Urzędnicy przewidzieli ruch w proporcji odwrotnej. Cykl świateł zielonych na trasie średnicowej trwa 1:10 - na ul. Legionów 0:20. A żeby tego było mało, skręcający w lewo z nowej trasy mają dodatkowe 10 sek. na wykonanie manewru na zielonym świetle.
Cała pętla cykli świetlnych wynosi ok. 1:50. W ciągu godziny prawie 700 samochodów jadących ul. Legionów ma w sumie na przejechanie skrzyżowania ok. 11 min. Na trasie średnicowej, posiadającej dodatkowo cztery pasy, 300 pojazdów ma na przejechanie skrzyżowania ponad 38 min. Plus dodatkowe 5 min dla skręcających w lewo.
Czytaj także: Średnicówka już otwarta. Jak torunianie oceniają nową arterię?
- Od otwarcia trasy obserwujemy i analizujemy zachowania kierowców - przyznaje Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik MZD. - Wkrótce zdecydujemy, czy cykle świateł powinny być zmienione, czy pozostać w aktualnych odstępach czasowych.
Nie lepiej jest na przejściach dla pieszych. Na jezdni północno-wschodniej trasy czas oczekiwania pomiędzy czerwonym światłem dla pojazdów a zielonym dla pieszych wynosi... 15 sek. Przez ten czas wszyscy uczestnicy ruchu stoją na czerwonym świetle. Na jezdni północno-zachodniej zielone światło trwa w cyklu zaledwie 5 sek. Wywołanie go przyciskiem po paru sekundach powoduje jego ponowne uruchomienie.
To niebezpieczne, gdyż jadący z północy ul. Legionów chcąc skręcić w prawo widzą, że piesi mają czerwone światło.
Nie lepiej jest na innych skrzyżowaniach. Mieszkańcy narzekają na cykle świateł na Szosie Chełmińskiej. - Ruch samochodowy praktycznie nie istnieje, a żeby przejechać legalnie rowerem, trzeba pokonać trasę aż trzykrotnie - oburza się Jacek. - Nie wiem, po co wieczorami w tym mieście działa sygnalizacja świetlna.
- To nowy układ drogowy i będziemy reagować na bieżąco, jeśli będzie taka potrzeba - przyznaje Agnieszka Kobus-Peńsko. Jak przyznają w MZD, decyzja o ewentualnych zmianach w systemie cykli świetlnych zapadnie w przeciągu najbliższych dni.
W internecie rozgorzały komentarze na temat braku przejścia dla pieszych na wysokości ul. Małachowskiego. Na trasie przez ponad 800 m próżno szukać miejsca, w którym można by w sposób legalny przekroczyć nową trasę.
- Jest to trasa główna przyspieszona, nie ma więc charakteru lokalnego - tłumaczą w MZD.
Piesi jednak za nic mają sobie kategorie drogi i co rusz przemierzają trasę w miejscach do tego nieprzeznaczonych.
Trasę średnicową oddano do użytku w miniony piątek. Inwestycja kosztowała 40 mln zł. Ma 1,4 km długości i jest zaledwie pierwszym z trzech etapów budowanej trasy. Drugi etap w przyszłym roku.
Czytaj e-wydanie »