- Pierwszą stację drive-thru, w Gdyni, otwarto na początku kwietnia - mówi Dariusz Drelich, wojewoda pomorski. - Druga jest w Gdańsku, a tydzień temu otworzyliśmy trzecią w Słupsku. Starosta chojnicki zapytał mnie na telekonferencji o badania tutaj w Chojnicach. Udało się to nam szybko zorganizować.
Punkt przy chojnickim szpitalu prowadzą Wojska Obrony Terytorialnej, 71 Batalion Lekkiej Piechoty z Malborka. Może tu przyjechać do 80 osób na dobę. Z powiatu chojnickiego i człuchowskiego.
Dzwonimy na call center Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego - 58 727 05 05 lub do Sanepidu
- Zapraszamy też mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego, by korzystali, umawiając się wcześniej, dzwoniąc na infolinię lub przez Sanepid - podkreślił wojewoda Drelich. - Chcemy zmniejszyć ryzyko powstawania ognisk zachorowań na Covid-19. One powstawały na izbach przyjęć, oddziałach szpitalnych. Tu nie trzeba wysiadać z samochodu. Badanie będzie przeprowadzone szybko i sprawnie.
Pomorskie ma najmniejszy wskaźnik zachorowań, jest też w nim przeprowadzanych więcej badań niż w innych regionach kraju. - Nie uspokaja nas to, bo wiemy, że przed nami sezon turystyczny - zauważył wojewoda, który może przynieść kolejną falę zachorowań.
Dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarnej Tomasz Augustyniak: - Wojewoda wspomniał, że jesteśmy otwarci na pomoc kolegom z sąsiedniego województwa. Sporo osób pracuje tutaj z powiatu sępoleńskiego. Jeżeliby chcieli się przebadać, to jak najbardziej.
Kryteria kwalifikowania do pobrania wymazu? Objawowe lub epidemiologiczne: jeżeli ktoś miał czy może mieć styczność z zakażonymi, lub - uwaga - pracuje w dużym skupisku ludzi.
- W województwie mamy teraz bardzo dobrą sytuację epidemiologiczną - podkreśla Augustyniak. - Boimy się jednak tego słowa, bo boimy się, że zapeszymy. To jednak twarde liczby. Spada nam liczba osób w kwarantannie. We współpracy z samorządami chcemy badać również grupy ryzyka. Będziemy je wspólnie typować.
W wypadku Chojnic to duże przedsiębiorstwa i służby medyczne.
Jak zostaniemy zakwalifikowani, przyjeżdżamy na umówioną godzinę. Wjeżdżamy do namiotu, najpierw uzupełniamy dokumentację (pamiętajcie - dowód!). Jest dezynfekcja i pobieranie wymazu.
Komercyjne testy w tej chwili nie wchodzą w grę. Augustyniak stwierdził: - Myślę, że wkrótce doprowadzimy do takiego etapu, że to uzasadnienie do wykonania testu będzie bardziej ogólne.
