Park 1000-lecia pod lupą samorządowców. Będą kolejne inwestycje?

(EM)
Jacek Domozych uważa, że nie będzie kolizji pomiędzy terenem dla miłośników ewolucji na deskach i rowerach a właścicielami psów
Jacek Domozych uważa, że nie będzie kolizji pomiędzy terenem dla miłośników ewolucji na deskach i rowerach a właścicielami psów Maria Eichler
Być może już wkrótce doczekamy się tu kolejnych inwestycji.

W parku 1000-lecia przy ładnej pogodzie bywają tłumy. Panie wysiadują na ławeczkach, młodzi śmigają na rowerach i rolkach, najmłodsi baraszkują na placu zabaw. Panowie łowią ryby. A zakochani mogą do woli całować się gdzie bądź. Widać, że park żyje, a wszystko wskazuje na to, że będzie tu coraz więcej możliwości miłego spędzenia czasu.

Także z psem. Planowany przy kawiarence letniej wybieg dla psów ma być zlokalizowany w innym miejscu - bliżej placu zabaw od strony al. Brzozowej. Jest tam spory teren, teraz porośnięty tylko trawą, na którym nic się nie dzieje. I to właśnie tu będzie można przyjść z czworonogiem na beztroskie harce. A obok ma być skatepark. - Byli u mnie niedawno miłośnicy tego sportu i dopominali się, by takie miejsce u nas było - mówi burmistrz Arseniusz Finster. - Są bardzo zdeterminowani, bo nie mają gdzie wykonywać swoich ewolucji. A nasz projekt był zbyt kosztowny, zbyt "wypasiony" i na pewno nie zdecyduję się na tę inwestycję za kilka milionów złotych, gdy nie są u nas zrobione wszystkie ulice. Musimy jeszcze raz wziąć pod lupę nasz projekt i dopasować go do możliwości.

Marzeniem byłoby, aby zmieścić się w ok. 500 tys. zł., tak jak to się udało w Bytowie. Kiedy się to zmaterializuje? Nie wcześniej, jak w przyszłym roku.

Dla spragnionych opalania na kocyku udało się znaleźć idealny teren w miejscu starego amfiteatru. Trawa ma być tam wystrzyżona, leżaki pewnie znowu da się wypożyczyć w kawiarence, ale można przyjść także z własnym kocykiem. - To nie znaczy, że tylko tutaj można się z nim rozłożyć - mówi ogrodnik miejski Waldemar Spichalski. - Praktycznie w całym parku można korzystać z trawników, nie ma problemu, straż miejska nie będzie za to gonić.

Zobacz także: Bydgoszcz wybuduje nową halę w Myślęcinku?
Ale jeśli komuś przyjdzie do głowy raczyć się przysmakami z grilla albo rozpalać ognisko, to po pierwsze powinien się skontaktować z ogrodnikiem miejskim, a po drugie - to dozwolone jest właśnie w miejscu dawnego amfiteatru. Przypominamy, że ogrodnik ma swoją siedzibę od strony al. Brzozowej, tuż przy parkingu.

A co z piaskową górką? - Na razie jej nie ruszamy - kręci głową Jacek Domozych, dyrektor wydziału budowlano-inwestycyjnego w ratuszu. - Inwestujemy tylko do ścieżki historycznej, dalej nie.

Z nowinek jest rozważana także możliwość pływania po stawach...gondolą. Za symboliczną opłatą.

Czytaj e-wydanie »Lokalny portal przedsiębiorców

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie