Szósty rok po śmierci Kacperka: wyroku brak! Ojciec w sądzie trzasnął drzwiami

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Osądzanie Stanisława G. trwa już szósty rok. Polska Press
W poniedziałek (26 kwietnia) spodziewany był finał trwających szósty rok procesów w sprawie śmiertelnego potracenia 11-letniego Kacperka w Steklinku koło Torunia. Sąd Okręgowy we Włocławku zlecił jednak czwartą już (sic!) opinię tym samym biegłym z Krakowa. Ojciec zmarłego chłopca wyszedł z sali, trzaskając drzwiami.

Zobacz wideo: Zmiany w prawie. Będzie teraz mniej wypadków na drogach?

Tragedia w Steklinku

Jak długo można sądzić jedną tragedię? W Polsce - latami. Przykładem właśnie sprawa 11-letniego Kacpra Paradowskiego, śmiertelnie potrąconego przez kierowcę w Steklinku koło Torunia w lipcu 2015 roku. Chłopiec zginął pod kołami auta, gdy rowerem wyjechał z rodzinnego domu na drogę. Uderzył w niego młody kierowca Stanisław G., który jechał po alkoholu, środkiem drogi, nie posiadając prawa jazdy, mając orzeczony sądowy zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi.

Polecamy

Pierwszy proces Stanisława G.: skandal w Lipnie

W pierwszym procesie przed Sądem Rejonowym w Lipnie kierowca został całkowicie uniewinniony, a całą winą obarczono zmarłego Kacperka i jego rodziców. Taki wyrok odbił się szerokim echem w kraju; głośno mówiono o skandalu. Wskutek apelacji we Włocławku jednak odbył się powtórny proces w Lipnie. W drugim orzeczeniu lipnowski Sąd Rejonowy uznał już kierowcę za współwinnego tragedii na drodze i skazał go na 2 lata bezwzględnego więzienia i 6-letni zakaz kierowania pojazdami.

Czarnobyl. Mija 35 lat od słynnej katastrofy w elektrowni. N...

Od tego drugiego orzeczenia odwołały się wszystkie strony procesu - w grudniu 2020 roku. Obrońca Stanisława G. wniosła o uniewinnienie. Prokuratura natomiast i oskarżyciel posiłkowy (ojciec) - o surowszą karę dla kierowcy. W poniedziałek 26 kwietnia odbyła się rozprawa apelacyjna w Sądzie Okręgowym we Włocławku. Zamiast spodziewanych mów końcowych i wyznaczenia terminu ogłoszenia ostatecznego już wyroku, sąd zdecydował się na... dopuszczenie dowodu wnioskowanego przez obrońcę kierowcy.

Śmierć Kacperka: dodatkowa ekspertyza

-Będzie nim uzupełniająca ekspertyza biegłych z Instytutu Sehna w Krakowie. Przypomnę: czwarta w tej sprawie (były dwie pisemne i jedna ustna). Czekają nas zatem kolejne miesiące oczekiwania. Sąd rozważa wyznaczenie kolejnego terminu dopiero na wrzesień. Osobiście byłem przeciwny w ogóle dopuszczaniu tego dowodu. Jeśli jednak sąd tak zdecydował, to mógł ową ekspertyzę zlecić wcześniej. Od wniesienia apelacji (grudzień 2020) minęło pięć miesięcy, w trakcie których nic się nie działo - mówi adwokat Mariusz Lewandowski, pełnomocnik ojca zmarłego Kacperka.

Polecamy

Ojciec, Paweł Paradowski, nie był w stanie dziś (26.04) opanować wzburzenia w Sądzie Okręgowym we Włocławku. Słysząc o zleceniu kolejnej opinii biegłym opuścił salę rozprawę, trzaskając drzwiami.

Zaznaczmy, że poprzednie opinie biegłych z Krakowa (najlepszych w kraju) wskazywały na odpowiedzialność kierowcy za wypadek. Gdyby jechał prawidłowo prawą stroną drogi, zderzenie miałoby inne konsekwencje.

Wideo

Materiał oryginalny: Szósty rok po śmierci Kacperka: wyroku brak! Ojciec w sądzie trzasnął drzwiami - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Mam nadzieję,że ci pseudosędziwoje nie pobierają pensji za swoje nieudacznictwo i kalectwo umysłowe?

Dodaj ogłoszenie