Sikorski kontra Kaczyński: Przeprosiny w Onecie za ponad 700 tys. zł. "Nawet sąd był zdziwiony"

OPRAC.:
Anna Piotrowska
Anna Piotrowska
TVP.Info: Obrońcy Sikorskiego domagali się w czasie postępowania trzech różnych kwot. Za pierwszym razem mowa była "jedynie" o 47,9 tys. zł, ale kilka tygodni później "przesunięto przecinek" i wycena wierzytelności, przedstawiona przez Onet wzrosła do... 479 tys. zł. Ostatecznie stanęła na kwocie jeszcze znacząco wyższej.
TVP.Info: Obrońcy Sikorskiego domagali się w czasie postępowania trzech różnych kwot. Za pierwszym razem mowa była "jedynie" o 47,9 tys. zł, ale kilka tygodni później "przesunięto przecinek" i wycena wierzytelności, przedstawiona przez Onet wzrosła do... 479 tys. zł. Ostatecznie stanęła na kwocie jeszcze znacząco wyższej. Fot. Sylwia Dąbrowa/ Polska Press
708.480 zł – to kwota, jaką stołeczny sąd przyznał nieprawomocnie Radosławowi Sikorskiemu od Jarosława Kaczyńskiego. Okazuje się, że pełnomocnicy byłego szefa MSZ domagali się w czasie postępowania aż trzech różnych kwot, a wyceną sporządzoną przez RASP zdziwiony był nawet sąd. Jak to się stało, że z niespełna 50 tysięcy złotych zrobiło się ponad 700 tysięcy?

W czwartek adwokat Jacek Dubois poinformował na Twitterze, że sąd nieprawomocnie przyznał byłemu szefowi MSZ, obecnie europosłowi PO Radosławowi Sikorskiemu od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego "kwotę 708.480 zł na pokrycie kosztów opublikowania przeprosin w serwisie Onet".

Decyzja sądu ws. Kaczyńskiego ws. przeprosin w Onecie

Sprawa dotyczy wywiadu z 2016 r., po wygranych przez PiS wyborach, w którym szef PiS odnosił się do katastrofy smoleńskiej i zaniechań, jakich według niego dopuścił się rząd PO-PSL. Kaczyński zarzucił wówczas Sikorskiemu zdradę dyplomatyczną.

Za słowa te polityk PO pozwał lidera PiS, zarzucając mu naruszenie dóbr osobistych. W 2020 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie przychylił się do wersji Sikorskiego i nakazał Kaczyńskiemu przeproszenie go na łamach serwisu Onet. W związku z niewykonaniem orzeczenia, były szef MSZ wystąpił na drogę sądową, wszczynając procedurę tzw. egzekucji zastępowalnej. Chodziło o to, by sam opublikował przeprosiny na koszt prezesa PiS. Ten zaś, po decyzji sądu miałby je sfinansować.

Koszt publikacji zmieniał się trzykrotnie. Nawet sąd miał wątpliwości

Sprawa budzi duże kontrowersje z uwagi na kwotę zasądzoną ostatecznie na rzecz Sikorskiego. Jak wynika z postanowienia sądu z 26 listopada br., do którego dotarł serwis TVP.Info, w toku postępowania zmieniała się ona aż trzykrotnie:

  1. 47.970,00 zł – wskazana we wniosku o zasądzeniu od dłużnika na rzecz wierzyciela (4 stycznia 2022 r.);
  2. 479.700,00 zł – we wniosku adwokatów Radosława Sikorskiego do sądu (z 9 marca 2022 r.);
  3. 708.480,00 zł – w dokumentach pełnomocników polityka PO (z 24 października 2022 r.), a także w odpowiedzi Ringier Axel Springer Polska (z lipca 2022 r.).

Z niniejszego zestawienia wynika, że w dwa miesiące koszt przeprosin wzrósł aż dziesięciokrotnie. TVP.Info twierdzi, że fakt ten miał wzbudzić wątpliwości sądu. Skutkiem tego było zwrócenie się przez sąd w lipcu do z prośbą o wyjaśnienie sposobu wyliczania kosztów publikacji przeprosin. Jak czytamy, dopytywał, dlaczego w ciągu niecałych dwóch miesięcy przedstawiono "diametralnie różne wyceny", jakie są kryteria i czy są one transparentne – czyli czy są "ujęte w formie dokumentu/wytycznych/okólnika lub jakiejkolwiek innej trwałej formie".

Co na to RASP? W odpowiedzi na zapytanie sądu, wydawnictwo miało wyjaśnić, że ceny ulegają zmianom z uwagi na zmienną obliczaną na dany miesiąc. Nie był to jednak koniec. Jednocześnie zaktualizowano wówczas koszty publikacji do ponad 700 tysięcy złotych, a więc ostatniej z wymienionych kwot. I to właśnie ona została ostatecznie zasądzona, jako ta, którą Kaczyński powinien zapłacić Sikorskiemu.

O komentarz w tej sprawie portal TVP.Info zwrócił się do pełnomocnika Sikorskiego. Mec. Dubois powiedział, że kwota jest zasądzona na postawie wyceny Onetu.

– Poprzednia kwota to było przeszło 400 tys. Zwiększenie tej kwoty wynika z tego, że pan Kaczyński nie wykonał zobowiązania w czasie, który sąd mu narzucił, a w tym czasie podrożały ceny. Więc to wynik jedynie decyzji pana Kaczyńskiego – wyjaśnił.

Redaktor naczelny Onetu o "kosmicznej kwocie": Kogo stać na taki wydatek?

Zdumienia całą sytuacją nie kryje nawet redaktor naczelny Onetu, a więc serwisu, w którym mają ukazać się przeprosiny. Bartosz Węglarczyk w rozmowie z portalem Press określił wyznaczoną kwotę jako "kosmiczną".

Stwierdził też, że przyznawanie takich kwot za przeprosiny, bez względu na to, czy od polityków, osób prywatnych, urzędów czy instytucji, jest bez sensu. – Ludzie w ogóle przestaną przepraszać, bo kogo będzie stać na taki wydatek? – dodał dziennikarz.

Sikorski kontra Kaczyński. Spór o "zdradę dyplomatyczną"

W grudniu 2016 r. do sądu wpłynął pozew, w którym Sikorski domagał się od Kaczyńskiego przeprosin za słowa z wywiadów, które - według powoda - naruszyły jego dobre imię, cześć i godność. Chciał też od pozwanego 30 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Fundacji dla Polski. Strona pozwana wnosiła o oddalenie pozwu.

Chodzi m.in. o wywiad dla onet.pl. z października 2016 r., w którym prezes PiS mówił m.in. : "Żadne śledztwo smoleńskie nie jest na razie przeciwko komukolwiek. Zresztą moja wiedza nie pochodzi ze śledztw. Wiem więcej, choćby na temat tego, jak działała komisja Millera – co częściowo pokazała podkomisja ekspertów Antoniego Macierewicza, publikując nagrania, pokazujące, że poprzedni rząd działał pod dyktando Rosjan. Takich niebywałych działań było więcej. Wiceambasador w Moskwie Piotr Marciniak złożył notę w sprawie eksterytorialności miejsca katastrofy. Następnie polecono mu ją wycofać. To było posunięcie wykonane na polecenie Radosława Sikorskiego, ale czy bez wiedzy Tuska? Tu już jest bardzo poważny przepis kodeksu karnego – zdrada dyplomatyczna".

W czerwcu 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że Kaczyński nie musi przepraszać Sikorskiego za swe wypowiedzi przypisujące mu "zdradę dyplomatyczną" w związku z działaniami po katastrofie smoleńskiej. Warszawski sąd oddalił nieprawomocnie powództwo b. szefa MSZ. Sąd uznał wtedy m.in., że wypowiedzi Kaczyńskiego "mieściły się w granicach dozwolonej prawem krytyki, której zakres jest o wiele szerszy w stosunku do osób publicznych, niż wobec osób prywatnych".

W lipcu 2020 r. po rozpatrzeniu odwołania, Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok i uznał, że Kaczyński naruszył dobra osobiste Sikorskiego i zobowiązał szefa PiS do zamieszczenia przeprosin. Na to rozstrzygnięcie sądu wypłynęła skarga kasacyjna do Izby Cywilnej SN.

Tvp.info, PAP

lena

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Sikorski kontra Kaczyński: Przeprosiny w Onecie za ponad 700 tys. zł. "Nawet sąd był zdziwiony" - Portal i.pl

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gi98
Wy sprzedajne świnie z ekspresu ob[wulgaryzm]tek wam kazał napisać ten artykuł.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie