Świecie. Boiska przy szkołach na razie poza zasięgiem. Czekają na kolejne odmrożenia

Agata Kozicka
Agata Kozicka
Boisko przy SP nr 5 w Świeciu oficjalnie otwarto ledwo parę miesięcy temu. Na razie musi poczekać na pilkarzy.
Boisko przy SP nr 5 w Świeciu oficjalnie otwarto ledwo parę miesięcy temu. Na razie musi poczekać na pilkarzy. Agata Kozicka
Udostępnij:
Niby na boiska można wejść, ale w praktyce tylko niektóre obiekty w Świeciu mogą spełnić wymagania reżimu sanitarnego. Szkoły zaproszą dopiero za jakiś czas.

Zgłosił się do nas czytelnik z pytaniem: "Czy można już korzystać z boisk szkolnych i osiedlowych?"

Odpowiedź na to pytanie okazała się bardziej skomplikowana niż pierwotnie myśleliśmy.

To trochę tak jak z przedszkolami - niby mogą być otwarte, ale nie wszędzie jest taka możliwość. Podobnie z boiskami.

Teoretycznie jest dobrze

Teoretycznie od poniedziałku jest jeszcze mniej obostrzeń, czyli m.in. na boisku pełnometrażowym może być do 22 zawodników i czterech trenerów, na mniejszych w tym "orlikach" - do 14 osób i dwóch trenerów. Co więcej, duże boiska można teraz dzielić tak, aby mogło korzystać z nich więcej osób.

Ale okazuje się, że to teoria. W praktyce warunki, jakie trzeba spełnić, by udostępnić boisko nie wszędzie są wykonalne.

- Nie możemy na razie udostępnić naszych boisk - usłyszeliśmy od Ilony Jaworskiej-Manikowskiej, wicedyrektor SP nr 5 w Świeciu, szkoły, która bardzo niedawno podczas wielkiej imprezy otwierała nowy wspaniały kompleks sportowy.

W praktyce nie ma komu pilnować obostrzeń

I choć bardzo chcieliby, żeby z jego dobrodziejstwa korzystały dzieci, młodzież, ale i mieszkańcy Przechowa, to... - Nie mamy możliwości np. dezynfekowania urządzeń po poszczególnych grupach. Nie mamy, tak jak jest to w przypadku np. orlików, osoby zajmującej się animacja na boisku, kogoś, kto wpuszcza, organizuje grupy, itp. Nie jesteśmy zatem w stanie zapewnić bezpieczeństwa epidemiologicznego zgodnie z przepisami - zauważa wicedyrektor.

I dodaje. - Jak tylko będzie taka możliwość, to na pewno wpuścimy chętnych na nasze boiska.

"Siódemka" z żalem odsyła z piłką

Dyrektor SP nr 7 Wiesław Andrys także żałuje, ale widząc, że coraz więcej osób chce pograć na ich boisku musiał na płocie powiesić informacje, że na terenie jego szkoły - nie da rady. No nie mogę wpuszczać na boisko. Ja zdaję sobie sprawę, że, szczególnie w tej części miasta, dzieci nie mają gdzie pobiegać, pograć, ale sytuacja jest trudna. Jako szkoła, a szczególnie ja jako dyrektor, bierzemy odpowiedzialność za bezpieczeństwo przebywających tutaj osób.

- Gdybyśmy mieli "orlika", to inna sprawa, są inne przepisy, inne wymagania - dodaje. - To nie jest moje widzimisię, ale takie są przepisy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie