www.pomorska.pl/bydgoszcz
Więcej informacji z Bydgoszczy znajdziesz na stronie www.pomorska.pl/bydgoszcz
Po raz pierwszy w historii Bydgoszczy to Holendrzy przygotowują strategiczny plan odnowienia miejskich osiedli. Okazuje się jednak, że architekci z kraju tulipanów i wiatraków projektują dla Polski już od kilku stuleci.
- Mało kto pamięta, że holenderska spuścizna w zakresie budownictwa to nie tylko pola uprawne i kanały irygacyjne na Żuławach Wiślanych - zaczął wczoraj Huub Droogh podczas wykładu w ramach Samorządowego Panelu Architektonicznego w ratuszu. - To właśnie Holender Tylman z Gameren zaprojektował w 1691 roku piękny Pałac Branickich w Białymstoku.
Nie ma planów budowy magnackich rezydencji w Bydgoszczy. Wynajęci przez ratusz Holendrzy zapewniają jednak, że mają plan, jak ożywić fordońskich bulwarów.
- My w Holandii już całe wieki temu zdaliśmy sobie sprawę, że nie ma co prowadzić wojny z wodą - mówi Droogh. - Nie mieliśmy wyjścia, nasz kraj, oprócz tego, że jest naprawdę mały, to cały jest poprzecinany kanałami i morskimi zatokami.
Huub Droogh odwraca się i pokazuje slajd, na którym widać nowoczesny szpital w okolicy miasta Breda w całości zbudowany na sztucznej wyspie: - Skoro woda jest stałym elementem naszego krajobrazu, to może warto zrobić z niej atrakcję?
Architekt wspomina swoje pierwsze spotkanie z naszym krajem: - Przyleciałem do Polski po raz pierwszy w 2005 roku. Uderzyło mnie to, że Polacy mają zupełnie inny stosunek do rzek, niż Holendrzy. Często traktujecie wodę, jako barierę w rozwoju miasta. Przez wieki ku rzekom zwrócone były tyły budynków, zaplecza.
Droogh podkreśla, że dla Starego Fordonu bliskość Wisły może być atrakcją: - Przez ostanie pół roku kontaktowaliśmy się z lokalnymi przedsiębiorcami, którzy chcą zainwestować właśnie w Fordonie - mówi architekt. - Nie zrobią tego jednak, dopóki miasto pierwsze im czegoś nie zaproponuje. Nikt nie otworzy przecież kawiarni nad Wisłą, jeśli nie można do niej łatwo dojść, a w pobliżu straszą zaniedbane pozostałości rzecznego portu.
Projekt rewitalizacji tej części Starego Fordonu zakłada przebudowę, uporządkowanie ponad kilometrowego pasa wzdłuż Wisły - od Wyszogrodu, aż do fordońskiego rynku.
- Kończymy już prace nad planem rewitalizacji - zapewnia Droogh. - Końcowy efekt naszych starań będziemy mogli przedstawić już 12 maja.