- W tej chwili na test teoretyczny i praktyczny można umówić się praktycznie z dnia na dzień - nie ukrywa zadowolenia Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor WORDu.
Jego zdaniem wpływ na to miały zmiany organizacji pracy egzaminatorów oraz, najprawdopodobniej, kryzys i niż demograficzny. - W porównaniu z ubiegłym rokiem notujemy bowiem o ponad 20 procent mniej osób, które podchodzą do egzaminu pierwszy raz. Dzięki temu kolejki w ostatnich tygodniach stopniowo malały - najpierw do miesiąca, potem do dwóch tygodni, a teraz w ogóle ich nie ma - tłumaczy dyrektor.
To diametralna zmiana, bo jeszcze kilka miesięcy temu na egzamin trzeba było czekać nawet ponad miesiąc. W kolejce stali bowiem bydgoszczanie oraz mieszkańcy z tak odległych regionów jak: Piła, czy Poznań, gdzie na egzamin trzeba było czekać po dwa miesiące i dłużej.
Przyszłym kierowcom sprzyja też niezmieniony od kilku lat cennik. W przypadku pierwszego podejścia za egzamin teoretyczny i praktyczny zapłacimy 134, a za teoretyczny 22 złote. Jeśli któryś z tych testów oblejemy i będziemy musieli zdawać poprawkę, to za egzamin teoretyczny zapłacimy 78, a za praktyczny już 112 złotych.
Udostępnij