Podwyżka akcyzy 2022. O tyle wkrótce podrożeją wódka, piwo, wino i papierosy! [stawki]

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Ministerstwo Finansów uzasadnia podwyżkę akcyzy na alkohol i papierosy przede wszystkim troską o zdrowie Polaków
Ministerstwo Finansów uzasadnia podwyżkę akcyzy na alkohol i papierosy przede wszystkim troską o zdrowie Polaków Jarosław Pruss
Czeka nas wzrost cen alkoholu i papierosów. Rząd zapowiedział podwyżkę akcyzy na te produkty. - Stracą producenci, a nie zyskają ani budżet państwa, ani obywatele i polityka zdrowotna. Za to bimbrownicy z szarej strefy już mogą otwierać korki od szampana - uważa Witold Włodarczyk, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

Zobacz wideo: Szkodzą tak samo jak papierosy, ale są obłożone niższym podatkiem. Lewica chce podniesienia akcyzy na innowacyjne wyroby tytoniowe:

Wino staje się, jak whisky, towarem luksusowym

- Podwyżka akcyzy oznacza, że więcej zapłacimy za papierosy i alkohol, zarówno w hurcie, jak i detalu, w naszym przypadku dotyczy ona win - komentuje Agnieszka Taraszkiewicz, właścicielka winnicy Bona Terra wżówkach (gmina Lipno). - Akcyza to jedno, ale w naszej branży podrożało wszystko: korki, butelki, kapsle, w tym roku o 40 proc. Płacę podatek VAT i dochodowy od każdej butelki, trzeci to akcyza, a teraz znów będzie wyższa! Choć lockdown dotknął moich klientów, restauratorów i branżę gastronomiczną, jako rolniczka nie mogłam starać się o pomoc z tarczy, bo była tylko dla przedsiębiorców. W tym roku wina podrożały o 20 procent, w przyszłym to będzie kolejne 10 proc. Wino staje się, powoli, towarem luksusowym, jak kiedyś whisky. Dziś kupimy ją w promocji za 30 zł, ale polskiego, dobrego wina, za tyle na pewno nie dostaniemy.

Za butelkę najtańszej wódki zapłacimy 30 złotych

- Podwyżka akcyzy w znaczący sposób zmniejszy obrót towarami objętymi podatkiem - komentuje Grzegorz Grabowski, dyrektora zarządzający firmy Toruńskie Wódki Gatunkowe. - Co to oznacza dla naszych klientów? Nadal będziemy im dostarczać bardzo dobry alkohol, ale w o wiele większej cenie. Dla mniejszych firm z branży podniesienie akcyzy może okazać się gwoździem do trumny. Jednak również dla takich graczy, jak my, z 130-letnią tradycją, może być problem z zachowaniem ciągłości produkcji.

- Planowana podwyżka akcyzy jest dla nas dużym zaskoczeniem, źle ją oceniamy - nie kryje w rozmowie z "Pomorską" Witold Włodarczyk, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy. - W zeszłym roku wzrosła o 10 procent, do tego doszły zamknięte restauracje, dlatego nie spodziewaliśmy się kolejnej podwyżki podatku. Niezależnie od tego, alkohol by i tak podrożał od 2021 roku przez wyższe koszty wszystkiego, prądu, gazu, paliw. Z powodu akcyzy to będzie jeszcze więcej. Szacuję, że pół litra najtańszej wódki, której cena sięga dziś średnio 22 zł, podrożeje do 30 zł, a w kolejnych latach, wspomniane koszty będą rosły, możemy płacić nawet 40 czy 50 zł za butelkę.

Włodarczyk zwraca uwagę, że taka trudna sytuacja to raj dla oszustów z szarej strefy: -mogą już otwierać korki od szampana. Gdy wódka kosztuje 22 zł, lewa produkcja się nie opłaca, ale przy cenie 30 zł i wyższej, wielu zechce ją odpalić. Będzie więc raczej mniej wpływu z podatku niż więcej.

Ministerstwo Finansów opublikowało projekt ustawy, który zmienia przepisy akcyzowe. Resort chce, by akcyza na alkohol wzrosła w 2022 r. o 10 proc. i zwiększała się co roku o 5 proc. aż do 2027 r. Akcyza na papierosy miałaby zaś wzrastać w latach 2023-2027 o 10 proc. co roku. Padają szczegółowe wyliczenia. I tak np.: w 2022 r. w porównaniu do 2021 r. wzrost opodatkowania 40 proc. wódki na butelce (0,5 l) wyniesie około 1,50 zł. W przypadku wina (0, 75 l) będzie to ok. 16 groszy, w przypadku piwa (0,5 l) - ok. 6 groszy. Można też spodziewać się, że opodatkowanie paczki papierosów wzrośnie o ok. 30 groszy, a wyrobów nowatorskich - o około 1 zł.

Ministerstwo Finansów uzasadnia podwyżkę akcyzy przede wszystkim troską o zdrowie Polaków. Powołuje się na dane Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która ocenia koszty związane z nadużywaniem alkoholu 31 mld zł rocznie.

"Sam będę kręcił papierosy, jak za PRL-u"

Resort wskazuje też, że w Polsce koszt leczenia chorób wywoływanych dymem tytoniowym, to 15 proc. całkowitych wydatków na leczenie. Palenie zabija ponad 8 mln ludzi rocznie, z czego aż 1,2 mln to tzw. bierni palacze, a uzależnienie od tytoniu pociąga za sobą ogromne koszty ekonomiczne szacowane na 1,4 bln dolarów, czyli ok. 1,8 proc. światowego PKB.

- Polacy na pewno nie przestaną z tego powodu pić alkoholu, tylko wielu zmieni źródło jego pochodzenia. Klienci nie pójdą do sklepu, a na metę - twierdzi Włodarczyk.

- Kupię bibułę i tytoń i będę sobie sam kręcił papierosy, tak jak za PRL-u - podsumowuje pan Andrzej z Bydgoszczy, który pali nałogowo od ponad 40 lat.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie