Pracownicy sezonowi zakasają rękawy i ruszą do sadów? Plantatorzy pełni obaw

OPRAC.:
Ewelina Sikorska
Ewelina Sikorska
Pixabay.com
Rolnicy i sadownicy obawiają się, że ponownie zabraknie im rąk do pracy. Przez szalejącego koronawirusa, w zeszłym roku, wydano o ponad 38 tysięcy mniej zezwoleń na pracę niż w 2019. Inne bolączki branży owocowo-warzywnej?

Polskie odmiany jabłek i ich zastosowanie:

Jeśli chodzi o pracę nad Wisłą, wciąż najwięcej zezwoleń dostają Ukraińcy – w 2020 roku wydano ich aż 296 491 (dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej).

Przez pandemię, podróże z państw spoza Unii Europejskie są jednak utrudnione, sadownicy obawiają się, że znów zabraknie im rąk do pracy. Unia Owocowa wskazuje przy tym: Żadne z państw członkowskich UE nie podjęło kroków do priorytetowego zaszczepienia przeciw COVID-19 niektórych grup pracowników m.in. osób odpowiedzialnych za zbiory, pakowaczy czy kierowców ciężarówek.

- Obawiamy się, że produkcja owoców miękkich ograniczy nam dostępność osób do pracy, ponieważ liczba plantacji borówkowych stale rośnie. W gospodarstwie pracownicy mogą świadczyć pracę podczas kwarantanny, natomiast w przypadku firm nie ma takiej możliwości. Z pewnością działa to na minus pod kątem pracy w przedsiębiorstwach w porównaniu do gospodarstw. Co do plantacji sadowniczych – na ten moment nie ma odczucia, że rąk do pracy będzie brakowało. W zeszłym roku dochodziło do sytuacji, w których sadownicy mieli pracowników wyłącznie na czas kwarantanny, co było dużym utrudnieniem organizacyjnym - po kwarantannie u gospodarza pracownicy sezonowi wyjeżdżali do docelowych miejsc pracy, gdzie odbycie kwarantanny wiązałoby się z brakiem zarobku - wyjaśnia Emilia Lewandowska z Fruit-Group, członkini Unii Owocowej.

Warto wiedzieć również: Nawet w rolnictwie ekologicznym Unia Europejska ogranicza stosowanie niektórych środków ochrony roślin

Pandemia sprawiła, że producenci muszą głębiej sięgać do kieszeni. Trzeba bowiem zapewnić pracownikom sprzęt ochrony osobistej czyli maseczki oraz płyny dezynfekcyjne. Kolejny problem, to zachowanie dystansu podczas zbiorów, pakowania i produkcji. "Pracodawcy powinni być również przygotowani na konieczność przeprowadzania regularnych testów na obecność koronawirusa wśród pracowników", podkreśla Unia Owocowa.

To też może Cię zainteresować

Choć Polacy chętnie sięgają po świeże owoce, na optymistyczne nastroje branży nie wpływa fakt, iż nie wiadomo, jaka będzie finansowa kondycja konsumentów. To stawia pod znakiem zapytania ich zakupowe decyzje.

Kolejna kwestia. Są osoby obawiające się, że poprzez kontakt z nieumytymi owocami lub warzywami, mogą zarazić się koronawirusem. To mit - wskazał w swoim raporcie Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (stanowisko ze stycznia 2021). Wielu klientów szuka jednak owoców i warzyw w dodatkowych opakowaniach (np. w folii), co zwiększa automatyzację produkcji.

- W obliczu tych zmian, najważniejsze jest wyciągnięcie wniosków z obserwacji ekspertów i współpraca grup producenckich. Tylko łącząc wieloletnie doświadczenie i wiedzę producentów i dystrybutorów na temat branży sadowniczej, możemy przygotować się na kolejne wyzwania pandemii COVID-19 - komentuje Paulina Kopeć, sekretarz generalna Unii Owocowej.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Stay at home safe and sound avoiding corona virus but do not sit idol work online and make full use of this hostage period and raise extra money to over come daily financial difficulties. For more detail visit ... https://bit.ly/39JrDqt

Dodaj ogłoszenie