Do pobicia Przemysława Witkowskiego, wykładowcy Uniwersytetu Wrocławskiego i dziennikarza, doszło w zeszły czwartek w pobliżu mostu Trzebnickiego we Wrocławiu. Teraz złapano podejrzanego o to pobicie - donosi Onet.pl
"Tak się kończy kiedy nie podobają ci się faszystowskie napisy na bulwarach nad Odrą" – jak podaje Onet, Przemysław Witkowski na Facebooku niedługo po pobiciu wrzucił taki komentarz wraz ze zdjęciem swojej zakrwawionej twarzy. "Zostałem pobity, bo zwróciłem uwagę na homofobiczne napisy, typ spytał, czy mi się nie podobają, powiedziałem, że tak i dostałem oklep, groził śmiercią i że nas wszystkich dopadnie" – Onet cytuje wpis Witkowskiego.
Jak podaje Onet, po pobiciu Przemysław Witkowski całą noc spędził na SOR przy ul. Borowskiej. Miał m.in. złamany nos oraz połamane kości: szczękową i jarzmową.
Wrocławscy policjancie zatrzymali 28-latka podejrzewanego o pobicie Witkowskiego.
Źródło: Onet.pl
Wideo
Ostatnia droga Franciszka. Papież spoczął w ukochanej bazylice