Tokio 2020. Michał Rozmys biegł w jednym bucie. Na mecie był ostatni, ale jest w finale 1500 m! "Stopa płonęła"

Przemysław Franczak, Tokio
Michał Rozmys biegnie w jednym bucie.
Michał Rozmys biegnie w jednym bucie. Pawel Relikowski / Polska Press
Michał Rozmys pobiegnie w olimpijskim finale biegu na 1500 metrów, choć w swoim półfinale był ostatni, a większość dystansu przebiegł bez… jednego buta. Polska ekipa złożyła jednak protest, wykazała, że jeden z rywali nadepnął na piętę naszego zawodnika i 26-latek stanie w sobotę przed szansą walki o medal.

Zaraz po biegu minę miał jednak niewyraźną i był już pogodzony z tym, że żegna się z igrzyskami. Stał z kwaśną miną przed dziennikarzami i pokazywał dziurę w pięcie lewego buta.

- To wydarzyło się po 150 metrach, ktoś mnie zahaczył i zdjął mi buta. Tutaj musiała pójść jakaś mocna siła. Ja zawsze wiążę buty bardzo mocno – opowiadał Rozmys. - Wiedziałem, że jestem gotowy na bardzo dobre bieganie. Niestety, nie mogłem tego udowodnić. W tej sytuacji starałem się po prostu dobiec do mety. W trakcie biegu stopa płonęła, uciekała, nie miałem przyczepności. Skarpeta też utrudniała zadanie, lepiej byłoby biec boso. Trudno było w ogóle cokolwiek zrobić, pierwszy raz biegłem w takiej sytuacji. Zmęczyłem się podobnie, jakbym wykręcił naprawdę bardzo dobry wynik.

Szczęście w nieszczęściu, że na olimpijski finał nie będzie musiał czekać trzy lata i igrzyska w Paryżu.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Piotrem Małachowskim

Wideo

Materiał oryginalny: Tokio 2020. Michał Rozmys biegł w jednym bucie. Na mecie był ostatni, ale jest w finale 1500 m! "Stopa płonęła" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie