Przeciągają się prace nad rządowym projektem o odwróconym kredycie hipotecznym

Jolanta Zielazna, [email protected]
Gdyby była ustawa o odwróconym kredycie hipotecznym, właściciel domu mógłby mieć dodatkowy dochód z nieruchomości. Na razie zostaje  mu tylko oferta renty za dożywocie.
Gdyby była ustawa o odwróconym kredycie hipotecznym, właściciel domu mógłby mieć dodatkowy dochód z nieruchomości. Na razie zostaje mu tylko oferta renty za dożywocie. infografika Jerzy Chamier-Gliszczyński
Nie ma widoków na szybkie uregulowanie sprawy odwróconej hipoteki. Czeka na to wielu seniorów, którzy są właścicielami mieszkań i chcieliby powiększyć sobie emeryturę.

Na razie seniorów wstrzymują obawy prawne oraz informacje, że Ministerstwo Finansów pracuje nad projektem ustawy, która ma zabezpieczyć interesy i lepiej chronić prawa starszych ludzi.
Jednak właśnie z tego powodu odwleka się przygotowanie oczekiwanych projektów ustaw. Sprawa się bardziej skomplikowała.

Z jednego projektu - dwa

To reklama, na która często można natknąć się w przedpołudniowych programach telewizyjnych. Jeśli masz dom lub jesteś właścicielem mieszkania, to możesz sobie o kilkaset złotych miesięcznie powiększyć emeryturę. Jak? Podpisując umowę o przeniesienie praw własności do mieszkania na fundusz hipoteczny w zamian za dożywotnią rentę.

Ministerstwo Finansów jednak, uważając, że nie jest to rozwiązanie idealne, od kilku lat pracuje nad założeniami ustawy o odwróconym kredycie hipotecznym. Ma być bezpieczniejszy dla seniorów i dawać spadkobiercom szansę odzyskania lokalu.

Sęk w tym, że trwa to zbyt długo. I nie widać końca prac.

Na początku roku założeniami do ustawy o odwróconym kredycie hipotecznym miała się zająć Rada Ministrów. Ale nie zajęła, bo wicepremier Waldemar Pawlak (PSL) domagał się, by włączyć do nich przepisy, które lepiej zabezpieczą interesy seniorów także w umowach z funduszami hipotecznymi. To one już teraz oferują dożywotnią rentę w zamian za przeniesienia prawa własności mieszkania czy nieruchomości.

- To dwa zupełnie różne modele: kredytowy (odwrócony kredyt hipoteczny) i sprzedażowy (dożywotnia renta w zamian za przeniesienie prawa własności mieszkania czy domu) - zwraca uwagę Bolesław Meluch, doradca zarządu Związku Banków Polskich.

W ten sposób sprawą zajmują się dwa resorty: Ministerstwo Gospodarki pracuje nad przepisami dotyczącymi umowy dożywotniej renty, a odwrócony kredyt hipoteczny pozostał w resorcie finansów.

"Odwrócona hipoteka", jak potocznie mówi się na odwrócony kredyt hipoteczny, polega na tym, że to bank płaci seniorowi co miesiąc (choć mogą być inne rozwiązania) określoną kwotę, która jest zabezpieczona hipoteką na nieruchomości. Senior do śmierci zostaje właścicielem mieszkania. Ale ma też obowiązek o nie dbać, ubezpieczyć, opłacać podatki.

Banki policzyły raty

Związek Banków Polskich, na prośbę Ministerstwa Finansów, przygotował symulacje, ile może wynosić rata odwróconego kredytu hipotecznego dla różnych nieruchomości, położonych w różnych regionach kraju. Przyjął założenia, że wartość kredytu nie powinna przekroczyć połowy wartości nieruchomości z dnia zawarcia umowy odwróconego kredytu hipotecznego.

Przyjęto, że mieszkanie ma 50 m kw, a budynek jednorodzinny - 140 m kw. Stopa oprocentowania jest stała - 7,9 proc. a wartość nieruchomości rośnie o 1,5 proc. rocznie. To tylko niektóre z uwzględnionych danych.

Te wyliczenia pokazujemy w tabeli. Należy jednak pamiętać, że jest to wyłącznie symulacja. Dla każdej nieruchomości, domu, mieszkania sporządzane są indywidualne wyliczenia, w zależności od aktualnej sytuacji.

Widać, że im młodsza osoba, tym na niższe raty może liczyć, raty dla kobiet są niższe niż dla mężczyzn ze względu na przewidywaną dalszą długość życia. Im później zawarta umowa, tym większą ratę daje - także ze względu na to, że bank wypłaci mniej rat.

Rząd chce, by w przygotowywanych przepisach wyraźnie były określone prawa i obowiązki banku i kredytobiorcy, zapewniony był odpowiedni poziom ochrony konsumentów oraz zasady przeprowadzenia rozliczenia banku ze spadkobiercami.

Po śmierci właściciela mieszkania (nieruchomości) jego spadkobiercy mieliby możliwość spłacenia bankowi rat kredytu (z odsetkami) i odzyskania nieruchomości - tak przewidują założenia resortu finansów.

Kredy mniejszy od wartości mieszkania

Zupełnie inną sprawą jest dożywotnia renta, wypłacana przez fundusz hipoteczny w zamian za przeniesienie nań praw własności do mieszkania (nieruchomości).

Ministerstwo Gospodarki dostrzega, że choć umowy zawierane są na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego, zapisy nie gwarantują starszym ludziom doskonałego zabezpieczenia ich praw.
Resort zaprosił więc fundusze hipoteczne, które działają w Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych, do prac nad założeniami do projektu ustawy.

Chodzi m.in. o to, by fundusze miały wystarczająco duży kapitał założycielski (przewiduje się 50 tys. euro), były objęte nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego.
Także o to, by zapewnić starszym ludziom spokojne mieszkanie do śmierci w nieswoim już domu czy lokalu. I o to, by zaoferowane mu przez fundusz pieniądze nie były niskie.

- Ciągle panuje błędne wyobrażenie, że wysokość kredytu hipotecznego musi odpowiadać wartości mieszkania - mówi Maria Schicht, prezes Funduszu Hipotecznego Familia. - A gdzie ponoszone koszty? Wyliczenia raportu Związku Banków Polskich ich nie uwzględniają.

Jej zdaniem, by interes był opłacalny, wartość kredytu nie może być większa od połowy wartości nieruchomości.

- Nikogo nie oburza, że dziś biorąc 200 tys. zł kredytu na 20-30 lat oddajemy bankowi 400 tys. - mówi prezes Schicht. - A w druga stronę tego nie chce się uwzględnić.

Marta Podleśna, specjalista PR w Funduszu Hipotecznym DOM zauważa, że w odwróconym kredycie hipotecznym klient musi nieruchomość na własny koszt ubezpieczyć, płaci podatki, prowizję za udzielenie kredytu.

Raty płacone przez fundusz hipoteczny są waloryzowane.

Na swojej stronie internetowej Fundusz Hipoteczny DOM porównuje przygotowywane rozwiązani z już istniejącymi.

Fundusze na swoich stronach pokazują też przykładowe wysokości rat renty dożywotniej. Trzeba jednak pamiętać, że wartości dla konkretnej nieruchomości i osoby w praktyce mogą okazać się niższe

Czytaj e-wydanie »

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pensioner

W dobie dużego bezrobocia, ogólnej biedy nie warto pozbywać się mieszkań. Chyba że ktoś nie ma rodziny, dzieci, wnuków... kogoś, kto po naszej śmierci będzie się cieszył swoim kątem. Może lepiej zamienić mieszkanie na kawalerkę i pieniążki byłyby i mieszkanie zostało.

s
stasiulek

Ustawa o Odwróconym Kredycie Hipotecznym i jej torpedowanie, przy wydatnym wsparciu Ministerstwa Gospodarki, przez Fundusze Hipoteczne – a seniorzy wciąż czekają...

Krąg ludzi dojrzałych, czyli: seniorów, stał się niejako ofiarą nadgorliwego postrzegania ich rzekomego bezpieczeństwa - dodajmy: finansowego – przez samego v-ce Premiera polskiego rządu. Rzecz idzie o ciągnące się w nieskończoność ustalenia dotyczące projektu Ustawy o Odwróconym Kredycie Hipotecznym.

Skąd takie oszacowanie „nadgorliwości” v-ce Premiera? Otóż, jesteśmy seniorskim małżeństwem mocno zainteresowanym takim rozwiązaniem, gdyż, co tu ukrywać, brakuje nam funduszy na godne życie i, zapewne, nie jesteśmy w tym względzie osamotnieni.

W innych krajach, do których bram poziomu życia usiłujemy się dostać, takie rozwiązania wspomagające rodzinne budżety już od dawna istnieją, chociaż ich poziom, tak czy inaczej, jest zdecydowanie wyższy od naszego.

Dlaczego zatem nasz Rząd, a dalej: Ministerstwo Finansów, z zadziwiającą nonszalancją trwoni czas nad iście ping-pong-ową batalią Ministerstwa Gospodarki, które co rusz podtyka nowe rozwiązania mające – rzekomo! – chronić seniorów przed już istniejącym na polskim rynku produktem finansowym dla seniorów, czyli „Rentą dożywotnią”.
Takie oferty składane są seniorom przez kilka firm, z których Fundusz Hipoteczny Dom wykazuje największą inicjatywę, ale swoją ekspansję ogniskuje nie tylko na sferze zdobywania nowych klientów, co należałoby uznać za rzecz naturalną, i owszem, lecz, przede wszystkim, na niezrozumiałej, dla znających ten temat, współpracy, i to bezpośredniej! z v-ce Premierem, mającej na celu odwlekanie w czasie wejścia w życie uchwały o Odwróconym
Kredycie Hipotecznym.

Mamy więc do czynienia z typowym lobbingiem, gdyż taki stan rzeczy satysfakcjonuje właśnie panoszące się na rynku Fundusze, i oby tylko one!

Dlaczego wspominamy tutaj o F.H. Dom? Otóż, odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta, gdyż rąbka tajemnicy uchyla sam Prezes Zarządu tej spółki, mówiąc, na lewo i prawo, o swoich w tym względzie dokonaniach - nam nawet i osobiście, na lutowym spotkaniu. Na te rewelacje można się też natknąć czytając wiele dostępnych w mediach i na
internetowych forach wypowiedzi ludzi zainteresowanych tym tematem.

Mechanizm działania jest tutaj bardzo prosty, a i, jak na razie, diabelnie skuteczny, a mianowicie: na bezpośrednich spotkaniach z pracownikami Ministerstwa Gospodarki ( nam Prezes napomknął, iż nawet osobiście rozmawiał z v-ce Premierem ) podrzuca się coraz to nowsze tematy, które potem przekazywane są w formie uwag sygnowanych przez Ministerstwo Gospodarki do uwzględnienia w pracach nad Ustawą Ministerstwu Finansów.

Siłą rzeczy, nie mogą to być kwestie satysfakcjonujące seniorów ( taką umowę, a raczej jej projekt w postaci Aktu Notarialnego mamy w dyspozycji, ale o tym słów kilka później ), gdyż to, co oferuje Fundusz budzi wiele zastrzeżeń, a i nie jest bezpieczne ( zasadnicze zastrzeżenia budzi tutaj bowiem fakt, iż beneficjent już z chwilą podpisania umowy pozbywa się nieruchomości, a jej właścicielem staje się Fundusz, który też może ją komukolwiek
odsprzedać ), ale za to skutecznie wydłuża czas dający się spożytkować na zdobywanie stojących pod ścianą wątłej kondycji finansowej starszych ludzi.

W tym kontekście stwarza się w naszym kraju znakomite i zgodne z prawem warunki dla tego typu firm – to z jednej strony, zaś z drugiej – zmusza się seniorów do wielce ryzykownych posunięć tylko dlatego, że ich życie wymaga finansowego wsparcia, którego rodzina udzielić nie może lub nawet i nie chce.

W tym miejscu można by zadać kilka pytań, otóż: czy polskie władze rzeczywiście stoją na straży bezpieczeństwa ogromnej rzeszy ludzi? Czy wlokące się w nieskończoność prace nad Ustawą to przypadek, czy też celowe działania wspomagające istniejące już na rynku Fundusze? No i wreszcie to najbardziej intrygujące z nich: czy aby v-ce Premier kieruje się li tylko dobrem ogółu seniorów, czy też, o zgrozo! Ma w tym jakiś osobisty interes?

Tak na dobrą sprawę, to, w świetle istniejących i potwierdzonych informacji, chyba dobrze by się stało, gdyby ową specyficzną formą „troski” o seniorów v-ce Premiera zajęły się odpowiednie służby, nie wykluczając z tego grona CBA.

Na zakończenie, wracając jeszcze do wyżej wspomnianego Aktu Notarialnego, warto zauważyć, że podpisuje się go z Funduszem Hipotecznym Dom ( sp. z o.o. ), która, z kolei, reprezentuje spółkę Fundusz Hipoteczny Dom Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowo-akcyjna, za którą i tak stoi ( taką informację otrzymaliśmy od
pracownika Funduszu ) Fundusz Inwestycyjny Total FIZ. Zasadne wydaje się zatem postawienia takiego oto pytania: kto w rzeczywistości będzie wypłacał przyrzeczoną Rentę Dożywotnią, bo i tak nie podpisuje się umowy z faktycznie
płacącym, i czy jest to bezpieczne?
No i jeszcze jeden kwiatek z takiego Aktu Notarialnego, otóż, w obrębie jego par. 4, punkt 1 czytamy: „Służebność Osobista Mieszkania wygasać będzie… uwaga! najpóźniej ze śmiercią Uprawnionej lub Osoby Bliskiej” - w tak skonstruowanym zdaniu pozostaje jednak miejsce dla stopnia niższego terminu „najpóźniej”, czyli może wygasać, a jednak… wcześniej.

Te i inne względy winny przekonać wszystkich, którzy w naszym kraju stoją na straży prawa, aby, po pierwsze – przyjrzeć się bliżej działającym na rynku funduszom, a także by w perspektywie: ograniczyć lub zgoła wykluczyć wszelkie niekorzystne dla seniorów „haczyki”; po drugie - natychmiast zawiesić ich działalność i tym samym zmusić do zastosowania sensownych zmian w oferowanym produkcie.

Tak czy inaczej, prace nad Uchwałą o Odwróconym Kredycie Hipotecznym nie powinny być zbieżne, a co ważniejsze: kolidować z porządkowaniem norm prawnych już działających na polskim rynku Funduszy.

Nam, seniorom, czas ucieka zdecydowanie szybciej, niż wszystkim tym, którzy aktualnie głowią się nad Uchwałą o Odwróconym Kredycie Hipotecznym i potykają się o coraz to nowsze fortele ( niestety, to podkreślamy z całą mocą: wspierane przez v-ce Premiera ) mających się świetnie Funduszy – czy to jest takie trudne do ogarnięcia?

Seniorzy

Dodaj ogłoszenie