Wójt nie chce szkoły

Jolanta Szczygłowska
Rodzice są zaniepokojeni, żeby nie powiedzieć  zbulwersowani.
Rodzice są zaniepokojeni, żeby nie powiedzieć zbulwersowani. Agnieszka Lewandowska
Rodzice, nauczyciele i radni na poniedziałkowym spotkaniu z wójtem Mieczysławem Jętczakiem dyskutowali o przyszłości szkoły w Wielkim Leźnie. Wójt chce ją zlikwidować.

     Mieszkańcy są zbulwersowani poczynaniami wójta, którego
     plan naprawczy
     
ma polegać przede wszystkim na likwidacji dwóch szkół. Oprócz tego, mieszkańców czeka kolejna podwyżka opłat. Wzrośnie podatek rolny i inne opłaty wpływające do kasy gminy, które już teraz są najwyższe w powiecie.
     - Wiadomo, że poprzedni wójt i pracownicy doprowadzili gminę do bankructwa, więc dlaczego my - mieszkańcy mamy ponosić tego konsekwencję - denerwuje się mieszkanka Zembrza.
     Inni postulowali, żeby obecny wójt wraz ze swoim programem naprawczym ustąpił ze stanowiska.
     - Ja zaraz pójdę
     po taczkę

     - pada głos z sali. Jednak włodarz gminy wydaje być nieugięty w swoich postanowieniach. Jego zdaniem, tylko takie rozwiązania mogą wyprowadzić gminę z zapaści finansowej. Z przedstawionych wyliczeń wynika, że placówki oświatowe są za drogie w utrzymaniu.
     - Oprócz subwencji do szkoły w Wielkim Leźnie
     gmina musi dopłacać
     
około stu dziewięćdziesięciu tysięcy rocznie, a do Jajkowa prawie sto trzydzieści
- wylicza wójt. Radny Henryk Kędziorski na to, że nie można krzywdzić dzieci, a oszczędności należy szukać gdzie indziej. - Zamiast likwidować szkoły, niech wójt polikwiduje stanowiska w urzędzie gminy!
     _W tym momencie zapadła cisza. Po chwili wójt wymijająco odpowiada: - _Owszem robimy oszczędności.
     Obniżyliśmy wydatki
     
na urząd z dwustu tysięcy na sto tysięcy.
To nie przekonuje zebranych na sali. Jeden z radnych wypomina wójtowi, że zamiast korzystać ze służbowego samochodu, jeździ własnym, lecz na służbowym paliwie. - Od jutra, przed urzędem nie będzie stało moje auto - deklaruje Jętczak.
     Po dwóch godzinach zagorzałej dyskusji zebrani domagają się od przedstawicieli władz jednoznacznej odpowiedzi w sprawie szkoły. - O likwidacji szkoły zadecyduje Rada Gminy na środowym posiedzeniu.
     Jeżeli plan naprawy
     
zostanie odrzucony przez radnych, to pierwszego września uczniowie rozpoczną naukę w starej szkole
- zapewnia wójt.
     Dziś wszystko się rozstrzygnie. Posiedzenie Rady Gminy będzie nietypowe - mieszkańcy postanowili pikietować przed urzędem.
     

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie