Oszuści nadal polują na seniorów w Kujawsko-Pomorskiem. Sposób na podrobiony dowód

Małgorzata Wąsacz
Małgorzata Wąsacz
Krzysztof Kapica
Kilka dni temu bydgoszczanka odebrała telefon od rzekomego policjanta z informacją o podrobionym dowodzie. Nie dała się nabrać. Tak czujna nie była inna seniorka, która straciła oszczędności życia.

Pani Krystyna ze Śródmieścia była bardzo zaskoczona, gdy odebrała telefon z policji. - Ten pan się przedstawił, że pracuje w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Powiedział, że w toku śledztwa właśnie ustalił, że mój dowód osobisty jest podrobiony. By mnie uchronić przed ewentualnymi przykrymi konsekwencjami, chciał jak najszybciej mnie odwiedzić. Zapytał czy ma przyjechać w mundurze czy w cywilu. Od razu mi się zapaliła czerwona lampka. Tyle się mówi o fałszywych policjantach i wnuczkach. Pewnie dzwonił jeden z tych oszustów. Nie wiem czy chciał mnie okraść podczas wizyty czy być może w dalszej części rozmowy poprosiłby mnie o pieniądze. W każdym razie się rozłączyłam i zadzwoniłam na policję. Szybko przyjechał policjant i żandarm. Przyjęli moje zgłoszenie i potwierdzili, że telefonował do mnie fałszywy funkcjonariusz. Chciałabym przestrzec Czytelników przed takim oszustem- opowiada nasza Czytelniczka.

Podkom. Lidia Kowalska z Zespołu Prasowego KWP w Bydgoszczy zaznacza, że policjanci nigdy nie zwracają się z prośbą o przekazanie jakichkolwiek kwot pieniędzy. Telefonicznie nie weryfikują też danych osobowych. - Tego rodzaju sytuacje są dowodem na to, że mamy do czynienia z oszustami. Dlatego też seniorom zalecamy ostrożność. Oszuści są bardzo sprytni. Swoje metody dostosowują do przebiegu rozmowy. Najczęściej osoba starsza nawet nie podejrzewa, że rozmawia z naciągaczem - mówi podkom. Lidia Kowalska.

Więcej informacji dla seniorów w naszym serwisie: www.pomorska.pl/strefa-seniora/

Dodaje, że często oszuści podający się za policjantów, by się uwiarygodnić, proszą seniora o wybranie numeru 112. Senior myśli, że się rozłączył i zadzwonił pod 112. Tymczasem rozmowa trwa nadal. Słuchawkę przejmuje wspólnik oszusta i potwierdza tożsamość rzekomego policjanta. Wtedy senior jest pewien, że rzeczywiście dzwoni do niego funkcjonariusz. A to najczęściej kończy się utratą dużych pieniędzy.

Oszczędności życia straciła w kwietniu 79-letnia bydgoszczanka. Sprawcy podszywając się pod policjantów okradli ją na blisko 100 tys. zł. Jeden z nich twierdził, że prowadzi działania przeciwko grupie przestępczej mające uchronić oszczędności seniorki przed utratą. Kobieta odwiedziła trzy placówki bankowe w centrum miasta i przekazała naciągaczom prawie 100 tys. zł. Zaniepokoiła się dopiero kiedy przez cały następny dzień nikt się z nią nie kontaktował w sprawie odzyskania pieniędzy. Gdy zgłosiła sprawę na komisariacie, usłyszała, że policjanci nigdy takich działań nie prowadzą, a ona padła ofiarą perfidnych oszustów żerujących na osobach starszych.

Od 15 maja bez maseczek, ale tylko na powietrzu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie