- Planując kolejne inwestycje w naszej mleczarni braliśmy pod uwagę także to, co będziemy mogli sprzedać na Wschodzie - mówi Mariusz Trojakowski, prezes Spółdzielni Mleczarskiej ROTR w Rypinie, która ma uprawnienia i certyfikaty pozwalające na handel z Rosją. - Do Federacji Rosyjskiej sprzedajemy na razie mleko w proszku, serwatkę i sery w euroblokach. To dobry rynek zbytu, choć ceny są tam podobne jak w innych krajach. Chcemy też wysyłać na Wschód sery w plasterkach, więc także dlatego uruchamiamy linię do ich produkcji.
W opakowaniach, które będą mogły być wielokrotnie otwierane i zamykane, znajdzie się 150 g, 300g lub 500 gramów a nawet 1 kg plasterkowanego sera. Spółdzielnia postanowiła także sprzedawać sery pakowane w kawałkach, które mogą ważyć od 250 g do 700 g. Pierwsze, niewielkie partie tego towaru, już zjechały z linii produkcyjnej.
Plasterkami chcą zdobyć Rosję
Lucyna Talaśka-Klich

Pracownicy spółdzielni podczas uruchamiania linii do produkcji serów w plasterkach
Spółdzielnia Mleczarska ROTR w Rypinie chce zawojować rosyjski rynek. Między innymi dlatego uruchamia linię do produkcji serów w plasterkach.