sportowy24
    Trzecia z rzędu porażka KH Energa Toruń. Karne dla Zagłębia...

    Trzecia z rzędu porażka KH Energa Toruń. Karne dla Zagłębia Sosnowiec

    (jp)

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Torunianie nadal zajmują 6. miejsce w PHL

    Torunianie nadal zajmują 6. miejsce w PHL ©Grzegorz Olkowski

    KH Energa Toruń wraca z Sosnowca z jednym punktem. Po raz drugi w tym sezonie mecz beniaminków w karnych dla Zagłębia.
    Torunianie nadal zajmują 6. miejsce w PHL

    Torunianie nadal zajmują 6. miejsce w PHL ©Grzegorz Olkowski

    Zagłębie Sosnowiec - KH Energa Toruń 3:2 (1:0, 0:1, 1:1, d. 0:0, k. 2:0)
    Bramki: 1:0 Stoklasa - Działo, Charousek (3), 1:1 Karczocha - Oriechin, Parizek (37), 2:1 Rutkowski - T. Kozłowski (42), 2:2 Garszin - Oriechin, Parizek (53).
    KH ENERGA: Spesny - Skólmowski, Walter; Demjaniuk, J. Jaworski, Dołęga - Parizek, Trachanow; Garszin, Karczocha, Oriechin - Kamienkow, A. Jaworski; Kalinowski, Manciuk, Olszewski - Zieliński, Lidtke, Naparło, Wiśniewski, Minge.

    W ubiegłym roku drużyny stczyły zaciętą walkę w finale I ligi o awans. W PHL ich rywalizacja nie ma faworyta. Dwa pierwsze mecze wygrywali goście, Zagłębie na Tor-Torze triumfowało po karnych.



    Mecz numer 4 w Sosnowcu zaczął się źle. Już w 3. minucie karne 2 minuty zarobił Denis Trachanow. Po kilkunastu sekundach gry w przewadze z niebieskiej przymierzył Michał Działo, a Filip Stoklasa zmienił lot krążka, myląc Petera Spesnego.

    Mecz był szybki z wieloma sytuacjami strzeleckimi i paradami bramkarzy. Hokeiści także nie przebierali w środkach i sędziowie mieli sporo pracy. Jeszcze w 1. tercji torunianie nie wykorzystali kilku dobrych okazji. Sam na sam był Artiom Manciuk, potem krążek do bramki wbił Danił Oriechin, ale sędziowie nie uznali gola (zdaniem naszej ekipy, niesłusznie).

    Na remis musieliśmy więc czekać niemal do końca 2, gdy sam przed Rafałem Radziszewskim znalazł się Robert Karczocha i nie zmarnował szansy.

    Torunianie długo się tym nie cieszyli. Tuż przed przerwą karę złapał Łukasz Rutkowski. Wyjechał z boksu w 42. minucie i znalazł się za plecami defensywy KH Energa. 2:1 dla Zagłębia.

    Goście wyrównali za sprawą niezawodnego drugeigo ataku. W końcówce jeszcze musieli przetrwać karę dla Karczochy. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia mimo okazji dla obu stron, a serię karnych Zagłębie wygrało 2:0 (gole Bucenko i Stoklasa).

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej
    12 Tenorów i wielkie przeboje tysiąclecia w Bydgoszczy!

    12 Tenorów i wielkie przeboje tysiąclecia w Bydgoszczy!

    100. rocznica wybuchu zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego

    100. rocznica wybuchu zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego