Stary Fordon zrewitalizują według holenderskiego planu

    Stary Fordon zrewitalizują według holenderskiego planu

    Maciej Czerniak, maciej.czerniak@pomorska.pl, tel 52 32 63 142

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Stary Fordon zrewitalizują według holenderskiego planu

    ©Fot. Tomek Czachorowski

    - Nie musicie - jak my - wydzierać ziemi morzu, za to Wisła może być waszą wizytówką - mówi Huub Droogh z holenderskiej firmy RDH, która pracuje nad planem rewitalizacji Starego Fordonu.
    Stary Fordon zrewitalizują według holenderskiego planu

    ©Fot. Tomek Czachorowski

    www.pomorska.pl/bydgoszcz


    Więcej informacji z Bydgoszczy znajdziesz na stronie www.pomorska.pl/bydgoszcz



    Po raz pierwszy w historii Bydgoszczy to Holendrzy przygotowują strategiczny plan odnowienia miejskich osiedli. Okazuje się jednak, że architekci z kraju tulipanów i wiatraków projektują dla Polski już od kilku stuleci.

    - Mało kto pamięta, że holenderska spuścizna w zakresie budownictwa to nie tylko pola uprawne i kanały irygacyjne na Żuławach Wiślanych - zaczął wczoraj Huub Droogh podczas wykładu w ramach Samorządowego Panelu Architektonicznego w ratuszu. - To właśnie Holender Tylman z Gameren zaprojektował w 1691 roku piękny Pałac Branickich w Białymstoku.

    Nie ma planów budowy magnackich rezydencji w Bydgoszczy. Wynajęci przez ratusz Holendrzy zapewniają jednak, że mają plan, jak ożywić fordońskich bulwarów.

    - My w Holandii już całe wieki temu zdaliśmy sobie sprawę, że nie ma co prowadzić wojny z wodą - mówi Droogh. - Nie mieliśmy wyjścia, nasz kraj, oprócz tego, że jest naprawdę mały, to cały jest poprzecinany kanałami i morskimi zatokami.

    Huub Droogh odwraca się i pokazuje slajd, na którym widać nowoczesny szpital w okolicy miasta Breda w całości zbudowany na sztucznej wyspie: - Skoro woda jest stałym elementem naszego krajobrazu, to może warto zrobić z niej atrakcję?

    Architekt wspomina swoje pierwsze spotkanie z naszym krajem: - Przyleciałem do Polski po raz pierwszy w 2005 roku. Uderzyło mnie to, że Polacy mają zupełnie inny stosunek do rzek, niż Holendrzy. Często traktujecie wodę, jako barierę w rozwoju miasta. Przez wieki ku rzekom zwrócone były tyły budynków, zaplecza.

    Droogh podkreśla, że dla Starego Fordonu bliskość Wisły może być atrakcją: - Przez ostanie pół roku kontaktowaliśmy się z lokalnymi przedsiębiorcami, którzy chcą zainwestować właśnie w Fordonie - mówi architekt. - Nie zrobią tego jednak, dopóki miasto pierwsze im czegoś nie zaproponuje. Nikt nie otworzy przecież kawiarni nad Wisłą, jeśli nie można do niej łatwo dojść, a w pobliżu straszą zaniedbane pozostałości rzecznego portu.

    Projekt rewitalizacji tej części Starego Fordonu zakłada przebudowę, uporządkowanie ponad kilometrowego pasa wzdłuż Wisły - od Wyszogrodu, aż do fordońskiego rynku.

    - Kończymy już prace nad planem rewitalizacji - zapewnia Droogh. - Końcowy efekt naszych starań będziemy mogli przedstawić już 12 maja.

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (1) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wiadomości z Bydgoszczy