Włocławski polonez-limuzyna. Kto rozwiąże zagadkę unikatowego auta? [zdjęcia]

Adam Willma
Adam Willma
Czy włocławska taksówka to zaginiony święty Graal motoryzacji? Archiwum domowe Adam Willma
Odnalezione w archiwum zdjęcie poloneza-limuzyny to jedna z nielicznych pamiątek po włocławskim epizodzie tej unikatowej konstrukcji.

Końcówka lat 90. albo początek lat 2000. Włocławek, okolice centrum miasta. Przy drodze zatrzymuje się niezwykły samochód, 7-drzwiowa wersja poloneza. Kierowca, który używa samochodu jako taksówki pozwala się sfotografować z dumą pozując przy samochodzie.

Niestety, nic więcej nie wiemy. Czy to oryginalne, czy może przerobione na limuzynę auto. Skąd pochodzi, jak długo jeździł we Włocławku? Jakie miał parametry? Jakie były jego losy? Być może Czytelnicy pomogą nam zrekonstruować te historię i dotrzeć do właściciela. Bez wątpienia wielu korzystało z tej unikalnej taksówki.

Długi i rzadki
Co wiemy o limuzynie z FSO? W 1978 roku zbudowano 1 lub 2 egzemplarze (różne źródła podają sprzeczne informacje). Prototyp powstał w oparciu o model 5-drzwiowy modelu. Wydłużony został dach i podwozie, doszły dwie pary drzwi i zmieściły się dwa dodatkowe fotele.

Co prawda silnik 1500 nawet w wersji 5-drzwiowej nie był rakietą, powiększone auto miało niewiele gorsze parametry niż wersja podstawowa. Rozpędzał się do 143 km/h, zużywając średnio o 1,5 litra więcej paliwa niż polonez 5-drzwiowy. Rozstaw osi został powiększony do 3400 mm, a długość - do 5120 mm. Wskutek tego wzrosła oczywiście średnica zawracania - do 13,3 m. Masa własna „jamnika” wynosiła 1264 kg.

Jamnik doczekał się sobowtóra
W 2015 roku projekt odbudowy poloneza w wersji long rozpoczęło Stowarzyszenie FSO Pomorze”. Po zebraniu dokumentacji i relacji świadków 40 pasjonatów w ciągu 3 lat złożyło „jamnika” korzystając z części od 5 „dawców”.

Stowarzyszenie FSO Pomorze zgromadziło informacje techniczne dotyczących pojazdu, zebrano relacje historyczne od osób zaangażowanych w budowę tych unikatowych prototypów. Polonez Jamnik został zbudowany z 2 nadwozi poloneza z pierwszej serii, w tym jednego z 1979 roku dokładnie takiego samego jaki wykorzystany był w oryginale, kolejne 3 egzemplarze posłużyły jako dawcy części.

Prace przy odbudowie trwały ponad 3 lata i wykonywane były przez członków stowarzyszenia w sumie ponad 40 osób.

Kto zna tajemnicę?
Czy włocławska taksówka była „świętym Graalem” polskiej motoryzacji – produkcyjnym unikatem z 1979 roku? Przód auta ewidentnie pochodzi z nowszych modeli poloneza. Egzemplarz z 1979 roku nie miał też przyciemnianych szyb. To sugerowałoby raczej prywatną przeróbkę. A to zaginiona karta w historii FSO?

Jeśli coś wiecie o włocławskim polonezie, piszcie koniecznie na adres

adam.willma@pomorska.pl

a my wrócimy do sprawy.

Nieletni za kółkiem? Są warunki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie