STAL GRUDZIĄDZ - STOCZNIOWIEC GDAŃSK 3:2 (25:23, 25:16, 17:25, 26:28, 15:10)
Emocje znów były niesamowite, ale scenariusz spotkania jednak nieco inny. Tym razem pierwsze dwa sety należały do grudziądzan, po czym do głosu doszli gdańszczanie.
- Po dwóch setach spodziewaliśmy się, że tym razem będzie łatwiej, ale zrobiło się dramatycznie - komentuje mecz Zenon Różycki, prezes KS Stal. - Na szczęście nasi siatkarze wytrzymali końcówkę spotkania i cieszymy się ze zwycięstwa.
Znów o końcowym wyniku zdecydował tie break.
Grudziądzcy kibice w sobotę odpoczną, jako że Stal ma mecz II ligi w Kołobrzegu z UKS OPP Powiat Kołobrzeski.
Kolejny mecz Pucharu Polski (3. rundy) Stal stoczy z SMS PZPS II Spała, w Mniszek Arenie, 15 października. - Będzie okazja do rewanżu, bowiem to właśnie ten zespół wyeliminował nas w poprzednim sezonie z Pucharu Polski - tłumaczy Zenon Różycki. - Nasza drużyna jest w stanie odegrać się. Sportowo jest mocna, potrzebuje jeszcze ogrania, dopracowania detali, ale na pewno nawiąże walkę!