Posypał się mur obronny w Chełmnie. Droga do naprawy może być długa. Zdjęcia

Monika Smól
Monika Smól
Fragment murów obronnych w Chełmnie zawalił się. Naprawa wymaga decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków
Fragment murów obronnych w Chełmnie zawalił się. Naprawa wymaga decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków Rafał Przybylski
Osunięciu uległa część muru obronnego w Chełmnie od starego kasyna do ul. Toruńskiej.

Zobacz wideo: Jedziesz na wakacje? Potrzebujesz szczepienia i certyfikatu.

Urzędnicy miejscy od razu, zgodnie z przepisami Ustawy - Prawo Budowlane, o zdarzeniu powiadomili wojewódzkiego konserwatora zabytków i inspektora nadzoru budowlanego. Już we wtorek (7.09.2021) do Chełmna przyjechała konserwator zabytków, która obejrzała mur. Ekspertka ma zidentyfikować przyczynę osunięcia muru i opracować projekt odtworzenia muru.

- Jedna warstwa muru osunęła się w niedzielę na około 30 metrach kwadratowych - mówi Józef Chmarzyński, kierownik Wydziału Inwestycyjno-Technicznego Urzędu Miasta w Chełmnie. - Zaprosiliśmy panią konserwator zabytków, by zbadała mur i przygotowała program odtworzenia. Prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia poznamy opinię o stanie murów i program konserwatorski. Następnie trzeba go przedstawić wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków, który wydaje decyzję. Następnie trzeba uzyskać pozwolenie na budowę ze Starostwa Powiatowego w Chełmnie.

Chełmińskie mury obronne to obiekt historyczny, wpisany do rejestru zabytków. Są ubezpieczone.

- Najpierw pewnie trzeba będzie poszukać środków w budżecie miasta, a następnie wyegzekwować je od ubezpieczyciela, ponieważ odbudowanie tego muru w technice konserwatorskiej nie będzie tanie - dodaje Józef Chmarzyński. - Były nawalne deszcze, sporo wilgoci, to mogło zadziałać na mury.

Jak mówi urzędnik, w ciągu ostatnich 20 lat takie sytuacje miały już miejsce, przecież to mury średniowieczne.

Pewne jest jedno, mur bezwzględnie trzeba odtworzyć, inaczej problem będzie się pogłębiać.

- Jeśli wszystko formalnie będzie szło w trybie normalnego postępowania, to procedury mogę potrwać trzy miesiące - dodaje Józef Chmarzyński. - A to już będzie zima i będziemy musieli z naprawą czekać do wiosny. Będziemy teraz mogli tylko posprzątać. Jednak mamy nadzieję, że uda się wojewódzkiego konserwatora zabytków przekonać, by potraktował to wydarzenie, jako katastrofę budowlaną. Wówczas będziemy mogli przedstawić program konserwatorowi, przygotowywać dokumentację i od razu przystąpić do naprawy. Uważamy, że sytuacja wymaga natychmiastowego działania, tym bardziej, że jest duże dalsze zagrożenie.

Na razi przejście tą trasą zostało zamknięte.

Zobaczcie zdjęcia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie