Zawsze blisko spraw mieszkańców. Aneta Jędrzejewska...

    Zawsze blisko spraw mieszkańców. Aneta Jędrzejewska zwyciężyła w kategorii samorządność i społeczność lokalna

    Ewelina Fuminkowska

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Aneta Jędrzejewska z córką Gabrysią. Uwielbiają razem spędzać czas oglądając filmy, podróżując lub pracując w ogrodzie.

    Aneta Jędrzejewska z córką Gabrysią. Uwielbiają razem spędzać czas oglądając filmy, podróżując lub pracując w ogrodzie. ©archiwum prywatne pani Anety

    Aneta Jędrzejewska zwyciężyła w kategorii samorządność i społeczność lokalna. W etapie powiatowym zostawiła daleko w tyle swoich konkurentów. Mieszkańcy doceniają jej ogromne zaangażowanie.
    Aneta Jędrzejewska z córką Gabrysią. Uwielbiają razem spędzać czas oglądając filmy, podróżując lub pracując w ogrodzie.

    Aneta Jędrzejewska z córką Gabrysią. Uwielbiają razem spędzać czas oglądając filmy, podróżując lub pracując w ogrodzie. ©archiwum prywatne pani Anety

    - To osoba, która nikogo nie zostawi bez pomocy. Wrażliwa i chętna do pracy - mówi Anna Kowalska, która pracuje z panią Anetą. Członkini zarządu województwa kujawsko-pomorskiego zwyciężyła w tegorocznym plebiscycie. Choć, jak mówi, na początku po głowie krążyła jej myśl, by jednak zrezygnować z udziału w plebiscycie. Mieszka w Lipnie i bliskie jej sercu są sprawy ziemi dobrzyńskiej. Ale nie tylko, co potwierdzają mieszkańcy. Pani Aneta jest wszędzie.

    Nagroda za pracę


    - Już samo zgłoszenie mnie do plebiscytu było dla mnie ogromnym wyróżnieniem i zaskoczeniem. Dla mnie to był znak, że moja praca jest doceniana - mówi lipnowianka. - Gdy dowiedziałam się, że wygrałam pierwszy etap, byłam szczęśliwa. Mieszkańcy mojego powiatu tak wynagrodzili moją pracę, ale w zwycięstwo w drugim etapie nie mogłam uwierzyć.

    >> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<

    W toruńskim urzędzie marszałkowskim, jako członek zarządu, pracuje od czterech lat. Wcześniej była kierownikiem Centrum Aktywizacji Zawodowej w PUP w Lipnie. - Propozycja spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Wszystkie ważne decyzje omawiam z córką Gabrysią, która ma teraz czternaście lat - mówi pani Aneta. - Wiedziałam, że praca będzie ciężka, ale chciałam zrobić coś dla swojego regionu.

    Zawsze wśród ludzi


    Rzadko można spotkać panią Anetę w biurze, swój czas poświęca mieszkańcom i ich problemom. Dużo pracuje w terenie, często spotykamy się na wydarzeniach w powiecie. - Szkoda czasu na siedzenie za biurkiem - tłumaczy. - Będąc na miejscu, słyszę o problemach i szukam rozwiązania. To nie jest czas zmarnowany.

    >> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<

    Od samego początku pani Aneta postanowiła pokazać mieszkańcom, że Urząd Marszałkowski w Toruniu też jest dla nich. Mogą się do niej zwrócić, poprosić o pomoc lub radę i tak też czynią. - Zgłaszają się do wójtów, starosty, ale mają do pomocy także nas. Często podpowiadam, jakie są możliwości i gdzie należy szukać pieniędzy na rozwiązanie problemów - dodaje pani Aneta. - Chcę też pokazać samorządowcom, że wspólnie możemy zrobić więcej. Udało się między innymi wybudować i wyremontować kilka ważnych dróg, ścieżek edukacyjnych, a także pomóc sportowcom.

    Mieszkańcy powiatu lipnowskiego panią Anetę znają doskonale, niektórzy od dziecka. Jej tata jest strażakiem ochotnikiem. Wiele osób mówi, że społeczną pracę odziedziczyła w genach po tacie, podobnie jej siostra - prezes stowarzyszenia Krzyżówki. - Zanim podejmę jakąś decyzję, myślę o innych, nigdy o sobie, bo takie podejście nie wnosi niczego dobrego - wyjaśnia. Mam też kilka planów zanim moja kadencja się skończy. Chcę namówić samorządowców do sięgnięcia po pieniądze na przedsięwzięcia dla seniorów.

    Pani Aneta nie ukrywa, że o wolny czas jest trudno. Podczas naszej rozmowy można było wyczuć, że jako kobieta, a przede wszystkim mama, musi mieć wszystko logistycznie zaplanowane, godzina po godzinie. Nieliczne wolne chwile poświęca ukochanej córce Gabrysi. Lubią oglądać filmy, w tym ulubionego „Gladiatora” nawet po kilka razy i po prostu leniuchować na kanapie i plotkować.

    - Ale najlepszym odpoczynkiem jest dla mnie praca fizycz-na, dlatego też dużo czasu spędzam w swoim ogrodzie. Myślę tylko, ile moje krzewy i drzewa wytrzymają to ciągłe przesadzanie - mówi śmiejąc się. - Uwiel-biamy z córką także podróże. Zwiedzamy Polskę, a jak mamy więcej czasu jedziemy gdzieś dalej. Najważniejsze, by dobrze planować, wtedy na wszystko znajdziemy chwilę.
    Pani Aneta chętnie włącza się także w liczne akcje charytatywne, nigdy nie liczy na rozgłos. Gdy „Tygodnik Lipnowski” organizował „Szlachetną Paczkę” dla kilku rodzin z powiatu, chętnie pomogła w zbiórce. Pomaga też wielu organizacjom i stowarzyszeniom, wspiera, radzi i, jak mówią mieszkańcy, jest zawsze chętna do pracy.

    - Już w czasie plebiscytu mieszkańcy mi gratulowali, zaczepiali mnie w sklepie, nie tylko sąsiedzi i znajomi. Wygrałam, to motywuje mnie bardziej do ciężkiej pracy, ale także wiem, że poprzeczkę mam postawioną jeszcze wyżej - mówi Osobowość Roku 2017.




    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej
    12 Tenorów i wielkie przeboje tysiąclecia w Bydgoszczy!

    12 Tenorów i wielkie przeboje tysiąclecia w Bydgoszczy!

    100. rocznica wybuchu zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego

    100. rocznica wybuchu zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego