Szubinianka tylko remisuje z Unią Gniewkowo

Szymon Fiałkowski
Szubinianie w dwóch ostatnich meczach zdobyli tylko dwa punkty.
Szubinianie w dwóch ostatnich meczach zdobyli tylko dwa punkty. Fot. Szymon Ławicki
Sześć bramek obejrzeli kibice w ostatnim w tym roku ligowym meczu na stadionie w Szubinie. Gospodarze zawiedli oczekiwania i tylko zremisowali z Unią Gniewkowo 3:3, a mogli nawet przegrać.

Szubinianka Szubin - Unia Gniewkowo 3:3 (1:2)

Szubinianka Szubin - Unia Gniewkowo 3:3 (1:2)

Bramki: Adam Kardasz 26., 78. - karny, Jacek Żurawski 58.; Krystian Tomaszewski 28. - karny, Arkadiusz Makowiecki 40., Mikołaj Ciejek 63.
Widzów: 100.
Szubinianka (trener Stepczyński): Walentowicz - Machowski (90+2. Pokorski), K. Zajdlewicz, J. Żurawski, Czerwiński - Szweda, Sobol, R. Jurek (68. S. Żurawski), Cegiełka - Kardasz, Obremski.
Żółta kartka: J. Żurawski, 42. - wykonanie rzutu wolnego bez gwizdka sędziowskiego.
Unia G. (trener Nowaczyk): Baranowski - K. Kruszczyński (73. M. Kaźmierczak), Mazurski, Kryszak, A. Kwiatkowski - Ciejek, Ł. Bartoszkiewicz (89. Pietrzak), Pędowski, Gac - A. Makowiecki, K. Tomaszewski.
Żółte kartki: K. Tomaszewski, 42. - faul, Mazurski, 53. - wykonanie rzutu wolnego bez gwizdka sędziowskiego.
Sędziował: Maciej Lanckowski (Toruń), asystenci: Sadowski, Kobędza. Obserwator KPZPN: Głowacki (Bydgoszcz).

Trudno było zrozumieć remis w poprzednim meczu z Pomorzaninem, gdzie Szubinianka prowadziła już 4:1 i dała sobie strzelić trzy bramki, o tyle po sobotnim pojedynku, miejscowi powinni cieszyć się z faktu, że zdołali uratować remis.

- Jest takie stare piłkarskie porzekadło: nie umiesz wygrać, to przynajmniej remisuj. Z przekroju ostatnich akcji, gdzie Miłosz obronił dwie setki, ja z tego remisu jestem zadowolony. Przyczyny będziemy analizować, bo nasza gra w defensywnie nie napawa mnie optymizmem. O ile dużo bramek strzelamy, to też dużo ich tracimy. Musimy nad tym zimą pracować i szukać wzmocnień personalnych na środek obrony. Naszą bolączką jest to też, że Darek Chojnacki raz jest, a raz go nie ma - taką ma pracę. Nigdy nie mam takiego komfortu, aby zagrać stałym składem na środek obrony. Mamy takich chłopaków, jakich mamy. Nie stać nas na jakieś zakontraktowanie nowych graczy. Jeśli zespół Sparty Brodnica pokona Cuiavię Inowrocław w Pucharze Polski, to najprawdopodobniej 24 listopada zagramy mecz zaległy, oczywiście, jeżeli pogoda nam pozwoli. Jeśli przejdą inowrocławianie, to ze Spartą zagramy tydzień przed startem rundy wiosennej - powiedział Wiesław Stepczyński, trener Szubinianki Szubin.

Przeczytaj także: Nieoczekiwany remis Włocłavii. Wyniki16. kolejki IV ligi kujawsko-pomorskiej

- Cieszymy się z tego, co mamy. Rundę wiosenną rozpoczynamy w zupełnie innych nastrojach, niż jesień. Pamiętajmy, że w końcówce mieliśmy dwie znakomite sytuacje, które wybronił bramkarz gospodarzy. My musimy prowadzić swoją grę, taką, jaką nas dzisiaj stać. Mam młody zespół. Dzisiaj strzeliliśmy trzy bramki na wyjeździe, w ostatnich meczach gramy jednak stałą liczbą trzynastu zawodników na meczach. Liczę, że zimowo liczebnie uzupełnimy kadrę zawodniczą, najpewniej juniorami, bo ciężko będzie nam pozyskać zawodników na innych wymaganiach finansowych. W trzech ostatnich meczach mieliśmy pecha, a dzisiaj wywozimy remis, który musimy szanować. Wiosną musimy zagrać na maksimum naszych możliwości w każdym meczu ligowym - skomentował Grzegorz Nowaczyk, trener Unii Gniewkowo.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie