Plaga na polskich drogach - jeżdżą bez prawka. Kary mają ich...

    Plaga na polskich drogach - jeżdżą bez prawka. Kary mają ich do tego zniechęcić

    Marek Weckwerth

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Policja zatrzymuje coraz więcej kierowców bez uprawnień.

    Policja zatrzymuje coraz więcej kierowców bez uprawnień.

    Policja zatrzymuje coraz więcej kierowców bez uprawnień. Mandat za wykroczenie kosztuje 500 zł. Ma jednak wzrosnąć do co najmniej 3 tysięcy.
    Policja zatrzymuje coraz więcej kierowców bez uprawnień.

    Policja zatrzymuje coraz więcej kierowców bez uprawnień.

    Sejm zajmuje się projektem zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym i Kodeksie wykroczeń, który przewiduje znaczące podwyższenie sankcji za brak prawa jazdy.

    Policjanci zatrzymują coraz więcej osób nie posiadających prawa jazdy. W ubiegłym roku na tylko drogach Kujawsko-Pomorskiego było ich 1324 (w 2013 - 1009).
    Chodzi o kierowców, którzy nigdy nie posiadali uprawnień i o tych, którzy stracili dokumenty na skutek sądowego orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów lub po zatrzymaniu dokumentów nie poddali się badaniom psychologicznym (to warunek konieczny w procesie odzyskiwania prawa jazdy), ewentualnie nie podeszli do ponownego egzaminu państwowego.

    Przeczytaj również: Zdawalność na prawo jazdy najniższa w Europie. A może być jeszcze gorzej

    To będzie doping

    Projekt zaostrzenia kar złożyło Polskie Stronnictwo Ludowe. - To mój pomysł, podsunięty mi co prawda przez policjantów i egzaminatorów kierowców - przyznaje poseł PSL z Kalisza Józef Racki. - Zdobycie prawa jazdy kosztuje zwykle co najmniej 3 tysiące złotych i właśnie taką sankcję proponuję dla tych kierowców, którzy jeżdżą bez uprawnień. To może ich zmobilizować do pracy nad sobą, do zdobycia prawa jazdy. Jak wiemy, problem jest ogromny, bo drogami jeździ coraz więcej takich ludzi.

    Może być areszt

    "Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 3 tys. zł" - czytamy w projekcie.

    Jeśli sprawca ma już na koncie takie wykroczenie (skazany prawomocnym wyrokiem), sąd będzie mógł orzec także zakaz prowadzenia pojazdów. Mało tego - w przypadku recydywy sprawcy grozić może przepadek pojazdu mechanicznego, którym kierował. Jeśli sprawca nie jest właścicielem pojazdu, przepadek może być orzeczony tylko wtedy, gdy pożyczył za zgodą właściciela.

    Czytaj też: Królowie szos? To właśnie my - Polacy! Lubimy przycisnąć pedał gazu

    Są wątpliwości

    - Przecież trudno będzie udowodnić, że właściciel oddał kluczyki mając wiedzę, że sprawca nie miał uprawnień. Uważam więc, że ten fragment projektu nie znajdzie uznania Sejmu - mówi Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bydgoszczy.

    - Mam nadzieję, że Sejm dość szybko będzie mógł zająć się tym projektem. Marszałek Sejmu skierował już projekt do konsultacji prawnych. Wypowiedzą się o nim między innymi konstytucjonaliści. Gdyby coś trzeba było zmienić, jestem otwarty - dodaje poseł Racki.

    Nie chcą się starać

    - W pozostałej części projekt ustawy ma sens - uważa Tadeusz Kondrusiewicz. - Podwyższenie sankcji finansowych jest zasadne, podobnie jak groźba aresztu. Wydaje się jednak, że nawet zaostrzenie prawa nie wpłynie na świadomość pewnej grupy kierowców.

    Wiele osób przestało starać się o uprawnienia na początku 2013 roku, gdy rząd podwyższył wymagania co do uzyskiwania prawa jazdy. W tym roku podczas egzaminu państwowego kursant musi też wykazać się umiejętnością tzw. ekojazdy. - Po co mam wydawać ciężkie pieniądze na kurs i egzaminy, stresować się, skoro mogę jeździć bez uprawnień? - pytali mnie kursanci, którzy oblewali kilkakrotnie egzamin - kontynuuje Kondrusiewicz. - Bywało, że bezczelnie, przy mnie, wsiadali do samochodu, którym przyjechali do WORD-u i odjeżdżali. Nie ma więc raczej wątpliwości, że podwyższenie wymagań na egzaminach wpłynęło na fakt, że na drogach mamy więcej kierujących bez uprawnień. Niestety.

    Sankcje są dobre

    - Każde podwyższenie sankcji finansowych, także za inne wykroczenia, może wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa - uważa mł. insp. Robert Olszewski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Te nie były podnoszone od 9 lat, a średnia płaca wzrosła.

    Człowiek bez uprawnień ma - przynajmniej teoretycznie - mniejsze umiejętności niż ten formalnie przygotowany do roli kierowcy. Poseł Józef Racki przekonuje, że kierujący bez "prawka", których jest coraz więcej, powodują też coraz więcej wypadków.

    Zły początek roku

    Na początku tego roku pogorszyło się bezpieczeństwo na drogach naszego regionu: w 37 wypadkach zginęło 5 osób, 47 zostało rannych. To o 6 wypadków więcej niż w pierwszych dniach 2014 roku i więcej o 15 rannych. Liczba zabitych jest taka sama.

    Nie wiemy jeszcze, ilu ze sprawców wypadków nie posiadało "prawka". Tak czy inaczej, dobrze nie jest. Dlatego policja apeluje o rozwagę do wszystkich użytkowników dróg, w tym do pieszych, którzy powinni pamiętać o zakładaniu elementów odblaskowych. Zdaniem policji, typowo zimowe warunki byłyby lepsze niż panujące obecnie. Wtedy kierowcy jeździliby wolniej.


    Czytaj e-wydanie »
    Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo