Pożegnanie ks. infułata Tadeusza Nowickiego, Honorowego Obywatela Grudziądza, emerytowanego proboszcza fary [zdjęcia z pogrzebu]

Piotr Bilski
Piotr Bilski
Dziś (8 marca) odbyły się uroczystości pogrzebowe ks. infułata Tadeusza Nowickiego. Po mszy świętej żałobnej z udziałem biskupa Wiesława Śmigla, kapłana uroczyście pożegnano na cmentarzu parafialnym z licznym udziałem grudziądzan. Piotr Bilski
„Wybaczam wszystkim wszystko i nie zachowuję w sercu żalu do nikogo” - brzmią ostatnie słowa ks. infułata Tadeusza Nowickiego skierowane do wiernych i grudziądzan. Dziś (8 marca) pożegnaliśmy jednego z najbardziej zasłużonych dla Grudziądza kapłanów.

Mszę pogrzebową w farze, której ks. Tadeusz Nowicki przez wiele lat był proboszczem - koncelebrował biskup toruński Wiesław Śmigiel. W homilii podkreślił, że żegnamy dobrego, niezwykle kulturalnego i szlachetnego człowieka, którego całe życie było świadectwem wiary.

- Życie kapłana jest najpiękniejsze, kiedy jest świadectwem miłości do Boga i do człowieka. Kiedy tak naprawdę całe życie staje się wyznaniem wiary. Takie właśnie było życie śp. ks. infułata Tadeusza Nowickiego. W każdym słowie, każdym działaniu, każdym spotkaniu, w postawie życiowej dawał świadectwo, że Bóg jest wielki, że Bóg kocha każdego człowieka, ale też i w swojej relacji do drugiego człowieka pokazywał prawdziwy szacunek i miłość - mówił biskup Śmigiel.

Ostatnie słowa ks. Tadeusza Nowickiego do wiernych i grudziądzan

Bp Wiesław Śmigiel odczytał też wstęp do testamentu ks. Tadeusza Nowickiego:

Wierząc i wiedząc, że człowiek od Boga wyszedł i do Boga powróci, mając świadomość odpowiedzialności za wiernych powierzonych mojej pieczy duszpasterskiej pragnę wyrazić moją ostatnią wolę.
W całej swojej pracy duszpasterskiej kierowałem się tylko miłością Boga, Kościoła i człowieka. Troska o godności była mi obca. Kapłańską ceniłem sobie najbardziej.
Wszystkich parafian przepraszam za grzechy zaniedbania. Przepraszam wszystkich, który po spotkaniu ze mną odchodzili smutni, a których może brakiem cierpliwości czy taktu uraziłem. Proszę o wybaczenie i modlitwę.
Dziękuję wszystkim za wiele dobra i pomocy, której doświadczyłem w życiu i pracy duszpasterskiej.
Wybaczam wszystkim wszystko i nie zachowuję w sercu żalu do nikogo.

- W tym krótkim wprowadzeniu do testamentu jest cały ks. infułat. Jego piękna postawa, takt, szacunek do drugiego człowieka, delikatność w relacjach z drugim człowiekiem - mówił biskup Śmigiel i dodawał: - Miał w sobie coś z dobrego przewodnika, a jednocześnie przyjaciela.

Maciej Glamowski, prezydent Grudziądza: - Po księdzu infułacie zostaje naprawdę wiele

- Obecnie czujemy pustkę i żal. Oto opuścił nas człowiek bliski, związany z naszym miastem od wielu lat, uczestnik wielu spraw Grudziądza i jego mieszkańców. Ten żal, który dziś czujemy z czasem jednak zmieni swój charakter. Zastąpi go pełne życzliwości wspomnienie nie tylko Honorowego Obywatela naszego miasta, lecz i i wielkiego przyjaciela Grudziądza, którym ks. infułat bez wątpienia był - mówił Maciej Glamowski, prezydent Grudziądza. i dodawał: - Zostawił po sobie wiele dobra, które w życiu Grudziądza nadal jest i długo jeszcze będzie.

- Żegnamy dziś jednego z najwybitniejszych mieszkańców naszego miasta. Niech ten akcent zabrzmi tu szczególnie dobitnie: ks. infułat stał się poniekąd współtwórcą naszej rodzimej grudziądzkiej tożsamości. Na historii Grudziądza odcisnął piętno wyjątkowo mocne. Żegnamy zatem nie tylko mądrego i dobrego człowieka, kapłana lecz także grudziądzanina, jednego z nas - mówił prezydent Glamowski.

W uroczystości uczestniczyła, oczywiście, rodzina księdza Nowickiego

- Uczyłeś nas miłości do Boga i do ludzi. Dziękujemy ci za miłość i oddanie wobec rodziny, za mądrość i za życiowe rady. Obiecujemy, że będziemy żyć wg twoich wskazówek - wujka żegnał przedstawiciel rodziny ks. Nowickiego.

Odznaczony za dbanie o zabytkową farę oraz wspieranie bezdomnych i ubogich

Hanna Szymańska, przedstawicielka rad parafialnych przypomniała zasługi ks. Nowickiego dla utrzymania zabytkowej świątyni oraz podniesienia jej rangi do godności bazyliki mniejszej, a Zdzisław Paczkowski, szef grudziądzkiego koła Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta mówił o jego pracy dla bezdomnych i ubogich. Pierwsze z zasług zostały docenione przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nadaniem ks. infułatowi złotej odznaki „Za opiekę nad zabytkami”, a drugie docenił Prezydent RP nadając kapłanowi „Złoty krzyż zasługi”.

Ks. Dariusz Kunicki: - Był dla nas bratem i ojcem jednocześnie.

- Ks. Tadeusz Nowicki był dla nas szczególną postacią - w imieniu kapłanów mówił Dariusz Kunicki, obecny proboszcz fary. - Podziwialiśmy jego kazania, jego gorliwość kapłańską i troskę o jedność wspólnoty kapłańskiej , a dla nas kapłanów posługujących tu, w Bazylice, był w szczególny sposób i bratem i ojcem jednocześnie. I taki pozostanie.

Ks. Tadeusz Nowicki zmarł 2 marca, w 87. roku życia i 63 roku kapłaństwa. W latach 1977 - 2009 był proboszczem parafii św. Mikołaja Biskupa. W listopadzie 2009 r. otrzymał Honorowe Obywatelstwo Grudziądza. Dziś (8 marca) spoczął na cmentarzu farnym w Grudziądzu.

Zdjęcia z uroczystości pogrzebowych zobacz w galerii:

Pożegnanie ks. infułata Tadeusza Nowickiego, Honorowego Obyw...

Polecamy także:

Msza święta pogrzebowa była transmitowana w internecie i można ją obejrzeć TUTAJ:

EURO 2020 - Polacy jadą do domu

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ewa

no racja wszedzie ograniczenia a w kosciele nie swoja droga ludzie tez ogliby pomyslec nim pojda w taki tlum

===Piotr==/

Dobry Jezu A nasz panie,

Daj mu wieczne spoczywanie.

Mam pytanie, co prawda nie wiem do kogo...

To jest ta pandemia czy nie. Tylu ludzi w jednym miejscu . Podobno jest limit w kościele.

Jak zmarł śp. ksiądz Wojtek z Mokrego to nie można było go pożegnać tylko transmisja w Internecie. Gdzie jest Sanepid?

Dodaj ogłoszenie