Świecie. Miasto rozdaje woreczki na psie odchody

Andrzej Batniak
Stojaki z woreczkami nie rzucają się zbytnio w oczy. To zabieg celowy. Nie mają zbyt mocno ingerować w przestrzeń
Stojaki z woreczkami nie rzucają się zbytnio w oczy. To zabieg celowy. Nie mają zbyt mocno ingerować w przestrzeń Andrzej Bartniak
W odnowionej części Świecia pojawiły się trzy dystrybutory z bezpłatnymi woreczkami na psie odchody. Na razie niewiele z nich zostało użytych zgodnie z przeznaczeniem.

W zrewitalizowanej części miasta, od zapuszczonych kamienic, znacznie bardziej kłują w oczy psie odchody. Właśnie ruszył, zapowiadany już rok temu, pilotażowy projekt, którego głównym punktem są pojemniki z czarnymi workami na nieczystości. W tym samym dystrybutorze znajduje się kosz, do którego można wrzucić pakunek z tym, co zostawił na chodniku pupil.

Przeczytaj także: Stelchno najczystszym jeziorem w województwie

Pierwszy tydzień funkcjonowania trzech "psich pakietów", pod taką nazwą handlową występuje stacja, nie napawa optymizmem. - Dzieci masowo je wyciągają, napełniają wodą z fontanny, a potem się obrzucają - alarmuje Czytelniczka, mieszkająca przy Dużym Rynku. - Obserwuję to z okien swojej kamienicy niemal codziennie. Nie widzę natomiast tych, którzy korzystaliby z tego zgodnie z przeznaczeniem - ubolewa.
Takim obrotem sprawy nie jest specjalnie zaskoczona Edyta Kliczykowska. - Edukacja i zmiana obyczajów nigdy nie przychodzą łatwo - podkreśla kierowniczka Wydziału Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej UM w Świeciu. - Wierzę, że za jakiś czas takie wybryki będą rzadkością. Szczerze liczę na pomoc dorosłych, którzy widzą to marnotrawstwo. Już najwyższa pora, aby każdy miał świadomość, że nic nie jest za darmo. Trzy dystrybutory kosztowały gminę 5,5 tys. zł. Uzupełnianie worków też stanowi wydatek.

Odkurzacz to zły pomysł

Urzędnicy zamierzają przez rok przyglądać się funkcjonowaniu dystrybutorów na Małym i Dużym Rynku oraz na ul. Sądowej, a później podejmą decyzję co dalej. - Jeśli okaże się, że właściciele psów gotowi są zmienić swoje przyzwyczajenia zakupimy kolejne - zapowiada Kliczykowska. - Na pewno w pierwszej kolejności pojawią się one na os. Marianki i Kościuszki. Musimy jednak mieć pewność, że taka inwestycja ma sens.

W przypadku niepowodzenia kolejnych zakupów nie będzie. Nie zostaną też zdemontowane te już ustawione.
Zaniechano natomiast pomysłu nabycia przez gminę specjalnego odkurzacza do odchodów. - Takie urządzenie w żaden sposób nie rozwiązuje problemu - zaznacza stanowczo Kliczykowska. - Wręcz przeciwnie. Wysyłalibyśmy sygnał, że można bezkarnie brudzić, bo za chwilę ktoś przyjdzie i posprząta.

Świecie wiadomości

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie