reklama

Skąd będą pieniądze na 13. emeryturę? PiS szuka kasy na realizację wyborczych obietnic

Jolanta Zielazna
Jolanta Zielazna
Zaktualizowano 
Skąd rząd weźmie pieniądze na wypłatę trzynastych emerytur? Pixabay.com
PiS gorączkowo szuka pieniędzy na sfinansowanie wyborczych obietnic. Wrócił pomysł likwidacji 30-krotności limitu składek na ZUS, a fundusz solidarności dla osób niepełnosprawnych miałby finansować 13. emeryturę, renty socjalne, zasiłki pogrzebowe.

PiS szuka pieniędzy na sfinansowanie wyborczych obietnic. Posłowie tej partii już następnego dnia po ślubowaniu złożyli projekty ustaw o likwidacji 30-krotności limitu składek na ZUS i zmianach w funduszu solidarności dla osób niepełnosprawnych. Miałby on m.in. sfinansować wypłatę 13. emerytury.

- Oba poselskie projekty dotyczą tego samego: na siłę poszukiwania pieniędzy, żeby zrealizować obietnice wyborcze - nie ma wątpliwości dr Marek Zuber, ekonomista, analityk rynków finansowych. - Będzie z tego więcej złego, niż dobrego.

Czytaj także: 13. emerytura będzie niższa niż zapowiadano? Zobacz, ile będzie wynosić

Likwidacja 30-krotności - rozłam wśród rządzących

Temat likwidacji 30-krotności składek na ZUS został przez PiS wyciszony przed wyborami, a teraz wrócił. I od razu wywołał burzę. Teraz składek ZUS nie płaci się od dochodów przewyższających 30-krotność prognozowanego przeciętego wynagrodzenia. W tym roku jest to 142 950 zł, czyli ponad 11 900 zł brutto miesięcznie. W przyszłości odbije się to na wysokości emerytury, która nie będzie niebotyczna.

Dochody z likwidacji 30-krotności (projekt poselski przewiduje 7,1 mld zł, rząd mówił wcześniej o 5,1 mld) zapisane są w projekcie przyszłorocznego budżetu. Dotyczyć to ma ok. 370 tys. osób.

Wśród rządzących nie ma jednak zgody co do likwidacji. Od dawna nie popiera go Porozumienie Jarosława Gowina. Partia przyjęła uchwałę, w której zakazała swoim posłom i senatorom głosowania za tym projektem.

Lewica (49 posłów) ma zająć stanowisko w poniedziałek. Marcelina Zawisza (Razem) mówi, że rozważane jest poparcie pomysłu w zamian za ustanowienie emerytury maksymalnej.

To jednak oznaczałoby, że zarabiający więcej niż 30-krotność przeciętnego wynagrodzenia płaciliby nie tyle wyższą składkę emerytalną, ale podatek, który nie przekładałby się w przyszłości na wyższą emeryturę.

Jednak Włodzimierz Czarzasty, lider SLD powiedział, że lewica tego pomysłu nie poprze.

Czytaj także

13. emerytura z pożyczki

Drugi poselski projekt PiS dotyczy Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Zakłada zmianę nazwy na Fundusz Solidarnościowy i wraz z tym rozszerzenie jego działania. Z tegoż funduszu miałaby być finansowana m.in. wypłata tzw. 13. emerytury, renty socjalne, zasiłki pogrzebowe po rencistach socjalnych.
Na wypłatę przyszłorocznej 13. emerytury ma pożyczyć 9 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej w ZUS.

Co o tych pomysłach sądzą pracodawcy, związkowcy, ekonomiści i eksperci?

Projekt likwidacji 30-krotności składek na ZUS jak rzadko łączy pracodawców i największe związki zawodowe. Już we wrześniu przyjęli wspólne stanowisko sprzeciwiające się likwidacji. Z central reprezentatywnych związków nie podpisało go wtedy OPZZ.

Po piątkowym posiedzeniu prezydium Rady Dialogu Społecznego Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego Pracodawców RP napisał na Twitterze: "Dziś odbyło się Prezydium RDS - wszyscy partnerzy społeczni skrytykowali projekt rządowy/poselski dot 30 krotnosci nawet OPZZ - wkrótce nasz Apel w sprawie odrzucenia projektu w całości".

- Nasze stanowisko jest niezmienne od dwóch lat [wtedy pojawił się pierwszy projekt w tej sprawie] - przypomina Marek Lewandowski, rzecznik prasowy KK NSZZ "S". - Jesteśmy przeciw likwidacji. Są inne sposoby zwiększenia wpływów do budżetu, może trzeci próg podatkowy, a nie wprowadzanie takiej "protezy". Niewiele spraw tak nas łączy z pracodawcami, jak ten temat.

- Wpływy z likwidacji są doraźne, a każda wpłacona do ZUS składka rodzi zobowiązanie na przyszłość wypłacania wyższej emerytury - podkreśla Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców. - Ten projekt powinien być konsultowany, bo istotnie wpływa na rynek pracy. Naszym zdaniem są lepsze pomysły zapewnienia wpływów do budżetu, np. równe oskładkowanie umów zlecenia i o pracę. Dla przedsiębiorców byłaby to stabilna sytuacja prawna.
- Wygląda na to, że PiS szuka sposobów na zrównoważenie budżetu po tym, jak w kampanii wyborczej pojawiły się nieodpowiedzialne obietnice.

Dr Marek Zuber, ekonomista, analityk rynków finansowych mówi, że likwidacja 30-krotności to nie jest być albo nie być dla budżetu, ale o zrównoważonym możemy zapomnieć. - W uzasadnieniu projektu nie ma ani słowa o wpływie na gospodarkę, bo jest to wpływ wyłącznie ujemny.

- 30-krotność nie dotyczy tylko dyrektorów banków, jak się potocznie wydaje, ale np. specjalistów w branż IT, inżynierów produkcji. Nie wiadomo, czy zapisane 7 mld zł pojawi się w budżecie, bo prawdopodobnie cześć z nich zmieni formę zatrudnienia, by ten przepis ominąć, inni mogą wyjechać z Polski.

Ekonomista przypomina też, że przez lata ludziom wmawiano, że dzięki temu ograniczeniu nie będzie bardzo wysokich emerytur i nie będzie dużych dysproporcji. - A teraz mówi się, że to niesprawiedliwe, że nie płacą składek.

Fundusz wsparcia niepełnosprawnych dla emerytów i rencistów

Także zmianę w funduszu wsparcia niepełnosprawnych Marek Zuber krytykuje. - Wprowadzona danina solidarnościowa miała inny cel, niż finansowanie 13. emerytury - przypomina. - Fundusz finansowany jest też z akcyzy, co ma wpływ na wysokość cen. Przecież firmy przerzucają te koszty na klientów.

- Tak zwana 13. emerytura nie była finansowana z ZUS, tylko z budżetu - przypomina Bogdan Grzybowski, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej OPZZ. Jego osobistym zdaniem (OPZZ nie zajęło na razie w tej sprawie stanowiska) skupienie różnych świadczeń w jednym funduszu nie jest złym pomysłem. - Nikt nie powiedział, że cokolwiek z tego funduszu ubędzie. Natomiast nie do przyjęcia jest pożyczenie 9 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej. - "Pożyczka" to mydlenie oczu, że te pieniądze kiedykolwiek tam wrócą. Mamy niedobre doświadczenia z Funduszem Pracy, na który też przerzucano finansowanie zadań, których nie obejmował.

- Poza tym, 13. emerytura to koszt 10-11 mld zł. Skąd się wezmą brakujące 1-2 mld zł (poza pożyczką z FRD)? Poza tym, biorąc pod uwagę prognozy dotyczące rosnącego deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych powinno nam się zapalić czerwone światło w tej sprawie. ZUS zbankrutuje nie przez co innego, ale przez takie właśnie działania.

Czytaj także: Nowe 500 plus od stycznia? Co planuje PiS? Nowy rodzaj 500 plus dla przedsiębiorców

Podobne obawy dotyczące przyszłości zmienionego funduszu wsparcia osób niepełnosprawnych ma dr Rafał Bakalarczyk (UW), ekspert polityki społecznej, zajmujący się problemami seniorów i osób z niepełnosprawnościami. - Rozmywa się faktyczne przeznaczenie funduszu i otwiera pole do dalszych zmian - zauważa. - To dość elastyczne, w złym znaczeniu, podchodzenie do środków, które miały konkretne przeznaczenie, a teraz mają "obsłużyć" jeszcze inne obszary.

On też zastanawia się, skąd wezmą się 1-2 mld zł, brakujące na wypłaty 13. emerytury? Czy nie ucierpią na tym programy dla osób niepełnosprawnych? - Trzeba głośno artykułować obawy, wątpliwości i ryzyka, żeby zapobiec błędom lub niekorzystnym zmianom. Fundusz Pracy, Fundusz Rezerwy Demograficznej, teraz fundusz solidarnościowy dla osób niepełnosprawnych stają się źródłami, z których w razie potrzeby czerpie się pieniądze na inne wydatki.

Przypomnijmy, że Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych został utworzony po sejmowym proteście osób niepełnosprawnych i ich opiekunów w 2018 r., działa od początku 2019. Są z niego finansowane programy opieki wytchnieniowej, tworzenie centrów opiekuńczo-mieszkalnych czy usługi asystenckie. Potem dołożono wypłatę tzw. 500 plus dla niepełnosprawnych, czyli świadczenia uzupełniającego dla osób niesamodzielnych. Teraz byłaby to także 13. emerytura, renty socjalne, zasiłki pogrzebowe dla rencistów socjalnych.

Smaki Kujaw i Pomorza odcinek 13

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Waldi

Moim zdaniem taka sytuacja jest nie dopuszczalna aby brać pieniądze na sfinansowanie 13 emerytury z funduszu który miał być przeznaczony dla osób niepełnosprawnych na ich potrzeby tak się nie robi.

To nie jest problem osób niepełnosprawnych z kąt pis weźmie pieniądze na realizacje swoich obietnic tylko to jest wina pis który za dużo obiecał a teraz nie może się wywiązać z tych obietnic.

Mam nadzieje że pis się wycofa z pomysłu sfinansowanie 13 emerytury z funduszu dla osób niepełnosprawnych i zostawi ten fundusz tak jak miało być pierwotnie tylko dla nich.

B
B

Jak skąd wziąć pieniądze na emerytury ??? Myślałem, że one są w Zus-ie, skoro co miesiąc miliony pracowników wpłacają przymusowo tam swoje pieniądze.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3