W Bydgoszczy odbyły się uroczystości pogrzebowe pięciu żołnierzy niezłomnych [zdjęcia]

Hanka Sowińska
Hanka Sowińska
Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Żołnierze niezłomni spoczęli na cmentarzu komunalnym przy ul. Kcyńskiej 51 w Bydgoszczy, na nowo wybudowanej Kwaterze Żołnierzy Wyklętych, na której odbyła się ceremonia pogrzebowa.
Żołnierze niezłomni spoczęli na cmentarzu komunalnym przy ul. Kcyńskiej 51 w Bydgoszczy, na nowo wybudowanej Kwaterze Żołnierzy Wyklętych, na której odbyła się ceremonia pogrzebowa. Arkadiusz Wojtasiewicz
W Bydgoszczy na cmentarzu przy ul. Kcyńskiej odbył się pogrzeb pięciu żołnierzy niezłomnych, ofiar zbrodni komunistycznych w PRL-u.

Zobacz wideo: 116. rocznica urodzin Mariana Rejewskiego, pogromcy Enigmy z Bydgoszczy

Msza święta odbyła się w Bazylice pw. św. Wincentego a Paulo przy Alejach Ossolińskiego 2 w Bydgoszczy o godz. 11.00. Kondukt pogrzebowy udał się na cmentarz komunalny przy ul. Kcyńskiej 51 w Bydgoszczy, na nowo wybudowaną Kwaterę Żołnierzy Wyklętych, na której odbyła się ceremonia pogrzebowa.

To Cię może też zainteresować

Przez długie dziesięciolecia PRL byli „bandytami”, „zaplutymi karłami reakcji”. W latach 40. i 50. XX w. ginęli w walce, z „mocy prawa” mordowano ich w więzieniach lub skazywano na długoletnie kary. Zakatowanych, rozstrzelanych grzebano potajemnie. Nikt o nich nie miał wiedzieć, nikt nie miał prawa pamięć…

Znalezieni na bydgoskiej łączce

Teraz dokonała się ostatnia droga Żołnierzy Niezłomnych – śp. st. sierż. Ludwika Augustyniaka ps. „Cygan”, śp. st. sierż. Floriana Dutkiewicza ps. „Jawor”, śp. por. Tadeusza Antoniego Ośko ps. „Sęp”, Zbigniewa Rostka ps. „Piotr” i żołnierza o niepotwierdzonej tożsamości (prawdopodobnie jest to Tadeusz Stankiewicz, ps. Ćwiek). Ich szczątki na „bydgoskiej łączce” odnalazła ekipa Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

Dwaj z odnalezionych („Cygan” i „Jawor”) walczyli w Powstaniu Wielkopolskim (1918- 1919) i wojnie polsko-bolszewickiej (1920 r.). Augustyniak, Dutkiewicz i Ośko bronili kraju we wrześniu 1939 r., a w czasie niemieckiej okupacji byli żołnierzami Armii Krajowej. W 1945 r. stali się żołnierzami podziemia antykomunistycznego. Za to, że chcieli wolnej, demokratycznej Polski, a nie ojczyzny rządzonej z Kremla, stanęli przed plutonem egzekucyjnym.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się o godz. 11.00 mszą św. w Bazylice pw. św. Wincentego’ a Paulo (Aleje Ossolińskich), skąd kondukt pogrzebowy udał się na cmentarz Przy ul. Kcyńskiej, na nowo wybudowaną Kwaterę Żołnierzy Wyklętych, na której odbędzie się ceremonia pogrzebowa.

Mszy przewodniczył Wiesław Mering, biskup senior diecezji włocławskiej. W kazaniu, nagrodzonym brawami, mówił o tragedii żołnierzy Armii Krajowej i podziemia niepodległościowego. Wspominając pięciu z „bydgoskiej łączki”, których szczątki udało się odnaleźć po ponad 70 latach, podkreślał: - Wierność prawdzie zaprowadziła ich przed pluton egzekucyjny. Chcieli żyć, ale nie za cenę kłamstwa i wyrzeczenia się prawdy. Za ideały oddali swoje życie. Ci „żołnierze wyklęci” mogliby powtórzyć za kardynałem Stefanem Wyszyńskim: „Jakiej chcecie Polski?”

„Cygana”, „Wiktora”, „Sępa”, „Piotra” i żołnierza o niepotwierdzonej tożsamości żegnał w bazylice wiceprezes IPN, dr hab. Krzysztof Szwagrzyk. Przywołując wiersz Zbigniew Herberta „Pan Cogito o potrzebie ścisłości” cytował: „musimy zatem wiedzieć/ policzyć dokładnie/zawołać po imieniu/opatrzyć na drogę”.

- Polska odnalazła swoich żołnierzy, złożyła do trumny, przykryła flagą biało-czerwoną, pomodliła się, odprowadzi na cmentarz, po to, by z honorami złożyć ich szczątki w godnym miejscu – mówił wiceprezes IPN.

Bohaterów z bydgoskiej „Łączki” pożegnał także Zbigniew Ostrowski, wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego. Przywołując słowa Danuty Siedzikówny, „Inki”, bohaterskiej sanitariuszki 5 Wileńskiej Brygady AK, zamordowanej w 1946 r. w gdańskim więzieniu („Zachowałam się jak trzeba”) podkreślał, że „nasi bohaterowie też zachowali się jak trzeba”.

- Byli wyklęci, pozostali niezłomni. Chwała bohaterom – mówił wicemarszałek.

W imieniu rodzin żołnierzy niezłomnych głos zabrał Mikołaj Cześnik, krewny Tadeusza Ośko. - Kilkadziesiąt lat czekaliśmy na ten dzień. Ten czas to była nigdy niezakończona żałoba. Dziś odczuwamy ulgę.

W sobotę, 25 września, w Auli Św. Krzyża w Domu Zgromadzenia Księży Misjonarzy przy Bazylice pw. Świętego Wincentego a Paulo, w godz. 17.00–21.00, zostały wystawione trumny ze szczątkami niezłomnych.

Kim byli odnalezieni „wyklęci”? Oto krótkie życiorysy przygotowane przez IPN.

LUDWIK AUGUSTYNIAK PS. „CYGAN”, „GUSTEK”, ST. SIERŻ. WP, ŻOŁNIERZ ARMII KRAJOWEJ
Urodził się 7 listopada 1898 r. w Żbikach (pow. pleszewski). Walczył w Powstaniu Wielkopolskim oraz w wojnie polsko-bolszewickiej. Służył w Wojsku Polskim, m.in. w 62. Pułku Piechoty Wlkp. w Bydgoszczy. Uczestniczył w wojnie obronnej 1939 r., podczas której został ranny. Po niezbędnej rekonwalescencji wrócił do Bydgoszczy, gdzie w kwietniu 1940 r. został aresztowany przez gestapo i osadzony w obozie w Sachsenhausen, a następnie w Mauthausen. Wyszedł na wolność dzięki staraniom rodziny i niemalże od razu zaangażował się w działalność podziemną w ramach Armii Krajowej. W lutym 1945 r. został aresztowany przez NKWD i przewieziony do więzienia w Koronowie. O jego dalszych losach miał zdecydować Sąd Polowy Armii Czerwonej. Dzięki pomocy Tadeusza Ośki udało mu się zbiec z transportu, który eskortowali milicjanci (zginęli w trakcie akcji). W kwietniu 1946 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Bydgoszczy pod zarzutem współudziału w „zabójstwie milicjantów”. Skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Bydgoszczy na karę śmierci. Wyrok wykonano 27 listopada 1946 r. w Więzieniu Karno-Śledczym przy ul. Wały Jagiellońskie w Bydgoszczy

FLORIAN DUTKIEWICZ PS. „JAWOR”, „WIKTOR” , ST. SIERŻ. WP, ŻOŁNIERZ ARMII KRAJOWEJ
Urodził się 19 marca 1900 r. w Gozdowie (pow. wrzesiński). Walczył w Powstaniu Wielkopolskim oraz w wojnie polsko-bolszewickiej. Służył w Wojsku Polskim, m.in w Dowództwie 15. Dywizji Piechoty Wlkp. Uczestniczył w wojnie obronnej 1939 r. i dostał się do niewoli. Po powrocie do Bydgoszczy podjął pracę w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego, w których nawiązał kontakty konspiracyjne z byłą kadrą podoficerską WP. Wstąpił do AK i na przełomie lat 1942–1943 został mianowany kierownikiem I Wydziału Komendy Garnizonu AK Bydgoszcz, a w połowie 1944 r. objął funkcję zastępcy komendanta Garnizonu. W lutym 1945 r. został aresztowany przez NKWD i przewieziony do więzienia w Koronowie. O jego dalszych losach miał zdecydować Sąd Polowy Armii Czerwonej. Dzięki pomocy Tadeusza Ośki udało mu się zbiec z transportu, który eskortowali milicjanci (zginęli w trakcie akcji). W kwietniu 1946 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Bydgoszczy pod zarzutem współudziału w „zabójstwie milicjantów”. Skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Bydgoszczy na karę śmierci. Wyrok wykonano 27 listopada 1946 r. w Więzieniu Karno-Śledczym przy ul. Wały Jagiellońskie w Bydgoszczy

TADEUSZ OŚKO VEL WOJCIECH KOSSOWSKI PS. „SĘP”, PPOR. ARMII KRAJOWEJ Urodził się 11 maja 1913 r. w Warszawie. Od 1934 r. służył w Korpusie Ochrony Pogranicza. Już jesienią 1939 r. związał się z polską konspiracją niepodległościową, najpierw w szeregach Służby Zwycięstwu Polski w Warszawie, a następnie w Związku Walki Zbrojnej w Łowiczu. Od 1942 r. działał w Armii Krajowej na Lubelszczyźnie. Jako dowódca oddziału odpowiadał m.in. za kierowanie akcjami likwidacji konfidentów. Wraz ze swoimi podkomendnymi dokonał udanego odbicia osadzonych w więzieniu w Biłgoraju, skąd uwolniono 70 osób. Na początku 1945 r. przybył do Bydgoszczy, gdzie pod przykrywką funkcjonariusza urzędu bezpieczeństwa odwiedzał komisariaty Milicji Obywatelskiej. 26 lutego 1945 r. w czasie jednej z takich „inspekcji” w I Komisariacie MO otrzymał informację o transporcie aresztowanych przez NKWD żołnierzy AK. Gdy „Sęp” zorientował się, że mają zostać rozstrzelani podjął decyzję o rozbrojeniu i zastrzeleniu eskortujących ich milicjantów. W kwietniu 1946 r. dołączył do Okręgu Pomorskiego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Został aresztowany 18 kwietnia 1946 r. w Boluminie, a następnie skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Bydgoszczy na karę śmierci. Wyrok wykonano 27 listopada 1946 r. w Więzieniu Karno-Śledczym przy ul. Wały Jagiellońskie w Bydgoszczy.

ZBIGNIEW ROSTEK
Urodził się 10 stycznia 1930 r. we Lwowie. Po wybuchu II wojny światowej miasto znalazło się pod okupacją sowiecką, a od 1941 r. niemiecką. W 1943 r. trzynastoletni Zbigniew Rostek został wywieziony wraz z rodziną na roboty przymusowe do Niemiec. Pracował w kopalni rudy miedzi aż do wyzwolenia przez wojska amerykańskie. Wówczas wstąpił do Polskich Kompanii Wartowniczych, w których przeszedł gruntowne przeszkolenie. Wkrótce zaproponowano mu współpracę z wywiadem. W 1947 r. wyjechał w transporcie repatriantów do Polski i udał się do Gniewkowa. Podczas jednej z akcji, w trakcie przekroczenia granicy stref w Berlinie został zatrzymany przez żołnierzy sowieckich i osadzony w więzieniu. Po wyjściu na wolność dalej kontynuował swoją działalność, która nie uszła zainteresowaniu PUBP w Inowrocławiu. Podpisał zobowiązanie do współpracy, lecz krótko później udało mu się uciec z kraju. Na Kujawach rozbudował siatkę wywiadowczą, w której skupiła się przede wszystkim lokalna młodzież. Członkowie organizacji wraz z Rostkiem kilkukrotnie przekraczali granice. Ostatecznie został aresztowany 5 grudnia 1950 r. w Toruniu. Skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Bydgoszczy na karę śmierci. Wyrok wykonano 10 marca 1952 r. w Więzieniu Karno-Śledczym przy ul. Wały Jagiellońskie w Bydgoszczy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie