnej sytuacji materialnej. - Moje życie tak się ułożyło, że wychowuję wnuczkę. A renty mam niecałe 1200 zł. Proszę spojrzeć - wskazuje ręką. - Jem na obiad ziemniaki z ogórkami. Wszystko po to, żeby wnusia zjadła choć trochę mięsa.

Ogrzewanie jest w Ostrowitem głównym tematem rozmów. - Proszę się nie dziwić, że ludzie tym żyją - stwierdza pan Stanisław, jeden z mieszkańców. - Niewielu stać na taki wydatek. Mnie na szczęście problem nie dotyczy - wkrótce przenoszę się do siostry.

Pozostaje pożyczka

- Procenty od pożyczki są wielkie, ale przecież nie możemy pozostać bez centralnego - żali się pani Irena. - Tym bardziej, że mieszkanie jest na parterze - zimno strasznie ciągnie od piwnicy. Nawet latem.
Mieszkańcy bloków nie mogą liczyć na pomoc finansową, gdyż są właścicielami mieszkań. - Jedyne wsparcie, którego można im udzielić to wsparcie organizacyjne - wyjaśnia Jan Koprowski, wójt gminy Brzuze. - Zarówno Urząd Marszałkowski, jak i Samorząd Gminy pomagają mieszkańcom w rozwiązywaniu problemów - ale wyłącznie organizacyjnych.
Problem z ogrzewaniem ma również Dom Kultury. - Póki co nie mamy pojęcia, jak zostanie rozwiązany - mówi Koprowski. - Zresztą, zapewnienie ciepła to obowiązek Krajowej Spółki Cukrowej i dzierżawcy cukrowni - firmy BSO.
Kilka rodzin nie zaczęło jeszcze zbierać pieniędzy na budowę kotłowni. - Z pustego i Salomon nie naleje - kwituje pan Stanisław.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska