Tani jak... polski chleb? Pieczywo znad Wisły jednym z najtańszych w Europie

Ewelina Sikorska
Ewelina Sikorska
Polski chleb był w 2019 roku wyjątkowo tani - wynika z badań Eurostatu (Europejskiego Urzędu Statystycznego). Taniej było tylko w Rumunii i Bułgarii.

Jak wyliczył Eurostat, ceny zboża i chleba były w Polsce jednymi z najtańszych na obszarze Unii Europejskiej. W zeszłym roku wyprzedziły nas tylko dwa państwa. Jak wypadliśmy na ich tle?

Wskaźnik cen pieczywa w Rumunii wyniósł 53, w Bułgarii zaś - 65. W przypadku Polski, mowa o 70. Dla porównania dodajmy, że średnia wysokość wskaźnika dla cen chleba i zboża w Unii została ustalona na poziomie 100.

- Dużo podróżuję i zauważyłam, że chleb w Polsce faktycznie nie jest taki drogi. Przykład z Litwy, gdzie w sieciowym sklepie, najtańszy tradycyjny bochenek kosztuje około euro. Przecież to ponad 4 złote - opisuje pani Małgorzata, bydgoszczanka. - W innych państwach chleb kosztuje około 2 euro, ale tam zarabia się przecież znacznie więcej niż u nas - taka stawka jest łatwiejsza do przełknięcia.

Gdzie chleb był najdroższy? W Danii (ze wskaźnikiem poziomu cen 151), Austrii (133), Luksemburgu i Finlandii (po 125).

W Wielkiej Brytanii, która postanowiła się pożegnać z UE, chleb był w miarę tani.

Konsumenci mniej płacą, piekarze tracą.

- Dane Eurostatu wyraźnie potwierdzają to, co branża przeżywa od lat: niski poziom cen pieczywa, prowadzący do ograniczenia rozwoju polskiego piekarnictwa i spadku jakości pieczywa tych producentów, którzy skupiają się na konkurencji cenowej - podkreśla Grzegorz Nowakowski, dyrektor Instytutu "Polskie Pieczywo". - Warto zauważyć, że dane wskazują nie tylko 3. miejsce w Europie pod względem najniższych cen, ale że jest to również o jedną trzecią niższy poziom cenowy od takich krajów jak Chorwacja, Słowenia czy Słowacja, a więc krajów mniej zamożnych niż Polska. Uwidocznia to jak bardzo branża piekarnicza jest wyeksploatowana finansowo. Niskie ceny pieczywa nie poprawiają jego jakości, ani też nie przeciwdziałają spadkowej tendencji spożycia pieczywa w Polsce, obserwowanej od wielu lat.

Powodu do radości nie widzi też Waldemar Kolan, który postawił na działalność piekarsko-cukierniczą ("Kolan").

- Zwykły bochenek kosztuje 3,20 zł - stawka powinna być inna - wskazuje. - Mam na myśli przedział od 4 do 4,50 zł. Pan Waldemar podkreśla, że spożycie chleba nad Wisłą maleje.

- I to widać - mówi. - Konsumenci coraz chętniej korzystają z diet pudełkowych, wiele osób się odchudza, więc nie myśli o chlebie. A proszę sobie przypomnieć, jak wyglądali Polacy przed laty, kiedy spożycie pieczywa było u nas wysokie. Jedli pieczywo, a jednak byli szczupli. Nie narzekali na formę, bo się ruszali. Cóż, trendy się zmieniły. Dane Eurostatu przyjąłem ze smutkiem, bo faktycznie - chleb powinien być droższy. Na jakości nie można oszczędzać. Spożycie spadło, zmalał wyrób, a koszty rosną.

Słowa piekarza potwierdzają dane Głównego Urzędu Statystycznego - popyt maleje. Według GUS, w 2019 Polacy spożyli o 5,4 proc. pieczywa mniej niż rok wcześniej. Dodajmy, że ten spadkowy trend jest stały. Najczęściej statystyczny Kowalski kupuje pieczywo w supermarkecie czy dyskoncie, najrzadziej natomiast - w piekarni.

Źródła informacji: Eurostat, GUS

Tani jak... polski chleb? Pieczywo znad Wisły jednym z najtańszych w Europie

Czy biały chleb jest zdrowy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie