MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Prezydent interweniuje w sprawie prywatnej szkoły na Osiedlu Leśnym w Bydgoszczy

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Temat sprzedaży gruntu, na którym znajduje się bydgoska prywatna podstawówka, trafił na sesję Rady Miasta Bydgoszczy. Wcześniej, 18 kwietnia rodzice uczniów zorganizowali pikietę w tej sprawie
Temat sprzedaży gruntu, na którym znajduje się bydgoska prywatna podstawówka, trafił na sesję Rady Miasta Bydgoszczy. Wcześniej, 18 kwietnia rodzice uczniów zorganizowali pikietę w tej sprawie Tomasz Czachorowski
Miasto przedstawiło nowe warunki sprzedaży terenu niepublicznej "Jedynki" przy Dwernickiego. Prywatna spółka musi wpłacić 500 tys. zł i w ciągu trzech lat zbudować salę gimnastyczną. Tymczasem rodzice twierdzą, że właściciel firmy prowadzącej szkołę żąda od nich po 5 tys. zł za to, że... lajkowali stronę na Facebooku.

Sprawa sprzedaży terenu, na którym od blisko 30 lat działa Niepubliczna Szkoła Podstawowa nr 1, znalazł się w porządku obrad sesji Rady Miasta Bydgoszczy, która odbyła się w środę. W sprawie interweniował Rafał Bruski.

- Prezydent po zapoznaniu się z tą sytuacją zaproponował warunki sprzedaży, które zabezpieczą tę nieruchomość przed dalszą szybką odsprzedażą - mówił Iwona Waszkiewicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy.

Rodzice uczniów obawiają się, że właściciel spółki prowadzącej szkołę, chce ją zamknąć, kiedy tylko uda mu się odkupić od miasta teren, na którym się ona znajduje.

- Wynegocjował z miastem niekorzystne dla siebie warunki jej wykupu. Mimo, że mógł skorzystać z 50-procentowej bonifikaty, to zdecydował się na zakup nieruchomości za pełną cenę. Obawiamy się, że właściciel nie chce otrzymać bonifikaty, bo w zamian musiałby zobowiązać się, do prowadzenia szkoły przez kolejne dziesięć lat - wskazuje Łukasz Mojsiewicz, autor apelu w tej sprawie.

Marta Stachowiak, rzeczniczka UMB: - Brak jest możliwości zastosowania bonifikaty od ceny sprzedaży przedmiotowej nieruchomości, co wynika z ogólnie przyjętych zasad sprzedaży nieruchomości, jakie mogą być zbywane w drodze bezprzetargowej na rzecz podmiotów określonych ustawowo. Od wielu lat miasto Bydgoszcz sprzedając nieruchomości na rzecz wymienionych podmiotów nie udziela bonifikaty od ceny sprzedaży.

Uchwała o sprzedaży gruntu została przyjęta w połowie 2023 roku, trzy miesiące po tym, kiedy spółka prowadząca szkołę zmieniła właściciela. Jakie są zatem nowe warunki przedstawiono inwestorowi? Z kupującym miasto zawrze umowę przedsprzedaży, ale zanim to się stanie, spółka ma wpłacić 500 tys. zł. W ciągu 3 lat inwestujący ma wybudować w szkole salę gimnastyczną (sam zainteresowany w sprawie zezwolenia na budowę wcześniej zgłaszał się do miasta) i dopiero po wykonaniu tej części inwestycji, zostanie podpisana umowa finalna.

Inwestor: Propozycja miasta problematyczna

- Jako osoba postronna widziałbym to tak: Pomówienia, nieprawdziwe informacje trafiają do ratusza, a on im ulega i zmienia warunki sprzedaży - komentuje Mikołaj Kuchajewicz, prezes spółki prowadzącej szkołę.

Zapewnia: - Chętnie zabezpieczę transakcję, bo nigdy nie mieliśmy zamiaru likwidować tej placówki. Chcę utwierdzić niedowiarków i osoby manipulowane fałszywymi oskarżeniami, że przyczynimy się, by placówka trwała w tym miejscu jak najdłużej. Możemy zaproponować zabezpieczenia, np. w postaci odszkodowań, jeżeli coś miałoby się zmienić. Jest wiele dróg, ale propozycja urzędu dla nas stanowi problem. Przeniesienie własności ma nastąpić dopiero po wybudowaniu sali, a w naszym rozumieniu budowa nie miała być na rzecz miasta, tylko spółki, którą prowadzimy. Nie za bardzo zatem jesteśmy skłonni zgodzić się ze stanowiskiem miasta.

Iwona Waszkiewicz zaznaczyła, że ratusz czeka na pisemną odpowiedź w tej sprawie do końca tego tygodnia.

Na FB rodzice dzieci z prywatnej podstawówki założyli fanpage "Nie zabierajcie dzieciom szkoły". - Rodzice uczniów dostają wezwania do zapłaty 5 tys., lub więcej z tytułu naruszenia dóbr osobistych szkoły. Podstawą jest lajkowanie na FB strony - mówi z kolei Adam Broniarczyk, członek rady rodziców. - Woźny, poczciwy pan, który wita dzieci każdego poranka, też dostał to wezwanie.

- Pisma zostały wysłane przez biuro prawne. Ponieważ od samego początku sprawie towarzyszył hejt i szerzenie nieprawdziwych informacji i mieliśmy do czynienia ze zniesławieniem, a te treści są publikowane również na tej stronie, te działania są podstawą do roszczeń z naszej strony - mówi Kuchajewicz. - Domagamy się przeprosin i zadośćuczynienia na rzecz organizacji charytatywnych.

Inwestor zaznacza, że w sprawie woźnego sprawa jest wyjaśniona: - Woźny stwierdził, że zhakowano mu konto, już wyjaśniał tę kwestię w obecności pani dyrektor [szkoły, red.]. Jeżeli w jakimś przypadku doszło do pomyłki, albo nieplanowanego działania, jako spółka, oczywiście wykazujemy zrozumienie. Z tym panem została już przeprowadzona rozmowa.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Dzień Matki. Jak kobiety radzą sobie na rynku pracy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska