Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Tenis. Australijczyk Matthew Ebden i Hindus Rohan Bopanna zwycięzcami Australian Open. Wysoki poziom finału deblowego

Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Znani triumfatorzy Australian Open w grze podwójnej mężczyzn
Znani triumfatorzy Australian Open w grze podwójnej mężczyzn PAP/EPA/JAMES ROSS
Rozstaweini z numerem drugim debliści Matthew Ebden i Rohan Bopanna wygrali z Simone Bolellim i Andreą Vavassorim 7:6 (0), 7:5 w finale debla turnieju Wielkoszlemowego Australian Open. Dla 43-letniego Hindusa to pierwszy wielkoszlemowy tytuł w grze deblowej. Po turnieju Bopanna stanie się najstarszym liderem rankingu deblistów. Z kolei Australijczyk triumfował również na Wimbledonie (2022). Za wygraną przewidziana jest nagroda w wysokości 730 000 dolarów australijskich (na połowę plus opodatkowanie).

Batalia weteranów o tytuł

Po finale kobiet zakończony triumfem Białorusinki Aryny Sabalenki na kort Rod Laver Arena mecz o tytuł rozegrali debliści. W decydującymi pojedynku zmierzyły się nierozstawiona włoska para Simone Bolelli/Andrea Vavassori oraz australijsko-hinduski duet Matthew Ebden/Rohan Bopanna.

Ostatni wymieniony po turnieju zostanie najstarszym liderem deblistów. 43-latek walczył o pierwszy tytuł Wielkiego Szlema w karierze (dwa finały US Open). W poprzednim sezonie rozstawieni z numerem drugim tenisiści triumfowali w Indian Wells (ranga 1000) jak i zaprezentowali się w finale US Open. Bopanna został najstarszym zdobywcą tytułu turnieju Masters 1000. Z kolei ulubieniec gospodarzy wygrał 9 turniejów deblowych rangi ATP. Do tej pory jego największym sukcesem był triumf w wielkoszlemowym Wimbledonie (2022).

Z kolei Bolelli znał smak zwycięstwa w Melbourne. W 2019 roku wraz z Fabio Fogninim wygrał finał. Ówcześnie byli pierwszymi włoskimi deblistami, którzy nie tylko zdobyli tytuł, ale również pojawili się w meczu finałowym australijskiego Wielkiego Szlema.

Najmniej doświadczony w tej stawce 28-letni Vavassori debiutował na tym etapie turnieju Wielkiego Szlema.

Pierwszy wielkoszlemowy tytuł deblowy Bopanny i drugi Ebdena

W pierwszej partii kibice zgromadzeni byli świadkami tie-breaka. Na przestrzeni seta para Ebden/Bopanna miała dwie szanse na przełamanie rywali.

Z kolei Włosi ,,breaka'' wywalczyli w najdłuższym jedenastym gemie trwającym siedem minut. Zagrożenie zostało zaprzestane dzięki skutecznej grze przy siatce 36-letniego Australijczyka. Szybko grający Bolelli i Vavassori nie wykorzystali szansy. W trzynastym gemie finaliści Us Open nie pozostawili wątpliwości, kto przed meczem był faworytem. Fenomenalnie w tej części seta dysponowany był lider rankingu deblistów, który zdobył większość punktów. Hindus i Australijczyk nie przegrali akcji kończąc partię liczącą pięćdziesiąt dwie minuty.

Przez dziesięć gemów obie strony nie potrafiły wywalczyć szansy na przełamanie. Włosi jak i australijsko-hinduski duet bardzo dobrze prezentowali się w polu serwisowym. Przy stanie 5:5 intensywna gra Ebdena i Bopanna zaowocowała trzema break pointami. Już pierwszy z nich wykorzystał Australijczyk, który czujnie zagrał przy siatce. W dwunastym gemie 43-letni tenisista wykorzystał pierwszą piłkę meczową.

Bopanna jest drugim po Leandrze Paesu tenisistą z Indii, który wywalczył tytuł w AO.

W 2017 roku wraz z Kanadyjką polskiego pochodzenia Gabrielą Dabrowski triumfował we French Open.

Matthew Ebden zostanie wiceliderem rankingu deblistów.

od 12 lat
Wideo

92. Derby Rzeszowa: Stal pokonuje Resovię 2:0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Tenis. Australijczyk Matthew Ebden i Hindus Rohan Bopanna zwycięzcami Australian Open. Wysoki poziom finału deblowego - Sportowy24

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska