Wicestarosta dementuje: szpital w Inowrocławiu nie potrzebuje maseczek

(dan)
Pixabay
Coraz częściej do naszej redakcji docierają informacje o tym, że w inowrocławskim szpitalu brakuje środków higieny osobistej, w tym maseczek. Postanowiliśmy to sprawdzić.

Mieszkańcy chcą pomóc. Zaczynają się organizować w celu udzielenia pomocy personelowi szpitala. Na Facebooku zachęcają do udziału w akcji. Ludzie zgłaszają chęć uszycia maseczek dla lekarzy i pielęgniarek. Zbierane są pieniądze na ten cel.

Otrzymujemy mnóstwo wiadomości z prośbą o pomoc dla lekarzy, ratowników medycznych i pielęgniarek z naszego szpitala. Są pozostawieni praktycznie bez żadnej ochrony osobistej. Jeśli się to nie zmieni, za chwilę nie będzie miał nas kto leczyć. Pomóżmy im tu lokalnie! To oni będą przecież ratować życie i zdrowie nasze i naszych bliskich

- czytamy w jednym z komunikatów na Facebooku.

Postanowiliśmy to sprawdzić.

Z Eligiuszem Patalasem, dyrektorem inowrocławskiego szpitala, nie udało nam się skontaktować. Rozmawialiśmy natomiast z Włodzimierzem Figasem, wicestarostą inowrocławskim. Zdradził nam, że temat ten był poruszany na dzisiejszym posiedzeniu zarządu powiatu, w którym dyrektor szpitala uczestniczył.

Włodzimierz Figas zapewnił nas, że szpital nie narzeka na żadne tego typu braki. Nie brakuje również maseczek. Przyznaje, że dziś personel szpitala ich nie nosi, gdyż jak twierdzi - nie ma takiej potrzeby.

W tej chwili nie zachodzi konieczność, żeby używać takich masek. Jeśli się taka pojawi, dyrekcja wyposaży pracowników w niezbędną ochronę osobistą

- podkreśla wicestarosta.

Docenia inicjatywę mieszkańców. Tłumaczy jednak, że tego typu zakupy muszą być realizowane w sposób kontrolowany - i to przez szpital.

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Sprawdźcie jeszcze dlaczego panie w aptekach nie noszą maseczek. Mnie w jednej aptece blisko dworca odpowiedziano "My same dla siebie nie mamy"! A o paniach w kasach marketów w ogóle szkoda pisać. Jak więc oczekiwać, że to chróbsko cichutko wygaśnie?

G
Gość

Kłamstwo. Personel się tak samo boi jak reszta społeczeństwa. Też mają rodziny, których boją się zarazić w przypadku kontaktu z osobą zakażoną. maseczek nie noszą, bo ich po prostu nie ma. Kierownictwo SOR-u robi wszystko aby personel był zabezpieczony, ale sprzętu nie ma, albo jest na "lekarswo". We wszystkich pojemnikach w całym szpitalu brak płynów dezynfekcyjnych. Pacjenci wychodzący z rehabilitacji chcąc zdezynfekować ręce po odebraniu swoich ubrań w szatni słyszą " proszę iść do dyrektora". Więc nie ma co mówić, że szpital ma sprzęt.

G
Gość

Dzbany przecież takie robione metodą chałupniczą maseczki są tak samo niebezpieczne jak ich brak.

G
Gość

Zapytajcie pielęgniarek i salowych a nie starosty.

G
Gość

A własnie że nie ma trzeba oszczędzać ! Na zwykłych maseczkach wstyd

G
Gość

Śmiech !

Dodaj ogłoszenie