W oknie życia we Włocławku pozostawiono dziewczynkę. "Nie płakała, tylko słodko spała" [zdjęcia]

Joanna Chrzanowska
Joanna Chrzanowska
- Przez chwilę trzymałam ją na rękach, tak słodko spała - mówi siostra Agata Błaszczyk, wikaria generalna ze Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi.

Alarm u Sióstr Wspólnej Pracy we Włocławku załączył się we wtorek 16 lipca po godz. 21. Dyżur pełniła akurat siostra Monika. W okienku życia znajdowała się maleńka dziewczynka. Siostry szacują, że mogła mieć najwyżej dobę. Nie płakała, słodko spała, była nakarmiona. Na miejsce wezwano policję i pogotowie - takie są procedury.

- Lekarz określił stan dziewczynki jako dość dobry - podaje na swojej stronie internetowej Diecezja Włocławska.

Przy maleństwie nie było żadnej karteczki. To drugie dziecko pozostawione we włocławskim oknie życia. W 2015 roku oddano w ten sposób również dziewczynkę. Siostry mówią o niej Hania. Dosyć szybko trafiła do adopcji. Dziewczynka znaleziona we wtorek to dla sióstr Miriam Agata.

- To nie przypadek, Matka Boska czuwa nad dziećmi, nad tym konkretnym dzieciątkiem - mówi Agata Błaszczyk, wikaria generalna ze Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi. - 16 lipca mieliśmy Święto Matki Boskiej Szkaplerznej z Góry Karmel. Modlimy się za tę dziewczynkę, za jej rodziców. Za to, że dali jej życie i ocalili. Zwłaszcza dla matki tego dzieciątka musiała to być niewyobrażalnie trudna decyzja.

Dziewczynka przebywa w tej chwili w szpitalu we Włocławku. Siostry odwiedziły ją już dzisiaj [17 lipca]. Jak się okazuje, mamy przebywające na oddziale ze swoimi pociechami, przekazały maleństwu m.in. pieluszki.

Dziewczynka będzie w szpitalu do momentu wydania decyzji przez Sąd Rodzinny o umieszczeniu jej w pieczy zastępczej.

- Dziewczynka waży 3560 gramów - mówi lek. med. Krzysztof Szczepański, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku. - Neonatolog, który ją badał stwierdził, że jest w dobrym stanie. To zdrowe dziecko. Po stanie pępowiny można stwierdzić, że to dziecko, które urodziło się mniej więcej dobę przed oddaniem do okna życia.

Dziecko musiało się narodzić w warunkach domowych. Teraz policja szuka jego matki.

- Chcemy dotrzeć do kobiety, przede wszystkim, by sprawdzić, czy nie potrzebuje żadnej pomocy medycznej - informuje sierż. Tomasz Tomaszewski z KMP we Włocławku.

Dalsze postępowanie sądu w sprawie dziecka zależy od tego, czy uda się dotrzeć do kobiety, która je urodziła. Jeśli tak i jeżeli zrzeknie się praw do maleństwa, wówczas będzie miała sześć tygodni na zmianę decyzji.

Wideo. Centrum Kultury Browar B. we Włocławku w 2019 roku świętowało 5 lat istnienia

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
Xxx
Nie szukajcie matki, ty postępowaniem odstaraszacie inne matki które zamiast oddać do okna życia to mordują swoje dzieci.
G
Gość
Brawo nasze prawo za odstraszanie matek od pozostawania dzieci w takich okienkach... :(
G
Gość
Nie powinni szukac matki, ktora podjela taka decyzje-to oczywiste ze niechce dziecka po to sa wlasnie okna zycia.Nie zabila ani nie wyrzucila dzieciatka to jest najwazniejsze w takiej sytuacji.
G
Gość
Po jaką cholerę policja szuka matki oddała i sprawa zamknięta przez takie zeczy inne matki wyrzucają dzieci w śmieci
Dodaj ogłoszenie