Piotr Gruszka: Kilka rzeczy siedziało chłopakom w głowach

ds
Dariusz Bloch
z Piotrem Gruszką, trenerem Chemika Bydgoszcz, o tym, co udało się w rundzie jesiennej i planach drużyny na wiosnę.

Chemik zakończył rundę remisem z Wdą Świecie. To dobry wynik czy jednak, z powodu przebiegu spotkania, żałuje pan, że nie udało się wygrać?
Myślę, że z przebiegu meczu był to wynik sprawiedliwy, chociaż mały niedosyt jest, bo dwa razy prowadziliśmy. Pierwszą bramkę Wda strzeliła po akcji, na którą uczulaliśmy się przed meczem. Jeśli chodzi o rzut karny, to nie jestem w stu procentach pewien, czy to była dobra decyzja arbitra, bo było tam spore zamieszanie. Szkoda tych punktów, ale z remisu też się trzeba cieszyć.

12. miejsce i 21 punktów na koncie po rundzie jesiennej. To dobry wynik?
Całą rundę można uznać za udaną, chociaż mogliśmy zdobyć kilka punktów więcej i wtedy bylibyśmy w pełni zadowoleni. Cztery-pięć punktów na pewno uciekło z różnych przyczyn, na przykład w meczach z Lechem II, Pogonią II czy Jarotą Jarocin. Przed sezonem analizowałem jednak sytuację i wyszło mi, że jeśli w rundzie jesiennej zdobędziemy 21 punktów to będę zadowolony no i tak też się stało.

Pana przez dwa lata nie było w III lidze. Jak pan ocenia zmiany wynikającej z reorganizacji rozgrywek przed sezonem?
Myślę, że poziom jest wyższy niż był dotychczas, zdecydowanie więcej zespołów gra na poziomie czołówki tej dawnej III ligi. Stawka jest też bardziej wyrównana i z wyjątkiem Leśnika Manowo nie ma na tę chwilę zespołów odstających od reszty i każdy może wygrać z każdym.

Chemik na pewno został po tej rundzie zapamiętany jako drużyna świetna na wyjazdach, ale tracąca wiele punktów u siebie. Dlaczego dysproporcje między postawą zespołu na własnym boisku a na obcym terenie były tak duże?
Sam się zastanawiam, dlaczego tak to się ułożyło. Na początku sezonu graliśmy u siebie ze zdecydowanie silniejszymi zespołami niż na wyjeździe i to przełożyło się na wyniki. Potem wszyscy dookoła mówili, że na wyjazdach wygrywamy, a u siebie nie, chłopakom siedziało to w głowach i dużą rolę odgrywała psychika. Kilka razy zabrakło nam też szczęścia, żeby chociaż zremisować u siebie, jak np. we wspomnianym meczu z rezerwami Pogoni Szczecin.

Wiosną zespół będzie grał na boisku przy ul. Słowiańskiej, a gdy wróci na Glinki, murawa będzie zmodernizowana. To powinno pomóc pana podopiecznym.
Kilka razy mówiliśmy, że stan murawy na Glinkach nam nie sprzyja, bo preferujemy grę piłką, po ziemi, krótkimi podaniami, a nasze boisko na pewno tego nie ułatwiało. Mam nadzieję, że teraz się to zmieni.

Jakie są plany zespołu na rundę wiosenną?
Na pewno przydałyby się 2-3 wzmocnienia plus ewentualni nowi zawodnicy na miejsce tych, którzy zdecydowaliby się odejść. Runda wiosenna jest zawsze trudniejsza, bo z gry wykluczają chociażby kartki, ale cel, którym jest utrzymanie, nie zmienia się. W każdym meczu będziemy grać o zwycięstwo i myślę, że tę drużynę stać na spokojny byt w III lidze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie