MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W uszach świdrują decybele. Motocykliści się nimi nakręcają, zwykłych ludzi to denerwuje

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Motocykliści są różni – tak jak cale społeczeństwo, ale wielu z nich ekscytuje się przekręcając manetkę, dając „pełny gaz”. A to powoduje ogromny hałas
Motocykliści są różni – tak jak cale społeczeństwo, ale wielu z nich ekscytuje się przekręcając manetkę, dając „pełny gaz”. A to powoduje ogromny hałas Marek Weckwerth
Ryk motocyklowych silników ekscytuje tylko samych użytkowników tych maszyn, ewentualnie zaprzysięgłych fanów motoryzacji, resztę ludzi denerwuje. Pytanie, czy świdrujące w uszach decybele są zgodne z przepisami drogowymi?

To, że zawsze wiosną poruszamy ten temat, jest oczywiste – gdy tylko robi się cieplej, na drogach Kujaw i Pomorza pojawiają się motocykliści. Znów obserwujemy ich manewry między samochodami, słyszymy silniki pracujące na wysokich obrotach, policja odnotowuje kolejne wypadki z ich udziałem. A to głównie młodzi ludzie, u progu życia, niemający ani doświadczenia, ani takiej wyobraźni i oceny ryzyka, jak starsi.

Nasi czytelnicy wciąż skarżą się na uciążliwe wycie motocyklowych silników. Spacerowicze poruszający się dla relaksu, rekreacji leśnymi drogami w północnej części Bydgoszczy, słyszą ten huk nawet kilkaset metrów od przecinającej las ulicy Armii Krajowej (dawnej drogi krajowej nr 5).

Apele nie zawsze skutkują

Już od początku kwietnia policja prowadzi kolejną edycję ogólnopolskiej akcji informacyjno-edukacyjnej „Jednośladem bezpiecznie do celu”, skierowaną do kierujących motocyklami, motorowerami, rowerami, a także hulajnogami elektrycznymi. Działania potrwają do 20 czerwca.

„Przestrzegajmy przepisów prawa, w szczególności dozwolonej prędkości jazdy oraz zasad pierwszeństwa przejazdu. Nie warto narażać zdrowia i życia, nie tylko swojego, ale innych osób, dla kilku chwil emocji” – apeluje Komenda Główna Policji.

To dobre przestrogi. Rzecz w tym, aby sami adresaci brali je do serc. Z tym najlepiej nie jest. Dziś skupiamy się na motocyklistach. W ich szeregach, tak jak wszędzie, są tak ludzie rozważni, jak i szaleni, którym wydaje się, że świat do nich należy, a maszyna z mocnym silnikiem utwierdza ich w tym przekonaniu.

To też może Cię zainteresować

Można tu rozpisywać się o kolejnych wypadkach w udziałem takich jeźdźców, z nadzieją, że może wpłyną na ich wyobraźnię.

Niektórzy demontują tłumiki

- Docierają do nas sygnały od społeczeństwa, że wielu motocyklistów jest zdecydowanie „za głośnych”, że umawiają się na wieczorne grupowe spotkania. Sprawdzamy te doniesienia, śledzimy strony internetowe i reagujemy. Niektórzy motocykliści celowo zdejmują tłumiki, aby zwiększyć głośność, zaszpanować – mówi nadkomisarz Robert Jakubas, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Oficer policji dodaje, że kiedy przyjeżdżają na okresowy obowiązkowych przegląd techniczny, wtedy tłumik jest w jak najlepszym porządku, ale na drodze już nie. Jeśli takie rzeczy się powtarzają – na stacji jest OK, a podczas kontroli drogowej już nie, wtedy policja kieruje wniosek o ukaranie sprawcy do sądu. W przypadku stwierdzenia naruszenia przepisów przez patrol policji, sprawcy karani są mandatem i zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.

Normy są nieżyciowe

Z badań naukowych wynika, iż natężenie hałasu od 35 do 70 dB zaczyna się negatywny wpływ na człowieka – utrudnione jest komunikowanie z innymi ludźmi, odczuwa się zmęczenie, obniża się efektywność działań, mogą być problemy z zasypianiem. Tak duży hałas wpływa więc na układ nerwowy.

Stałe przebywanie w hałasie o natężeniu 70 - 85 dB powoduje trwałe pogorszenie słuchu, bóle głowy i rozstrój nerwowy, obniżenie wydajność pracy. Natężenie od 85 do 130 dB powoduje uszkodzenie słuchu, zaburza równowagę oraz funkcjonowanie układu nerwowego, a nawet krążenia i nerwowego.

Nikt nie przebywa stale w takim hałasie (nawet żużlowcy czy obsługa kartodromu), ale ten niewątpliwie wpływa na nas negatywnie.

Dopuszczalny poziom hałasu emitowanego przez układ wydechowy wynosi 94 dB dla motocykli z silnikami o pojemności do 125 cm oraz 96 dB dla maszyn z większymi silnikami. Jednak pomiar ten wykonuje się przy połowie prędkości obrotowej silnika w pełnym obciążeniu. Dla porównania 93 dB mogą emitować auta osobowe z silnikami bensynowymi i 96 dB wyposażone w silnik diesla.

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że huk silnika na pełnych obrotach jest o wiele wyższy, dosłownie świdrujący uszy. Tyle, że maksimum tego huku nie jest już normowany przepisami.

Tylko posłowie mogą „ruszyć” ten problem

Problem hałasu emitowanego przez motocykle był niejednokrotnie powodów interwencji poselskich i senatorskich do ministra infrastruktury, ale przepisy nie zmieniają się od lat, mimo że do ekologii i ochrony dobrostanu obywateli przykłada się coraz większą wagę.

Sprawą zainteresowaliśmy bydgoskiego posła Piotra Króla (PiS), członka sejmowej Komisji Infrastruktury, który obiecał przyjrzeć się możliwościom zmian legalizacyjnych w tej sprawie.

od 12 lat
Wideo

Bezpieczeństwo na drogach podczas weekendu i w Boże Ciało

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska