Uroczystość zgromadziła kilkadziesiąt osób. Zanim chwycono za szpadle, burmistrz Michał Pęziak przyznał, iż sadzenie dębów nie jest może oryginalnym pomysłem - sadzenie drzew odbywa się przecież w wielu miejscowościach - to jednak dzięki temu, coś trwałego na stałe w mieście i gminie pozostanie.
- Zakupiliśmy 25 dębów. Dąb jest symbolem, siły, witalności, długowieczności, to też jeden z symboli miasta - powiedział zaraz potem. Siedemnaście drzew trafiło do sołectw. Barcin z kolei wzbogaci się o osiem tych szlachetnych drzew.
Burmistrz przyznał zaraz, iż pierwotne plany zakładały, że wszystkie drzewa zostaną zasadzone w Barcinie. W mieście jednak nie ma tyle miejsca, by utworzyć aleję dębową.
Dalej Michał Pęziak zaznaczył, że sukcesy samorządu nie byłyby możliwe bez ludzi, którzy go tworzą i tworzyli. Wymienił wcześniejszych burmistrzów: Ewę Stankiewicz, Stanisławę Ciesielską, Wojciecha Handke, i Mariana Jachimowicza.
- A także rzeszy radnych poprzednich kadencji, szefów jednostek samorządowych i ich pracowników.
Do wspólnego sadzenia drzew zaproszono: dzieci, nauczycieli, uczniów, dyrektorów jednostek oświatowych, honorowych i zasłużonych obywateli - pojawiła się Dobromira Czajkowska oraz Janina Drążek - przedstawicieli seniorów, lokalnych przedsiębiorców, instytucji stojących na straży naszego bezpieczeństwa oraz radnych.
Po zasadzeniu wszystkich drzew można było skosztować kiełbasek z grilla i spróbować soku z jabłek tłoczonego przez Andrzeja Stachowiaka.