Wydarzenia w Sejmie nie tak ekstremalne jak w Turcji i na Ukrainie. Inwestorzy uciekną?

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Adam Guz
Ekspert: - Wydarzenia w Sejmie nie są tak ekstremalne jak w Turcji czy na Ukrainie, ale inwestorzy mogą z ich powodu stracić zaufanie do Polski.

- Napisały o nas najważniejsze ekonomiczne gazety, jak "Financial Times" czy "Bloomberg", więc świat dowiedział się o przepychankach w Sejmie - mówi Paweł Cymcyk, analityk rynków finansowych. - Oczywiście, nie przejął się nimi zbytnio, ponieważ ma swoje problemy. Poza tym zawirowania polityczne są wpisane w ryzyko rynków wschodzących, a takim jest między innymi Polska.

Jaki długi ten paraliż?

Według analityka, teraz wszystko będzie zależało, co dalej się wydarzy, czy paraliż potrwa dłużej.

Politycy nie dojrzeli do demokracji [rozmowa]

- Dalsza eskalacja konfliktu z pewnością osłabi naszą giełdę i walutę. Na razie nie dzieje się nic strasznego z firmami z indeksu WIG20, wśród których 70 proc. stanowią spółki Skarbu Państwa. Są jednak niewielkie spadki w notowaniach małych i średnich przedsiębiorstw. Złoty kosztuje tyle samo, ale inne waluty umacniają się. Istnieje niebezpieczeństwo, że rynek odczuje zawirowania dopiero w przyszłym roku, bo jednak niesmak pozostanie. Gospodarka może ucierpieć, jeśli inwestorzy stracą zaufanie i zniechęcą się do lokowania kapitału w Polsce. Zaufanie nie jest dane raz na zawsze i zwykle trudno je odbudować - uważa Cymcyk.

Witold Michałek, ekspert ds. gospodarki, legislacji i lobbingu BCC podkreśla, że dla gospodarki duże znaczenie będzie miało czy zostanie potwierdzona prawomocność uchwalenia budżetu czy nie.

Młody jak emeryt w Polsce

- Jeżeli nie, przedsiębiorcy mogą to odczytać, że nie warto inwestować w rozchwianym kraju, w którym wciąż toczą się jakieś spory polityczne. Jest niewiarygodny, co budzi dużą niepewność. Ponadto przyjęcie przez rząd ustawy budżetowej na 2017 rok odbyło się bez wcześniejszej dyskusji publicznej. Znalazły się w niej nierealne założenia. Jestem pewien, że budżet będzie nowelizowany, jeśli już nie w styczniu przyszłego roku, to na pewno w kwietniu - uważa Witold Michałek.

Rząd w budżecie założył wzrost PKB o 3,6 procent. Deficyt budżetowy ma wynieść 60 mld zł, inflacja - 1,3 proc., dochody - 325 mld zł, wydatki 384 mld zł.

- Splot różnych wydarzeń źle wróży gospodarce i nie wzmocni jej także ustawa obniżająca wiek emerytalny od 1 października przyszłego roku, którą podpisał prezydent. To fatalna decyzja. Finanse publiczne bardzo na niej ucierpią - twierdzi ekspert BCC.

Tę ustawę krytykuje też Konfederacja Lewiatan argumentując, że niewielka część społeczeństwa zdaje sobie sprawę, że konieczność finansowania deficytu funduszu emerytalnego ogranicza pieniądze, które można przeznaczyć na inwestycje. "Dotyczy to inwestycji w nowe technologie i maszyny, jak również w poprawę zdrowia i kwalifikacji osób pracujących. Zamiast finansować najmłodszych w Europie emerytów, powinniśmy inwestować w poprawę zdrowia i edukacji".

"Do czasu wprowadzenia nowych zasad, będą obowiązywały obecne". Marszałek Senatu po spotkaniu z przedstawicielami mediów (x-news/TVN24):

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
miesz

to że świnie robią szum to nie znaczy że coś się dzieje....... knury i prosiaki oderwane od koryta 

Dodaj ogłoszenie