Reuters: Polska i Węgry rezygnują z weta ws. budżetu unijnego. Zgadzają się na propozycję Niemiec

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Dan Johnston / PixbayNastępne
Polska i Węgry rezygnują z weta ws. budżetu unijnego i zgadzają się na propozycję Niemiec - podała agencja Reuters. "Jeśli to prawda, to przegraliśmy polską suwerenność" - stwierdził Witold Waszczykowski. Rzecznik polskiego rządu poinformował, że negocjacje cały czas trwają. Do informacji odniósł się prezydent Andrzej Duda.

Polska i Węgry od tygodni nie zgadzają się na powiązanie pieniędzy z budżetu unijnego na lata 2021-2027 oraz Funduszu Odbudowy z praworządnością. A właśnie takie zapisy chce przeforsować większość unijna, pod przewodnictwem prezydencji niemieckiej. Do tej pory stanowisko Polski i Węgier było proste - jeśli przepisy nie zostaną zmienione, to oba kraje zastosują weto.

Teraz okazuje się jednak, że podczas zaczynającego się w środę 10 grudnia szczytu unijnego może zostać przyjęte kompromisowe rozwiązanie. Najnowsza propozycja zakłada, że Polska i Węgry przyjmą przepisy w ich obecnym brzmieniu, ale do rozporządzenia dot. praworządności zostaną dodane specjalne wytyczne. Informację podała m.in. agencja Reuters.

Weta jednak nie będzie?

Wytyczne będą szczegółowe i wielostopniowe, a dodatkowo mają być swoistą instrukcją obsługi, dotyczącą rozporządzenia praworządnościowego. Będą również zawierały tzw. "hamulec bezpieczeństwa" - pisze RMF.

W dokumencie, który będzie musiał zyskać akceptację wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej, określone zostaną sytuacje, w których mechanizm powiązania praworządności z budżetem będzie mógł zostać zastosowany. Polska i Węgry chciałyby, aby w wytycznych zagwarantowano, iż mechanizm nie będzie dotyczyć prawa rodziny, gdyż te kwestie należą do kompetencji państw członkowskich. Taki zapis ma znaleźć się w dokumencie.

Oprócz tego znajdzie się w nim zapewnienie, że mechanizm ogranicza się do ochrony unijnego budżetu przed niewłaściwym wykorzystaniem funduszy UE.

Wspomniany wcześniej hamulec bezpieczeństwa zadziała w sposób następujący - jeśli Komisja Europejska zechce zainicjować proces odbierania funduszy, to kraj którego działanie dotyczy, będzie mógł poprosić szefa Rady Europejskiej o przeniesienie sprawy na szczyt UE. Tam zostanie omówiona kwestia odbioru funduszy. Decyzję o odebraniu funduszy nadal będzie jednak podejmować Rada UE większością kwalifikowaną głosów, więc możliwości weta nie będzie.

Terlecki: Jesteśmy bliżej porozumienia

- Negocjacje budżetowe cały czas trwają, Polska i Węgry wypracowały wspólne ramy negocjacyjne; na ten moment nie ma jeszcze porozumienia w ramach UE - tak rzecznik rządu Piotr Müller odniósł się do doniesień Reutersa.

- Wszystko się okaże jutro i pojutrze. Jestem dobrej myśli. Jesteśmy bliżej porozumienia. Tak mi się wydaje, bo tak powinna rozsądnie myśleć o tym Unia Europejska. Nie jest w jej interesie zaczynać nowy konflikt i pogrążać się w nowym kryzysie, więc myślę, że ustąpi - powiedział we wtorek rano wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

- Wierzę w to, że jutro, najdalej w piątek, zostanie osiągnięte porozumienie, ten dobry kompromis. Jeżeli tak się stanie, to jeszcze przed świętami rozpocznę cały szereg konsultacji z przedsiębiorcami, samorządowcami, ekspertami na temat tego, jak wykorzystać te setki miliardów złotych. Mogę państwu zagwarantować, że ani złotówka z nich nie zostanie zmarnowana, że Polska będzie potrafiła znakomicie te środki unijne wykorzystać - stwierdził Jarosław Gowin.

"Kompromis zamiast weta na tym nam zależy" - napisała z kolei europoseł Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek.

Z kolei były minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski krytycznie odniósł się do pomysłu kompromisu w takim kształcie.

"Jeśli to prawda, to przegraliśmy polską suwerenność" - napisał na Twitterze.

Temat poruszył też prezydent Andrzej Duda, który w środę spotkał się w Pradze z prezydentem Czechem Miloš Zemanem.

- Jest w tej chwili zarysowane wstępne porozumienie. Praca nad nim w tej chwili cały czas trwa. To porozumienie jest efektem bardzo wytężonych wysiłków strony polskiej, węgierskiej, ale także prezydencji niemieckiej. Dzisiaj trwają nadal nad nim dyskusję. Przedstawiałem zarysy tego porozumienia panu prezydentowi i dziękuję, że pozytywnie odniósł się do naszych, polskich i węgierskich, propozycji w tym zakresie. Mam nadzieję, że znajdą one zrozumienie i zostaną przyjęte przez państwa wspólnoty europejskiej, choć dyskusje na ten temat i działania negocjacyjne cały czas trwają - mówił na konferencji prasowej.

- Cieszę się, że mamy z panem prezydentem takie samo stanowisko, że wszystko, co jest stanowione w ramach Unii Europejskiej przez wszelkie jej instytucje, ale przede wszystkim także przez RE, PE i KE zawsze musi się mieścić w obrębie traktatów. To ma znaczenie fundamentalne. Traktaty są najważniejsze, mają najwyższy priorytet. Wszystkie akty rangi niższej w ramach UE jako wspólnoty muszą mieścić się w granicach traktatowych. Nie może być tak, że aktami rangi niższej modyfikowane są postanowienia traktatów czy wręcz wypaczane są postanowienia traktatów. Jakiekolwiek próby dokonywania tego typu machinacji muszą być w sposób zdecydowany potępione niezależnie od warunków - powiedział Andrzej Duda.

Fundusz Odbudowy - ile pieniędzy dla Polski?

W przypadku ewentualnego weta i nieprzyjęcia budżetu, konieczne byłoby działanie na podstawie prowizorium. W takim wypadku budżet na 2021 rok zostałby utworzony na podstawie tzw. prowizorycznych dwunastek, czyli jednej dwunastej budżetu za rok 2020 na każdy miesiąc. Komisja Europejska podała, że w takiej sytuacji na kraje członkowskie przypadnie w sumie 25-30 mld euro mniej.

Ile z tej kwoty miało przypaść dla Polski? Jak podaje RMF, powołując się na źródło w Brukseli, oznaczałoby to cięcie do 9 mld euro z 13 mld (czyli dziura w wypłatach wyniesie 4 mld), które Polska powinna otrzymać w 2021 roku.

Z kolei szczegóły Funduszu Odbudowy i Rozwoju zostały dopracowane podczas lipcowego szczytu unijnych przywódców. W sumie do krajów członkowskich wspólnoty ma trafić 750 mld euro. Pieniądze mogą zostać przeznaczone na wsparcie gospodarek w wyjściu z kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa.

Polsce z tego funduszu przypadłyby nawet 64 miliardy euro w ciągu trzech lat. Składają się na to dotacje wynoszące 30 mld i tanie pożyczki na łączną kwotę 34 mld.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Reuters: Polska i Węgry rezygnują z weta ws. budżetu unijnego. Zgadzają się na propozycję Niemiec - Polska Times

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Inn
10 grudnia, 7:07, K:

Na taczkach by ich ludzie wywieźli w pola z tej Warszawy, a pierwszego tego stereo kawalera bez konta w banku i prawa jazdy.

Tyle energii tyle środków żeby Malych ludzi nazywać wielkimi, a przecie jak kto wielkim człowiekiem jest to to się samo dzieje

G
Gość

Naród , który wywołał dwie okrutne wojny , mordował bestialsko , stworzył policyjny kraj STASI chce pouczać o praworządności ???

G
Gość
10 grudnia, 07:07, K:

Na taczkach by ich ludzie wywieźli w pola z tej Warszawy, a pierwszego tego stereo kawalera bez konta w banku i prawa jazdy.

Naprawdę nie ma konta w banku ?

K
K

Na taczkach by ich ludzie wywieźli w pola z tej Warszawy, a pierwszego tego stereo kawalera bez konta w banku i prawa jazdy.

B
Bolesław Kowalski

Ja nie sympatyzuję szczególnie z żadnym ugrupowaniem politycznym, staram się być obiektywny, ale PiS na prawdę przesadza, narażając Polskę na duże kłopoty. Zamiast dogadywać się aktywnie z UE, to wchodzą w spółkę z najbardziej popierd***nym człowiekiem w Europie, czyli dyktatorem Orbanem i próbują robić bojkot.

W sejmie powinno siedzieć po 30% posłów z każdej popularniejszej opcji, plus pozostali i wtedy musieliby dogadywać się ze sobą oraz wzajemnie szanować swoje racje. Wtedy byłoby sprawiedliwie, bo żadna dyktatura, żadnemu krajowi jeszcze nie wyszła na dobre.

G
Gość
9 grudnia, 16:32, hahaha:

KOlejny niemiecki fejk czyli kłamstwo kolPOrtowany przez sKOmpromitowane POniemieckie media, ale już niedługo GK... :)

Kempa w "Graffiti" o niemieckiej prezydencji: Idzie szlakiem dyktatu

Jezus Maria !!!! I pierwszy Kłamca w NeoPRL-u dał się nabrać niemieckiej prezydencji ?

No , tak za kasę to wolak może wszystko oddać .

Hi hi hi !!!

k
krk

Uwaga. Gazeta Krakowska stanie się kolejnym źródlem kłamstw i propagandy rządu pis, takim samym jak tvp.

pis, za pośrednictwem swojej państwowej firmy Orlen przejmuje całe wydawnictwo PolskaPress i wiele lokalnych gazet.

To będzie koniec obiektywnych informacji w tym serwisie.

A
Antoni Adam

Ale z nich MIEKISZONY :)

Dodaj ogłoszenie