Rozpoczął się proces burmistrza Mroczy. - Nie przyznaję się do winy, to są sugestie i pomówienia [zdjęcia]

Maja Stankiewicz
Maja Stankiewicz
W Sądzie Rejonowym w Nakle odbyła się pierwsza rozprawa z udziałem burmistrza Mroczy Leszka K. i byłej skarbnik tej gminy Fot. Maja Stankiewicz
W Sądzie Rejonowym w Nakle rozpoczął się proces burmistrza Mroczy Leszka K. i byłej skarbnik gminy Małgorzaty K.-G. Oboje nie przyznają się do winy. Na pierwszej rozprawie odmówili też składania wyjaśnień.

Zobacz wideo: Zmiany w prawie. Będzie teraz mniej wypadków na drogach?

Po spektakularnym zatrzymaniu w grudniu 2019 r. zarówno burmistrz Mroczy, jak i skarbnik usłyszeli zarzut przekroczenia uprawnień służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Grozi im za to do 10 lat więzienia

To Cię może również zainteresować

Burmistrz trafił za kratki, skarbnik pozostała na wolności - z policyjnym dozorem i zakazem kontaktu z pracownikami urzędu. Tak było do marca 2020 r. kiedy to prokurator zamienił Leszkowi K. tymczasowy areszt na wolnościowy środek zapobiegawczy, na poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. zł.

Leszek K. dostał też zakaz opuszczania kraju, zawieszona została również jego działalność służbowa jako burmistrza Mroczy. Od grudnia 2019 r. gminą kieruje jego zastępca Waldemar Chudzik. Skarbik gminy Mrocza, po wykorzystaniu urlopów, sama zrezygnowała ze stanowiska.

Akt oskarżenia już w Sądzie Rejonowym w Nakle

Na początku tego roku Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy wysłała do Sądu Rejonowego w Nakle akt oskarżenia wobec Leszka K. oraz byłej skarbnik gminy Mrocza. W piątek 5 marca, ponad rok od chwili zatrzymania włodarza Mroczy, rozpoczął się proces.

Włodarzowi Mroczy zarzuca się przekroczenie uprawnień. Chodzi o premie i nagrody wypłacane pracownikom ratusza. Część pieniędzy urzędnicy oddawać mieli burmistrzowi. Pośredniczyć w tym miała skarbnik gminy Małgorzata K-G. Podejrzewa się, że proceder ten w Urzędzie Miejskim w Mroczy trwał sześć lat, od 2012 r.

Burmistrz Leszek K. i była skarbnik gminy Mrocza nie przyznają się do winy

Na rozprawę w Sądzie Rejonowym w Nakle stawili się 5 marca tylko oskarżeni i ich pełnomocnicy. Nie dotarły, pomimo prawidłowego powiadomienia, osoby w tej sprawie pokrzywdzone, ani też przedstawiciel Urzędu Miejskiego w Mroczy, który pełnić ma rolę oskarżyciela posiłkowego.

Na rozprawie odczytano akt oskarżenia, w którym m.in. wymienione zostały osoby pokrzywdzone i kwoty, które straciły. Są to różne sumy, od kilkudziesięciu tysięcy do 1,5 tys. zł. Łączna kwota, która trafić miała do kieszeni Leszka K. ustalona została w wyniku przeprowadzonego śledztwa na ponad 83 tys. zł.

Sędzia Sądu Rejonowego w Nakle Radosław Trzeciak poinformował oskarżonych, że nie mają obowiązku składania wyjaśnień. Nie muszą też odpowiadać na pytania. Zarówno Leszek K. jak i była skarbnik gminy Małgorzata K.-G. skorzystali z tej możliwości.

-Nie przyznaję się do winy. Odmawiam wyjaśnień w tym momencie, zrobię to później, w trakcie postępowania - powiedział Leszek K.

Stawiane zarzuty to pomówienia - mówił w śledztwie burmistrz Mroczy

W tej sytuacji Sędzia Radosław Trzeciak odczytał wyjaśnienia złożone przez oskarżonych w trakcie śledztwa. Leszek K. mówił wówczas. m.in. że nie rozumie stawianych mu zarzutów. Twierdził, że jest pomawiany, a wszelkie oskarżenia wysuwane wobec niego to tylko sugestie.

Wyjaśniał, że dokumenty dotyczące nagród i premii przygotowywał referat finansowy urzędu. On te dokumenty popisywał. Po rozmowach ze skarbnik gminy i kierownikami referatów decydował też o wysokości nagród. W roku 2013, a może 2012 przekazał kompetencje w tym zakresie kierownikom referatów. Sam zostawił sobie tylko kompetencje dotyczące kierowników. - Nie było nigdy takiej sytuacji, by któraś z nagrodzonych osób przyniosła mi pieniądze w kopercie – zapewniał w śledztwie Leszek K.- Ta kwota jest gigantyczna. Ja tego nie rozumiem -mówił.

Więcej wiadomości z Nakła i okolic na www.pomorska.pl/naklo[/a]

Odczytano także wyjaśnienia złożone w śledztwie przez skarbnika gminy Małgorzatę K.-G . Ona także twierdziła, że jest pomawiana. Oboje z burmistrzem sugerowali że sprawa ma podtekst polityczny, związany z wyborami w 2018 r.

Zobacz zdjęcia z sali rozpraw

- Od pewnego momentu pracowała w ratuszu grupa osób, która w okresie wyborczym próbowała usunąć mnie ze stanowiska i zaszkodzić w ten sposób także burmistrzowi. Wiem to także od grupy radnych. Kilka osób, krótko przed wyborami zwolniło się i stanęło po stronie kontrkandydata burmistrza Mroczy. Wśród tych osób była także była kierownik referatu finansowego.

Świadkowie w sprawie dot. burmistrza Mroczy mają głos

Na kolejnej rozprawie w Sądzie Rejonowym w Nakle przesłuchanych zostanie pięciu świadków mających status pokrzywdzonych. - Obecność oskarżonych – informował 5 marca sędzia Radosław Trzeciak – nie jest konieczna, choć oczywiście zapraszam.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie