Tomasz Bagiński, to rysownik, animator i reżyser filmów krótkometrażowych. Po jednym z ostatnich swoich projektów stał się sławny - został twórca spotu EURO 2012.
Jak to się stało, że twórca nominowanego do Oscara filmu "Katedra" został "Przyjacielem EURO"?
- Mogę tę godność powiązać jedynie ze swoją działalnością zawodową. W tym wypadku myślę o filmie "Move Your Imagination", zrealizowanym w związku z mistrzostwami i promocją Polski w ramach kampanii Polskiej Organizacji Turystycznej. Spot pokazany został wcześniej w Europejskiej Unii Piłkarskiej, aby dostać pozwolenie na wykorzystanie jej znaczka. I chociaż powstał w celu promocji turystyki, bardzo się wszystkim spodobał. Tylko tym tłumaczę więc decyzję o wstąpieniu do tak szacownego gremium.
- Film, jak to w sztuce, jednych zaszokował symboliką, kompletnie nie przystającą do naszego kraju. Innych uwiódł, bo wreszcie ktoś odważył się zerwać z wizerunkiem Polski krytej strzechą!
- Rzeczywiście, sam mam często takie odczucie, że z tymi pomysłami podążamy bardzo daleko. Ale wynika to z faktu, że postawiono wreszcie na młodych twórców, urodzonych w nowej Polsce, którzy sami widzą, czym Polska jest dla nich. I chcą się nią dzielić. W sposób nowocześniejszy, z jakim do tej pory nie mieliśmy do czynienia. Ukazanie Polski przez inną niż dotychczas symbolikę może zaintrygować Europę. Dlatego w spocie nie wypatrzymy Orła Białego na czerwonym tle, choć biel i czerwień występują w innym znaczeniu. Nie ma w nim także żadnych skojarzeń związanych z Polską. Uważam, że w epoce nowoczesnych technologii, internetu i interaktywności takie podejście daje nam szansę na zaistnienie.
Cały wywiad tylko w piątkowej "Gazecie Pomorskiej". Zapraszamy do lektury!
Zobacz spot tutaj
Czytaj e-wydanie »