Władza nie ma czasu na urlop; samorządowcom na koniec kadencji zapłacimy za niewykorzystany wypoczynek

Łukasz Fijałkowski (DZ)
fot. sxc
Prezydentom, burmistrzom i wójtom na wypoczynek brakuje czasu! Inspekcja pracy niewiele może im zrobić.

www.pomorska.pl/region

Więcej informacji z regionu przeczytasz na stronie www.pomorska.pl/region

Włodarze miast i gmin mogą bezkarnie lekceważyć prawo. Niechodzenie na urlop usprawiedliwiają najczęściej mnogością obowiązków.

Prezydenci harują na okrągło

Najbardziej zapracowany - sądząc po liczbie dni zaległego urlopu - jest Michał Zaleski, prezydent Torunia. Uzbierał aż 62 dni wolnego. Nie wiadomo kiedy je weźmie, bo po wypadku samochodowym wciąż przybywa w szpitalu. Jego pierwszy zastępca Zbigniew Fiderewicz ma 53 dni. Wynika z tego, że od dwóch lat po prostu z urlopu nie korzystał. - Najbliższy planuje od 15 lutego - mówi Janusz Milanowski z biura prasowego toruńskiego magistratu.

W czołówce naszej tabeli uplasowali się również Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia, Arkadiusz Horonziak, wiceprezydent Włocławka, Robert Malinowski, prezydent Grudziądza oraz Konstanty Dombrowicz, prezydent Bydgoszczy. - Mam mnóstwo pracy w związku z bardzo dużą liczbą inwestycji w mieście i nie wyobrażam sobie, bym teraz poszedł na urlop - mówi Ryszard Brejza (26 dni zaległości). Nie ukrywa jednak, że marzą mu się prawdziwe wakacje z rodziną.

Nawet się nie wybierają

Nieco ponad 20 dni zaległego urlopu pozostało burmistrzowi Pakości Wiesławowi Kończalowi. - Powiem szczerze, że trudno będzie wykorzystać ten urlop do końca kadencji. Musiałbym zniknąć z urzędu na dwa miesiące. To jest nierealne - wyznaje. Zapewnia, że rekompensaty za niewykorzystany urlop nigdy nie otrzymał.

Franciszek Kawski, burmistrz Łasina ma 28 dni zaległego urlopu. - Trudno mi zaplanować dłuższy wypoczynek. Mam dużo obowiązków, a nie mam zastępcy - mówi Franciszek Kawski. - Nie wiem, kiedy wykorzystam zaległości. Teraz rozpoczynają się zebrania wiejskie, trzeba pracować nad wnioskami unijnymi. Muszę nad tym czuwać. Dni wolne będę "wybierał" po prostu okazjonalnie, jak będzie mniej pracy w urzędzie.

Marszałek wypoczywa

Dużo lepiej na tle prezydentów wypadają marszałkowie województwa. Piotr Całbecki od minionego piątku jest na urlopie. Wyjechał z rodziną w góry. Gdy wróci zostanie mu jeszcze dwa tygodnie wolnego.

Wicemarszałek Edward Hartwich ma 17 dni, ale zaplanował już dłuższy wypoczynek w Borach Tucholskich, na przełomie lutego i marca.

Spieszą się, by zdążyć

Z wykorzystaniem urlopów nie radzą sobie także włodarze mniejszych miast i gmin.

Burmistrzowi Kruszwicy Tadeuszowi Gawrysiakowi do wykorzystania zostało jeszcze 26 dni urlopu. Zamierza wykorzystać je do końca marca. Na pytanie, czy zdąży, odpowiada: - Pewnie tak.

Na przymusowy wypoczynek wybrał się właśnie burmistrz Świecia. Tadeusz Pogoda ma jeszcze 20 dni zaległego urlopu, który, jak zapewnia sekretarz gminy Leszek Żurek z pewnością wybierze do końca marca.

Nieco mniej, po 15 dni zaległego urlopu mają także Marzena Kempińska, starosta świecki i jej zastępca Barbara Studzińska. Ta ostatnia, by być w zgodzie z przepisami, w tym tygodniu wypoczywa. Gdy pojawi się w pracy, zostanie jej jeszcze 9 dni.

Prezydenci

Grudziądz
- prezydent - Robert Malinowski - 22
wiceprezydent - Marek Sikora - 18
wiceprezydent - Mariola Sokołowska - 24
Inowrocław
- prezydent - Ryszard Brejza - 26
wiceprezydent - Wojciech Piniewski - 23
wiceprezydent - Ireneusz Stachowiak - 3
Włocławek
- prezydent - Andrzej Pałucki - 26
wiceprezydent - Jacek Kuźniewicz - 7
wiceprezydent - Arkadiusz Horonziak - 36
Bydgoszcz
- prezydent - Konstanty Dombrowicz - 20
wiceprezydent - Lucyna Kojder-Szweda - 8
wiceprezydent - Maciej Grześkowiak - 0
wiceprezydent - Wojciech Nowacki - 0
wiceprezydent - Bolesław Grygorewicz - 10
Toruń
- prezydent - Michał Zaleski - 62
wiceprezydent - Zbigniew Fiderewicz - 53
wiceprezydent - Rafał Pietrucień - 14

Marszałkowie województwa:

Marszałek - Piotr Całbecki - 14
Wicemarszałek - Edward Hartwich - 17
Wicemarszałek - Michał Korolko - 6

Chcą zdążyć w terminie

Stanisław Gliszczyński, burmistrz Koronowa urlop wypoczynkowy za rok 2008 wykorzystał w 2009. Z ubiegłorocznego wybrał 8 dni - właśnie dziś wraca do pracy. Pozostałą część urlopu za 2009 rok jak powiedział - postara się wybrać przed końcem marca.

Marek Klimkiewicz, wójt Boniewa ma 12 dni zaległego urlopu, który zamierza wykorzystać do marca. Celowo zostawił sobie ten urlop, bo niedawno z żoną adoptowali troje dzieci, będzie się nimi opiekował, kiedy jego żona wróci do pracy.

Paweł Wiktorski, burmistrz Lubienia Kujawskiego ma tydzień urlopu, wykorzysta go do końca marca. Mówi, że kiedyś zaległości urlopowe miewał większe, bo natłok obowiązków nie pozwalał mu na wypoczynek. Teraz, gdy jest starszy sam dba o to, żeby oderwać się od pracy.

Wójtowi Sośna Leszkowi Stroińskiemu zostały tylko dwa dni urlopu. - Wykorzystam zaległy urlop w przyszłym tygodniu - mówi "Pomorskiej". - Wszyscy pracownicy mają obowiązek wziąć niewykorzystany urlop do końca stycznia. Bardzo tego pilnujemy. Żaden z urzędników nie dostaje ekwiwalentu za urlop.

Burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski... właśnie jest na urlopie. Wziął pięć dni wolnego, zostało mu jeszcze do wykorzystania 11 dni zaległego urlopu. Jak dowiedzieliśmy się w urzędzie, burmistrzowi dotychczas nigdy nie był wypłacany ekwiwalent. Zawsze korzysta z czasu przeznaczonego na odpoczynek.

To martwy przepis

Zgodnie z prawem, urlop wypoczynkowy za poprzedni rok powinien być wykorzystany do 31 marca. Samorządowcy już w poprzedniej kadencji nagminnie tego nie przestrzegali. Pokazała to kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Jak widać - nic się nie zmieniło. - To jest łamanie prawa - mówi Katarzyna Pietraszak, rzecznik Okręgowego Inspektoratu PIP w Bydgoszczy. - Ale przewodniczący rady nie może wysłać prezydenta na urlop, bo nie ma między nimi stosunku pracy. Będziemy pisemnie upominać, by terminy urlopów były przestrzegane. Rzecznik zapowiada, że będą kontrolować samorządowców. - Nie zdradzę kiedy i gdzie, bo wtedy nasza wizyta nie będzie zaskoczeniem.

Zaplanować, ale jak?

Większość naszych włodarzy wyraźnie nie potrafi albo nie chce zorganizować sobie pracy tak, aby znalazło się w nim miejsce na niezbędny wypoczynek.

- Zarządzanie czasem jest trudne, ale bardzo potrzebne - mówi Jarosław Jabłoński, trener prowadzący szkolenia z zakresu organizacji pracy. - Zwiększa motywację, poprawia atmosferę w pracy i zmniejsza stres. Pomocne w tym jest chociażby systematyczne prowadzenie kalendarza. Ale nie spotkań, tylko tego, co w danym dniach chcemy zrobić. Planowanie to podstawa dobrej organizacji.

Zapłacimy tysiące złotych

Kończy się kadencja i nie wszyscy samorządowcy po wyborach wrócą na swoje miejsca. Wtedy ustawią się do kasy po pieniądze za niewykorzystane urlopy. Prezydentowi Zaleskiemu tylko za dotychczasowe zaległości należy się blisko 37 tysięcy złotych. Zbigniew Fiderewicz zainkasowałby 27 tys. 539 złotych.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~xxx~
W dniu 06.04.2010 o 19:40, ~czytelnik~ napisał:

Ty Gościu jak zwykle masz coś do powiedzenia. Nie biorą urlopów palańcie,ponieważ wyjeżdzają za granicę za naszepieniądze i na nasz koszt! Takich wyjazdów ma każdy z nich kilka w ciągu roku. I to jest ich lewy urlop na kosztpodatnika,więc po co brać swój? Nie lepiej brać pieniądze? Jeżeli nie rozumiesz tej taktyki stosowanej przez tych"zapracowanych" ludzi, to zamknij japę i nie marnuj naszego czasu. Masz rację.Człowiek zmęczony uczciwą pracą pójdzie na urlop.Jeżeli ktoś ma w pracy wypoczynek i wiele rozrywki to rezygnuje z urlopu.

~czytelnik~
W dniu 25.01.2010 o 10:37, Gość napisał:

no tak, jak biorą urlopy to lenie i się byczą na koszt spoleczeństwa, jak nie biorą urlopów to tak samo.żal mi was.


Ty Gościu jak zwykle masz coś do powiedzenia. Nie biorą urlopów palańcie,ponieważ wyjeżdzają za granicę za nasze
pieniądze i na nasz koszt! Takich wyjazdów ma każdy z nich kilka w ciągu roku. I to jest ich lewy urlop na koszt
podatnika,więc po co brać swój? Nie lepiej brać pieniądze? Jeżeli nie rozumiesz tej taktyki stosowanej przez tych
"zapracowanych" ludzi, to zamknij japę i nie marnuj naszego czasu.
G
Gość

Już niedługo, bo jesienią wybory...

''Wszyscy zgadzają sie ze sobą, a będzie nadal tak jak jest''. Władzą nie ma co się przejmować, utopii nigdy nie będzie!

K
Kibic

Rada MIEJSKA WŁOCŁAWKA winna odesłać Prezydentow W-ka na zaległe urlopy

O
Osa

Noooo, jak zawsze poza wszelkim prawem. A po co im urlopy? Wycieczki do Chin 2 razy w roku, toż to panie najpiękniejszy urlop o jakim wyborca nie marzy nawet.A te wyjazdy w inny teren, typu targi w Berlinie 5 dni, to jakby ktoś policzył , całkiem dobry urlop na kompletnie podatników grzbiecie ,zaliczony. Lepiej za swój wziąć kasę i po przerżniętych wyborach polecieć z rodziną w jakie "maliny" egzotyczne , tez ciągle na koszt podatników. Potem wystarczy własny ogródek, gdy sie juz swiat obejrzało.
Zmęczony , nie wypoczęty pracownik, menager czy inny za przeproszeniem urzędnik, to MARNY, mierny, nieuawżny, nieskuteczny pracownik, o czym wiedzą ci, którzy przepisy ustawiają dla maluczkich. Oni przemęczeni są ciągle na pełnych , twórczych obrotach. Ot i hipokryzyjka maleńka taka wypoczęta.Albo pazerność w rozmiarach nie pojęta. Głosujcie, gdzie bliżej ?!

~obserwator~

To, że wójt, burek, czy prezio nie poszedł na urlop, to wina przewodniczącego danej rady gminy!!
Taki jeden z drugim powinni tego pilnować!!
Ale jak są od nich uzależnieni różnymi pokrętnymi machinacjami natury osobistej, to przymykają oko!

r
ronin

A dlaczego mamy im płać za urlopy przecież oni podczas pełnienia niby swoich obowiązków bawią się za darmo to na jakiś balach albo zagranicznych wyjazdach niby w ramach swoich obowiązków a wiemy jak jest na takich spotkaniach 2 godziny lub trochę więcej a reszta czasu idzie na zwiedzanie i balowanie to poco komu urlop.Jak już odpoczywał. Krótki przykład prezydent Włocławka.

k
kadrowiec

Panie przew.RM Sobolewski i Radni RM Włocławek wysłać Pałuckiego na urlop i Kuzniewicza i Horonziaka.To nie może byc tak .Mieszkańcy tego żądają by było zgodnie z prawem.

G
Gość

no tak, jak biorą urlopy to lenie i się byczą na koszt spoleczeństwa, jak nie biorą urlopów to tak samo.

żal mi was.

r
realista

każdy prezydent ma zastępcę lub nawet dwóch ponadto w każdym urzędzie są naczelnicy poszczególnych wydziałów: jeżeli prezydent mówi, że nie mógł iść na urlop to znaczy, że albo jest sam nieudolny i nie potrafi zaplanować pracy swoim podwładnym, albo zatrudnia samych nieudaczników, których nie można zostawić samych, a już szczytem jest tłumaczenie prezydenta Brejzy o ilości inwestycji (można przypuszczać, że prezydent sam każdego dnia 8 godzin macha łopatą)

~gość~

Inspekcja pracy bezwarunkowo powinna wlepiać mandaty. To są tacy sami pracownicy jak reszta i tylko brakiem organizacji pracy można tłumaczyć takie zaległości. Albo co gorsza pazernością na kasę. Wszak kończy się kadencja i jest okazja do wyssania niemałych pieniędzy z naszych pieniędzy. A jak wyskoczą sobie na jeden, dwa dni bez karty urlopowej to kto ich sprawdzi czy nie są na lewiźnie.

Dodaj ogłoszenie