Twarze ludzi i diabłów, fantastyczne zwierzęta i ryty, a także... swastyki. To wszystko można zobaczyć na Kujawach i Pomorzu

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Równoramienne krzyże i ludzka głowa wykute w kamiennym licu północnej ściany romańskiego kościoła w Inowrocławiu, czyli tzw. Ruiny. Czy te symbole miały odstraszać złe moce czające się na północy? A może dusze błąkające się po przylegającym od tej strony cmentarzu
Równoramienne krzyże i ludzka głowa wykute w kamiennym licu północnej ściany romańskiego kościoła w Inowrocławiu, czyli tzw. Ruiny. Czy te symbole miały odstraszać złe moce czające się na północy? A może dusze błąkające się po przylegającym od tej strony cmentarzu
Są takie detale i symbole w architekturze, które zwykłemu człowiekowi pojąć, skąd w danym miejscu się wzięły, albo co oznaczają. Niekiedy prosta interpretacja jest błędna.

Zapraszam w podróż przez nasz region w poszukiwaniu wspomnianych ciekawostek i tajemnic. To także dobra, choć krótka, lekcja historii, architektury i sztuki.

Twarze z inowrocławskiej „Ruiny”

Gdybyśmy zobaczyli zdziwienie na twarzy pierwszych nowożytnych badaczy kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny w Inowrocławiu, sami bylibyśmy bardzo zaskoczeni, zapewne. Mieli bowiem przed sobą, a i my – zwykli zjadacze chleba dziś mamy - wyzierające z kamieni tworzących ściany głowy ludzkie i diabelskie, krzyże, fantastyczne zwierzęta i tajemnicze symbole. Mnóstwo tego...

Kościół zwie się popularnie „Ruiną”, bowiem w roku 1834 strawił go pożar i długie lata trwał w ruinie, co utrwaliło się w świadomości inowrocławian. Odbudowany został w latach 1901–1902.

Świątynię wzniesiono pod koniec XII lub na początku XIII wieku w surowym stylu romańskim. Fundusze pochodziły prawdopodobnie z handlu miejscową solą (zalegającą pod ziemią), a architekt pochodził – jak się przypuszcza – z Brandenburgii lub Saksonii.

To niewątpliwie najcenniejszy zabytek w tym mieście i jeden z cenniejszych na całych Kujawach. Najcenniejszym wyposażeniem kościoła jest umieszczona w niewielkim prezbiterium, w ołtarzu głównym gotycka rzeźba Uśmiechniętej Madonny i Dzieciątka Jezus, która powstała najprawdopodobniej między 1370 a 1380 rokiem.

To też może Cię zainteresować

Dziś jednak nasze zainteresowanie kierujemy ku wspomnianym ścianom zewnętrznym „Ruiny”, które ozdobione są absolutnie unikatowymi płaskorzeźbami i tajemniczymi rytami. Szczególnie dużo jest ich na ścianie północnej, do której przylegał (i tak jest do dziś) stary cmentarz. Być może miały odstraszać moce nieczyste, bądź błąkające się dusze. Może też miały jakieś cele kultowe. Badacze biorą również pod uwagę, że kamienne rzeźby i ryty w granitowych ciosach zostały przeniesione i wmurowane w świątynię z pogańskich miejsc kultowych, co mogło zachęcać ludność w sposób naturalny i łagodny do przejścia na chrześcijaństwo. Tak odwieczną wiarę plemienną adaptowano do nowej propagowanej przez władców Polski piastowskiej.

Swastyka we włocławskiej katedrze

Wielkie zdziwienie, a czasem nawet niechęć niektórych osób zwiedzających włocławską katedrę pw. Wniebowzięcia NMP wywołują umieszczone przy drzwiach malunki swastyki, czyli równoramiennego krzyża, o zgiętych pod kątem prostym ramionach. Pierwsza myśl jaka nasuwa się statystycznemu Polakowi znającemu choćby ze szkoły podstawowej tragiczną historię naszego kraju, to czasy faszyzmu i II wojny światowej, bo przecież ten symbol widniał na fladze państwowej i sztandarach III Rzeszy Niemieckiej. Niemcy nazywali go Hakenkreuz.

Jednak w przypadku włocławskiej katedry ten schemat nie sprawdza się - mamy do czynienia ze swastykami namalowanymi na długo przed dojściem do władzy Hitlera i napaścią na Polskę. Świątynia przeszła ostatnią dużą przebudowę w latach 1891- 1902 według projektu Konstantego Wojciechowskiego. Tym samym zatraciła pierwotny gotycki charakter.

Na przełomie XIX i XX wieku swastyka kojarzyła się z pozytywnymi wartościami, bowiem wywodzi się z sanskrytu – języka starożytnych i późniejszych Indii i oznacza szczęście, powodzenie. Symbol swastyki chętnie był wykorzystywany w różnych kulturach i religiach na całym świecie, w tym w kulturze słowiańskiej i nazywany był swargą, świaszczycą, swarzycą lub swarożycą.

W naszym kraju jest jeszcze kilka miejsc, gdzie można zobaczyć swastykę, a chyba najbardziej znana jest ta widniejąca na głazie Kasprowicza w Tatrach (który zginął tam w 1909 r.).

To też może Cię zainteresować

Ale mało kto wie, że w naszym regionie można zobaczyć przynajmniej dwie kolejne swastyki. Jedna z nich widnieje wyraźnie na ścianie kolegiaty w Kruszwicy, a druga na tabliczce znamionowej generatora turbiny w hydroelektrowni Żur na Wdzie.

Tajemnice kruszwickiej kolegiaty

Najbardziej znanym zabytkiem Kruszwicy jest Mysia Wieża, czyli pozostałość gotyckiego zamku z czasów Kazimierza Wielkiego.
Jest jednak w tym niewielkim, acz zacnym mieście (uważanym za legendarną stolicę Polski) zabytek znaczniejszy – romańska kolegiata pw. św. Piotra i Pawła oraz Narodzenia NMP, która wznosi się na przeciwnym brzegu zwężającego się w tym miejscu wielkiego jeziora Gopło.

Świątynię wzniesiono w XII wieku. Datę określono dość dokładnie na lata z 1120–1140, a zatem za rządów Bolesława Krzywoustego i – jak przypuszczają historycy – mogła być budowana jako katedra, bowiem według wszelkiego prawdopodobieństwa w roku 1123 lub 1124 w Kruszwicy ustanowiono biskupstwo, później (zapewne w roku 1148) przeniesione do Włocławka.

Nasze zainteresowanie kierujemy na wykutą w jednym z piaskowcowych ciosów swastykę, dobrze widoczną dla obserwatora – wystarczy podnieść wzrok ponad dolną linię ciosów wykonanych z normalnych polodowcowych kamieni pochodzenia skandynawskiego. Jak dowiodły badania – piaskowiec pochodzi z kamieniołomu w Brzeźnie koło Konina.

Szwedzka swastyka w Żurze

Hydroelektrownia Żur została oddana do użytku w roku 1930. Uruchomił ją uroczyście prezydent Ignacy Mościcki, a płynący z niej prąd zasilił port i miasto Gdynię – sztandarowe inwestycje II RP. Wtedy także nikt nie wiązał jeszcze swastyki z negatywnymi rzeczami, skoro Hitler został kanclerzem Niemiec na początku roku 1933, a swoją prawdziwą twarz zaczął pokazywać u schyłku lat 30. XX wieku i do roku 1945.

Rzeczone swastyki w Żurze znajdowały się na tabliczkach znamionowych generatorów szwedzkiej firmy ASEA zamontowanych w Żurze. I są tam do dziś, stanowiąc swego rodzaju atrakcję turystyczną. ASEA to przedsiębiorstwo branży elektroenergetycznej i transportowej, obecnie w grupie ABB.

W okresie międzywojennym Żur stał się największą elektrownią w kraju, stanowiącą wraz z Gródkiem rdzeń systemu energetycznego Pomorza. Ów rdzeń wspomagany był przez elektrownie parowe w Grudziądzu, Toruniu, później także w Gdyni.

Matka Boska na ścianie brodnickiej fary

Na zewnętrznej ścianie monumentalnej brodnickiej fary (kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej), po lewej od głównego wejścia, widnieje wizerunek Matki Boskiej z Dzieciątkiem na tronie. Fresk namalowany został przez nieznanego autora w niszy o kształcie pionowo ustawionej elipsy, prawdopodobnie w połowie XIV wieku lub nieco później.

Budowę ceglanej fary rozpoczęto ok. 1285 roku, prezbiterium było gotowe w 1320, zaś do roku 1370 trwała budowa korpusu nawowego i zasklepienie wnętrza.

To też może Cię zainteresować

Dlaczego wizerunek umieszczono w ścianie, tego dokładnie nie wiadomo. Być może źdźbło prawdy jest w romantycznej legendzie o rycerzu w krzyżackim płaszczu i pobożnym mnichu, którzy uszli z napaści przez oddział pogan (zapewne Prusów) na drewniany gród w lewobrzeżnym (nad Drwęcą) Michałowie. Po latach, gdy wznoszono brodnicką farę, mnich postanowił upamiętnić cudowne ocalenie, każąc budowniczym umieszczenie w elipsie wizerunku Matki Boskiej.

Rycerz krzyżacki miał zostać dowódcą załogi brodnickiego zamku i to on miał – wciąż według legendy – wprowadzić zwyczaj dotykania wizerunku Matki Boskiej mieczem. Tak się działo przed każdą wyprawą przeciwko poganom, a może i później w latach wielkich wojen polsko-krzyżackich. Rycerz podjeżdżał pojedynczo konno pod mur świątyni, a poprzez miecz spływało nań błogosławieństwo Bożej Rodzicielki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Kajakiem pływał wśród rekinów - zobacz wywiad z Janem Skwarą

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie