Czy ulice i skwery w Tucholi są właściwie sprzątane? Temat wraca na forum Rady. Tym razem to radny Krzysztof Baran wskazał, że należy zadbać o promenadę przy Głęboczku.
- Polbruk zarasta z każdej strony, jest tam coraz więcej krzaków - ocenił radny Krzysztof Baran. - Po weekendzie cztery lub pięć betonowych śmietników było przewróconych. Niedługo ma być dokończona budowa promenady, a przy starej zarasta chodnik.
Zdaniem burmistrza Tadeusza Kowalskiego nie można mieć większych uwag do firm sprzątających. A urzędnicy starają się na bieżąco egzekwować wykonanie umowy. Owszem, na co dzień zdarzają się jakieś uwagi. Ale - burmistrz nie chce zapeszyć - bo jednak miasto jest przystrzyżone (gdy idzie o zieleń), a trakty i chodniki są zadbane i wyczyszczone. Wniosek - Tuchola jest czysta.
Radny Baran sprostował, że nie miał uwag, co do czystości ulic w mieście, a chodziło mu o tereny oddalone, jak Głęboczek. Jest też jasne, że problemy są najczęściej po weekendach. Do tego wątku odniósł się więc też burmistrz, mówiąc, że musi mieć też na względzie kwestie finansowe, co oznacza, że nie zleci zwiększenia częstotliwości opróżniania pojemników w weekendy.
- Chciałbym prosić społeczeństwo, by wykazało większą troskę o wizerunek miasta - zaapelował burmistrz. - Jeżeli ja widzę, że pojemnik jest pełny, to nie rzucam papierka obok, tylko do drugiego kosza lub składam do torby i zabieram do domu. Kupa na chodniku świadczy natomiast źle o właścicielu psa. Powinniśmy napiętnować tych ludzi, którzy nie sprzątają, by nie być ich służącymi. Bo ktoś peta byle gdzie rzuci. Jest taka krótka ulica przy rynku, gdzie jest sklep z piwem i tam jest codziennie pełno petów.
Problem nasila się w weekendy, kiedy wzmożony jest ruch turystyczny czy ludzie są na spacerach. Włodarz mówi, że na niewłaściwe zachowania trzeba reagować i zwracać uwagę. Monitoring jest coraz lepszy, ale za każdym razem - po zdarzeniach - trzeba prosić policję, by odszukała ich cyfrowy ślad, odtwarzając nagrania z kamer.
