Po informacjach przekazanych przez kobietę jeden z policjantów ruszył na ratunek. Mama sześciolatka, która pilnowała chłopca, powiedziała, że dostał napadu padaczki. Dziecko słaniało się na nogach. Policjant wezwał pogotowie i zaniósł chłopca do siedziby policji, tam udzielono mu niezbędnej pomocy.
- W tym przypadku wszystko skończyło się dobrze i chory malec na czas trafił do szpitala. Dlatego apelujemy, aby zwracać uwagę na osłabione osoby, których stan zdrowia mógł nagle ulec zmianie. Te kilka chwil, które im poświęcimy mogą okazać się bezcenne. Nie bądźmy więc obojętni - apeluje kom. Kamil Rynkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
W tym konkretnym przypadku kobieta będąca świadkiem zdarzenia pomogła poprzez niezwłoczne przekazanie informacji o zdarzeniu policjantowi, podczas gdy matka zajmowała się chorym chłopcem. Pamiętajmy, że wykonanie telefonu, czy powiadomienie w inny sposób służb odpowiedzialnych za ratowanie ludzkiego życia, też stanowi pomoc. Od naszej reakcji może zależeć czyjeś życie.