reklama

Szefowa MPU: - W sprawie kwiaciarni na pl. Wolności trzeba szukać kompromisu

Joanna Pluta, HW
Latem właściciele i właścicielki kwiaciarni na pl. Wolności zbierali podpisy w sprawie pozostawienia straganów w tym miejscu
Latem właściciele i właścicielki kwiaciarni na pl. Wolności zbierali podpisy w sprawie pozostawienia straganów w tym miejscu Dariusz Bloch
Wraca temat kwiaciarni na placu Wolności. Znów pojawiła się obawa, że stragany znikną z tego terenu. Prezydent uspokaja i zapewnia, że chce, by kwiaciarnie zostały w obrębie placu. Co więc można zrobić w tej sprawie? Pytamy szefową bydgoskich urbanistów.

Jednym z punktów harmonogramu obrad ostatniej, środowej sesji Rady Miasta Bydgoszczy była sprawa planu zagospodarowania placu Wolności, nad którym pracuje Miejska Pracownia Urbanistyczna.

Przystąpienie do jego sporządzenia wiąże się z inwestycją Miejskich Wodociągów i Kanalizacji, które modernizują system kanalizacji deszczowej i zbudują zbiorniki retencyjne. Spowoduje to likwidację istniejących tu kwiaciarni, które zgodnie z brzmieniem obecnie obowiązującego planu miejscowego, nie będą mogły już być odtworzone. Dlatego potrzebny jest nowy plan.

W trakcie prac nad nim, do MPU wpłynęło 31 pism. Jak w minioną środę poinformowała radnych Anna Rembowicz-Dziekciowska, szefowa urbanistów, najważniejsze spośród nich były dwa dokumenty.

Pierwszy, informujący, że wykonawca zbiorników (firma HTS Sp. z o.o.) nie zdecydował jeszcze o dokładnym miejscu ich usytuowania, oraz drugi, pochodzący z delegatury Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, w którym pani konserwator zawnioskowała o wprowadzenie do planu zapisu zakazującego lokalizowania nowych obiektów, w tym lokalizacji kiosków, oraz wymóg usunięcia obiektów dysharmonizujących. W uzupełnieniu swojego stanowiska, WKZ dopuścił przeniesienie miejsca sprzedaży kwiatów na obszar istniejącego szaletu, z uwzględnieniem jego przebudowy.

Sytuacja wydaje się patowa, bo stanowisko ratusza jest jasne: kwiatowe stragany mają zostać na swoim miejscu. Taka obietnica została złożona bydgoskim kwiaciarzom jeszcze latem tego roku, po serii protestów i po liście z poparciem mieszkańców Bydgoszczy, jaki przedsiębiorcy skierowali do prezydenta.

Ten w tej chwili także zapowiada: miastu zależy na utrzymaniu działalności kwiaciarzy w rejonie placu Wolności.

Co dalej? - Emocje tej sprawie na pewno nie służą, chciałabym skupić się na szukaniu rozwiązania, a nie na szukaniu winnych - komentuje Anna Rembowicz-Dziekciowska. - Trzeba mieć świadomość, że bez uzgodnienia konserwatora zabytków, nie ma możliwości uchwalenia planu. Dobrze, byśmy się wszyscy rozumieli i szukali kompromisu - dodaje.

Dyrektor MPU mówi, że szanuje głos pani konserwator. - Obszar, o którym rozmawiamy, to obszar chroniony - podkreśla. - Pani konserwator zależy, by jego wizerunek był właściwy - to nie podlega wątpliwości.

Co więc można zrobić? - Można prowadzić rozmowy, co będę czyniła. Zawsze udaje się wypracować wspólne stanowisko - tak było chociażby w przypadku planów rozbudowy Filharmonii Pomorskiej - odpowiada dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. - Tego nie widać i nie słychać, ale rozmowy na linii MPU-WKZ są prowadzone przy każdym planie miejscowym dotyczącym Śródmieścia, czy obszarów objętych opieką konserwatorską. I to nie są łatwe rozmowy, często spotykamy się kilkukrotnie, wypracowujemy kompromisowe rozwiązania. Dzięki temu udaje się opracować plany dla kolejnych fragmentów Śródmieścia i centrum Bydgoszczy się zmienia. To widać. Ważne jednak, by się rozumieć i szukać rozwiązań, które będą do zaakceptowania przez wszystkich zainteresowanych - kończy.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kara

Bruski jest dobrym kumplem deweloperów. Oddaje im najlepsze działki miasta , po to by póżniej po wybudowaniu sprzedawali mieszkania i lokale po min. 7000 pln za metr kwadratowy.. i tak robią miliony. Na Placu Wolności, też przypuszczalnie mają plany żeby coś wybudować na gruby wynajem lub na sprzedaż. To będzie w odstępie czasu, ale tak się skończy. Zbiornik retencyjny, to tylko sztuczny dym i alibi do zmian, ale co będzie nad zbiornikiem, to już inna bajka.

G
Gość

Co zrobić?

Spytać Prezydenta Zaleskiego. Ten problem rozwiązał już dawno.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3