Zdrowe świnie mogą jechać do rzeźni bez świadectw!

LT
Tuczniki trafią do rzeźni, więc zakłady mięsne nie będą musiały importować surowca
Tuczniki trafią do rzeźni, więc zakłady mięsne nie będą musiały importować surowca Fot. Lucyna Talaśka-Klich
Właśnie weszło w życie rozporządzenie, które zezwala, by do ubojni trafiały tuczniki bez weterynaryjnych świadectw zdrowia. Dotyczy to wyłącznie zwierząt ze stad wolnych od choroby Aujeszky'ego.

E-wydanie Gazety Pomorskiej

E-wydanie Gazety Pomorskiej

Nie możesz kupić papierowego wydania naszej gazety? Teraz możesz dowiedzieć się, co dzieje się w twoim regionie, kraju i świecie także czytając e-wydanie "Pomorskiej".

- Rozporządzenie, które Rada Ministrów podpisała w tempie ekspresowym 30 grudnia, weszło już w życie - powiedział nam dziś Marek Sawicki, minister rolnictwa. - Mam nadzieję, że teraz nie dojdzie do paraliżu polskich zakładów mięsnych, bo do ubojni mogą trafiać świnie bez świadectw zdrowia. Ale warunek - muszą one pochodzić ze stad o statusie wolnych od choroby Aujeszky'ego.

Tak szybka zmiana przepisów to efekt m.in. rozmów przedstawicieli ministerstwa rolnictwa i Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej, która domagała się np. podniesienia stawek za wystawianie świadectw dla zwierząt.

Lekarze weterynarii prywatnej praktyki zapowiadali, że na znak protestu nie będą podpisywać umów z Inspekcją Weterynaryjną i wykonywać zadań należących do IW. Istniała groźba, że od początku stycznia tuczniki nie będą mogły opuszczać gospodarstw, nawet jeśli mają trafić do ubojni i są zdrowe. - Teraz takiego zagrożenia nie ma - dodał minister.

Jutro Krajowa Rady Lekarsko-Weterynaryjna podejmie decyzję w sprawie protestu. Więcej - także jutro - w papierowym wydaniu "Gazety Pomorskiej".

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marta
Choroba Aujeszky'ego to choroba handlowa. Polska musiała wprowadzać program jej zwalczania. Jednak nie powinno to być uciążliwe dla rolników. sczególnie tych małych, którzy trzymają po kilka świnek. Pewnie, że rzeźnai nie przyjedzie po jednego tucznika. Ale od tego są związki i organizacje rolnicze, by powalczyły także o tych najmniejszych i najsłabszych.
w
wieka
Jednym słowem ,złodziej na złodzieju,złodziejem podparty!!!!!!!!

W Polsce widac rządzi silniejszy w tym przypadku weterynaria,która wymusiła na słabym min.rolnictwa przepchnięcie swojej interpretacji rozporzadzenia z 30.12.2010r,mmimo,że jest niezgodna ze zdrowym rozsądkiem tudzież prawem, mamy w tym przypadku państwo bezprawia.

Tylko rolnik nie ma nic do powiedzenia...żal przeplata sie z wściekłością,jak w tak bezczelny sposób jedna grupa społeczna może żerowac na drugiej...i cisza...

Na wszystkich punktach rolnicy powinni powiesić transparenty "WETERYNARZE-ZŁODZIEJE",wychodzi na to ,że sami musimy walczyć...z asurdami i głupotą.

Można by tą sprawę skierować do Trybunału Konst.czy do Sądu,ale kto ma to zrobić...
a
atomek
Najlepiej by było gdyby treść tego rozporządzenia porozwieszać na spędach tablicach ogłoszeń
Gdzie są izby rolnicze obawiam się że izby przerodziły się w kolejne towarzystwo własnej adoracji

Wszystko ładnie wygląda na papierku .W polsce niema odpowiedzialności urzędniczej,interpretacja przepisu zawsze będzie na niekożyśc rolnika . I tak ma się z ową ustawą z 30 12 2010r.
a
atomek
A czy mamy Ministra Rolnictwa?
a
atomek
Masz rację,że należałoby wystosować apel o zakończenie tego chaosu,tylko kto ma to zrobić,tych co teraz dotyczy ten problem należą do rolników niezrzeszonych,jak sie dowiedziałam w Izbie Roln.sprawa jest prostowana,oprało sie ponoć nawet o
premiera.
A sprawa wyglada tak:
1/obowiazujace nas zarzadzenie min.roln z dnia 30 grudnia 2010r/radze przeczytać/mówi wyraznie,że swiadectwa obowiazują tylko dla stad zagrozonych i chorych
2/podczas strajku weterynarze niby coś tam uzgodnili/poszukali niby furtki/że można inaczej zinterpretować to zarzadzenie i sobie bocznym wejście wprowadzili zpowrotem te świadectwa w znanej nam zmienionej formie i dlatego dla odstawiajacych do skupu bo jest ich najwiecej /najwieksza kasa/i są najsłabsi
3/wyglada na to ,że u nas obowiązuje prawo,ale pięści
4/wyglada na to,ze u nas rządzi "mafia" weterynaryja!
5/napisałam maila do naszego pow.lek.wet.Dorota Stankiewcz tel.566598732, [email protected] z prośbą o odpowiedz,na jakiej podstawie
weterynarze żadają swiadectw,skoro z w/w zarzadzenia jasno wynika,że swiadectwa nie obowiazują od stad zdrowych a jakieś tam porozumienia nie obowiazuja nas do posiadania takowych - nie otrzymałam odpowiedzi
6/ponoć w rozmowie tel.rolnik z p.Stankiewcz,powiedziała,że obowiązuje dowolność !!!! przez co wprowadziła jeszcze wiekszy chaos,
nasza weterynarka na poprzedni spęd wcale sobie nie przyjechała/wtedy świadectwa nie były potrzebne!-paranoja/,na ostatnim wzieła się stanowczo za wypisywanie,rolnicy sie buntowali ale faktycznie powinni złozyć pozew zbiorowy do sądu o zwrot wpłaconej kasy w tym roku
7/chodzi o wyciagnięcie jak najwiecej kasy bo co wezmą to ich! wielkie świństwo robią rolnikom,a z nich żyją!!!
8/wychodzi na to ,że ministerstwo trochę ich się boi i nie udziela jednoznacznych wypowiedzi
9/od początku walczę z tym absurdem,proszę was rolnicy,właczajcie się do takich akcji,nie dajcie sobie wchodzić na głowę,żeby nie wyskoczyli z nastepnym pomysłem,jak tu oskubać rolnika
10/w jakimś województwie nie żądają świadectw/mamy państwo w państwie/

ŚWIADECTWA NIE OBOWIĄZUJĄ STAD ZDROWYCH
r
ryrz
Masz rację,że należałoby wystosować apel o zakończenie tego chaosu,tylko kto ma to zrobić,tych co teraz dotyczy ten problem należą do rolników niezrzeszonych,jak sie dowiedziałam w Izbie Roln.sprawa jest prostowana,oprało sie ponoć nawet o
premiera.
A sprawa wyglada tak:
1/obowiazujace nas zarzadzenie min.roln z dnia 30 grudnia 2010r/radze przeczytać/mówi wyraznie,że swiadectwa obowiazują tylko dla stad zagrozonych i chorych
2/podczas strajku weterynarze niby coś tam uzgodnili/poszukali niby furtki/że można inaczej zinterpretować to zarzadzenie i sobie bocznym wejście wprowadzili zpowrotem te świadectwa w znanej nam zmienionej formie i dlatego dla odstawiajacych do skupu bo jest ich najwiecej /najwieksza kasa/i są najsłabsi
3/wyglada na to ,że u nas obowiązuje prawo,ale pięści
4/wyglada na to,ze u nas rządzi "mafia" weterynaryja!
5/napisałam maila do naszego pow.lek.wet.Dorota Stankiewcz tel.566598732, [email protected] z prośbą o odpowiedz,na jakiej podstawie
weterynarze żadają swiadectw,skoro z w/w zarzadzenia jasno wynika,że swiadectwa nie obowiazują od stad zdrowych a jakieś tam porozumienia nie obowiazuja nas do posiadania takowych - nie otrzymałam odpowiedzi
6/ponoć w rozmowie tel.rolnik z p.Stankiewcz,powiedziała,że obowiązuje dowolność !!!! przez co wprowadziła jeszcze wiekszy chaos,
nasza weterynarka na poprzedni spęd wcale sobie nie przyjechała/wtedy świadectwa nie były potrzebne!-paranoja/,na ostatnim wzieła się stanowczo za wypisywanie,rolnicy sie buntowali ale faktycznie powinni złozyć pozew zbiorowy do sądu o zwrot wpłaconej kasy w tym roku
7/chodzi o wyciagnięcie jak najwiecej kasy bo co wezmą to ich! wielkie świństwo robią rolnikom,a z nich żyją!!!
8/wychodzi na to ,że ministerstwo trochę ich się boi i nie udziela jednoznacznych wypowiedzi
9/od początku walczę z tym absurdem,proszę was rolnicy,właczajcie się do takich akcji,nie dajcie sobie wchodzić na głowę,żeby nie wyskoczyli z nastepnym pomysłem,jak tu oskubać rolnika
10/w jakimś województwie nie żądają świadectw/mamy państwo w państwie/

ŚWIADECTWA NIE OBOWIĄZUJĄ STAD ZDROWYCH

Najlepiej by było gdyby treść tego rozporządzenia porozwieszać na spędach tablicach ogłoszeń
Gdzie są izby rolnicze obawiam się że izby przerodziły się w kolejne towarzystwo własnej adoracji
W
Waldi
Masz rację,że należałoby wystosować apel o zakończenie tego chaosu,tylko kto ma to zrobić,tych co teraz dotyczy ten problem należą do rolników niezrzeszonych,jak sie dowiedziałam w Izbie Roln.sprawa jest prostowana,oprało sie ponoć nawet o
premiera.
A sprawa wyglada tak:
1/obowiazujace nas zarzadzenie min.roln z dnia 30 grudnia 2010r/radze przeczytać/mówi wyraznie,że swiadectwa obowiazują tylko dla stad zagrozonych i chorych
2/podczas strajku weterynarze niby coś tam uzgodnili/poszukali niby furtki/że można inaczej zinterpretować to zarzadzenie i sobie bocznym wejście wprowadzili zpowrotem te świadectwa w znanej nam zmienionej formie i dlatego dla odstawiajacych do skupu bo jest ich najwiecej /najwieksza kasa/i są najsłabsi
3/wyglada na to ,że u nas obowiązuje prawo,ale pięści
4/wyglada na to,ze u nas rządzi "mafia" weterynaryja!
5/napisałam maila do naszego pow.lek.wet.Dorota Stankiewcz tel.566598732, [email protected] z prośbą o odpowiedz,na jakiej podstawie
weterynarze żadają swiadectw,skoro z w/w zarzadzenia jasno wynika,że swiadectwa nie obowiazują od stad zdrowych a jakieś tam porozumienia nie obowiazuja nas do posiadania takowych - nie otrzymałam odpowiedzi
6/ponoć w rozmowie tel.rolnik z p.Stankiewcz,powiedziała,że obowiązuje dowolność !!!! przez co wprowadziła jeszcze wiekszy chaos,
nasza weterynarka na poprzedni spęd wcale sobie nie przyjechała/wtedy świadectwa nie były potrzebne!-paranoja/,na ostatnim wzieła się stanowczo za wypisywanie,rolnicy sie buntowali ale faktycznie powinni złozyć pozew zbiorowy do sądu o zwrot wpłaconej kasy w tym roku
7/chodzi o wyciagnięcie jak najwiecej kasy bo co wezmą to ich! wielkie świństwo robią rolnikom,a z nich żyją!!!
8/wychodzi na to ,że ministerstwo trochę ich się boi i nie udziela jednoznacznych wypowiedzi
9/od początku walczę z tym absurdem,proszę was rolnicy,właczajcie się do takich akcji,nie dajcie sobie wchodzić na głowę,żeby nie wyskoczyli z nastepnym pomysłem,jak tu oskubać rolnika
10/w jakimś województwie nie żądają świadectw/mamy państwo w państwie/

ŚWIADECTWA NIE OBOWIĄZUJĄ STAD ZDROWYCH

Miło że odpowiedziałaś na mój post, z drugiej strony przykre jest to że jest nas tak mało, którzy są zainteresowani tą sprawą, powinniśmy brać przykład z krajów Afryki gdzie ludzie za pomocą internetu potrafili się tak zjednoczyć że obalają swoich "TYRANÓW". My hodowcy trzody możemy też chyba coś wywalczyć z tymi nieszczęsnymi świadectwami zdrowia świń, chociażby to że minister rolnictwa mógłby wypowiedzieć się przed kamerami jak to w końcu jest z tymi świadectwami, albo obowiązują w całej Polsce, albo zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - stado urzędowo wolne od choroby nie obowiązuje. Powtórzę tu apel włączmy się wszyscy do tej akcji, nie pozwalajmy traktować się jak ludzie drugiej kategorii. Gdy lekarze weterynarze strajkowali, nie wypisując świadectw, ile straciliśmy my hodowcy każdy z nas wie ile stracił, a kogo to obchodziło, do tego wpuszczono do kraju skażoną wieprzowinę z Niemiec, natomiast nam zafundowano wielkie obniżki cen żywca. Nasze straty są ogromne. Może znajdzie się ktoś z młodych rolników, który potrafi ruszyć problem może jakieś zapytanie do reporterów telewizyjnych z działu rolnego (redakcji rolniczych),mamy przecież młodych rolników wykształconych do Was Panie i Panowie ten apel. Ja nie bardzo się orientuję w tym należę do pokolenia trochę starszego. Odezwijcie się wszyscy zainteresowani, zróbmy coś!!!!

Gorąco pozdrawiam !!!
w
wieka
Popieram niech nam wreszcie dadzą spokojnie zająć się naszą pracą tzn.hodowlą a nie załatwianiem bzdurnych nikomu niepotrzebnych papierków, jeśli stado jest uznane za urzędowo wolne od choroby Aujeszkiego,to po co te świadectwa chyba tylko po to by wyciągnąć od nas kasę, bo inaczej nie można tego wytłumaczyć. W końcu może minister weźmie się za tą sprawę i zrobi z tym porządek. Proponował bym aby bardziej nagłośnić tą sprawę, może nawet wystosować apel hodowców trzody chlewnej,do ministra rolnictwa, o zajęcia stanowiska w tej kwestii.

Masz rację,że należałoby wystosować apel o zakończenie tego chaosu,tylko kto ma to zrobić,tych co teraz dotyczy ten problem należą do rolników niezrzeszonych,jak sie dowiedziałam w Izbie Roln.sprawa jest prostowana,oprało sie ponoć nawet o
premiera.
A sprawa wyglada tak:
1/obowiazujace nas zarzadzenie min.roln z dnia 30 grudnia 2010r/radze przeczytać/mówi wyraznie,że swiadectwa obowiazują tylko dla stad zagrozonych i chorych
2/podczas strajku weterynarze niby coś tam uzgodnili/poszukali niby furtki/że można inaczej zinterpretować to zarzadzenie i sobie bocznym wejście wprowadzili zpowrotem te świadectwa w znanej nam zmienionej formie i dlatego dla odstawiajacych do skupu bo jest ich najwiecej /najwieksza kasa/i są najsłabsi
3/wyglada na to ,że u nas obowiązuje prawo,ale pięści
4/wyglada na to,ze u nas rządzi "mafia" weterynaryja!
5/napisałam maila do naszego pow.lek.wet.Dorota Stankiewcz tel.566598732, [email protected] z prośbą o odpowiedz,na jakiej podstawie
weterynarze żadają swiadectw,skoro z w/w zarzadzenia jasno wynika,że swiadectwa nie obowiazują od stad zdrowych a jakieś tam porozumienia nie obowiazuja nas do posiadania takowych - nie otrzymałam odpowiedzi
6/ponoć w rozmowie tel.rolnik z p.Stankiewcz,powiedziała,że obowiązuje dowolność !!!! przez co wprowadziła jeszcze wiekszy chaos,
nasza weterynarka na poprzedni spęd wcale sobie nie przyjechała/wtedy świadectwa nie były potrzebne!-paranoja/,na ostatnim wzieła się stanowczo za wypisywanie,rolnicy sie buntowali ale faktycznie powinni złozyć pozew zbiorowy do sądu o zwrot wpłaconej kasy w tym roku
7/chodzi o wyciagnięcie jak najwiecej kasy bo co wezmą to ich! wielkie świństwo robią rolnikom,a z nich żyją!!!
8/wychodzi na to ,że ministerstwo trochę ich się boi i nie udziela jednoznacznych wypowiedzi
9/od początku walczę z tym absurdem,proszę was rolnicy,właczajcie się do takich akcji,nie dajcie sobie wchodzić na głowę,żeby nie wyskoczyli z nastepnym pomysłem,jak tu oskubać rolnika
10/w jakimś województwie nie żądają świadectw/mamy państwo w państwie/

ŚWIADECTWA NIE OBOWIĄZUJĄ STAD ZDROWYCH
W
Waldi
Grozi? z tego co wiem to od straszenia to są duchy. Proponuję taczkę i wywieżć gn..a! Nie dajcie się zastraszyć kim on kur.a jest bogiem?Dopóki rolnik będzie taką pierdołą że wystraszy się jak byle ciul tupnie nogą to będą nas traktować jak ludzi drugiej kategorii.Niech wet. się odpi....lą od naszej i tak marnej kasy!Proponuję żeby na początek zabrać się za tą padlinę co przyjeżdża do polski a nie okradać nas pod pozorem jakiś idiotycznych świadectw.

Popieram niech nam wreszcie dadzą spokojnie zająć się naszą pracą tzn.hodowlą a nie załatwianiem bzdurnych nikomu niepotrzebnych papierków, jeśli stado jest uznane za urzędowo wolne od choroby Aujeszkiego,to po co te świadectwa chyba tylko po to by wyciągnąć od nas kasę, bo inaczej nie można tego wytłumaczyć. W końcu może minister weźmie się za tą sprawę i zrobi z tym porządek. Proponował bym aby bardziej nagłośnić tą sprawę, może nawet wystosować apel hodowców trzody chlewnej,do ministra rolnictwa, o zajęcia stanowiska w tej kwestii.
x
xxx
Powiatowy lekarz weterynarii w Gnieźnie grozi zamykanięciem naszego punktu skupu jeśli rolnicy nie będa mu płacić za świadectwa!!! 02.03.2011 odstawiałem świnie do punktu skupu. Gdzie jest sprawiedliwość!!! (zaznaczam że moje świnie są zdrowe)

Grozi? z tego co wiem to od straszenia to są duchy. Proponuję taczkę i wywieżć gn..a! Nie dajcie się zastraszyć kim on kur.a jest bogiem?Dopóki rolnik będzie taką pierdołą że wystraszy się jak byle ciul tupnie nogą to będą nas traktować jak ludzi drugiej kategorii.Niech wet. się odpi....lą od naszej i tak marnej kasy!Proponuję żeby na początek zabrać się za tą padlinę co przyjeżdża do polski a nie okradać nas pod pozorem jakiś idiotycznych świadectw.
r
rolnik z czerniejewa
Powiatowy lekarz weterynarii w Gnieźnie grozi zamykanięciem naszego punktu skupu jeśli rolnicy nie będa mu płacić za świadectwa!!! 02.03.2011 odstawiałem świnie do punktu skupu. Gdzie jest sprawiedliwość!!! (zaznaczam że moje świnie są zdrowe)
M
MISIEK
Te wszystkie wymagania to bzdura! łańcuch żywieniowy, świadectwa, nawożenie, rejestr zabiegów ochrony roślin, książka leczenia zwierząt. To jest temat na debatę i przede wszystkim obowiązkiem mediów o informowaniu konsumentów co jedzą.W każdej lecznicy można kupić antybiotyki bez problemu i podawać je zwierzętom bez ograniczeń a w książce nie pisze się nic albo minimum i o ile w małych gospodarstwach podaje się leki wtedy kiedy jest to konieczne o tyle na fermach drobiu podaje się antybiotyki do ostatniego dnia przed ubojem podobnie jest z trzodą na fermach do tego większość gospodarstw hodowlanych sprzedających loszki posiada certyfikaty o zdrowotności tych zwierząt a tymczasem jak się taką loszkę przywiezie i zrobi badanie krwi to wychodzą różne cuda których być nie powinno a są i już mamy zapaprane całe gospodarstwo poza tym loszki odchowywane są intensywnie aby sprzedać je jak najszybciej a skutek jest taki że wątroba i serce jest już wykończone a stawy słabe. Chodzi o to że nikt nie jest w stanie porównać tego co się sprzedaje lub patrząc troche inaczej kupuje a tym samym zużywa z tym co się pisze w rejestrach więc po co wymagać od rolnika pisania bzdur? żeby dobrze to wyglądało w papierach! Panie ministrze rolnictwa trzeba skupić się na konkretach na tych które można sprawdzić. Genetyke mamy rozchwianą w bydle jest to akurat bardzo ważne w świnkach mamy całą palete chorób, opakowań po opryskach nikt nie chce odbierać chociaż jest taki obowiązek, ceny nawozów skaczą jak chcą, ceny płodów jeszcze bardziej, idea kontraktacji leży już w gruzach, weterynaria w nosie ma że przywozi się do kraju stare lub skażone dioksynami mięso, chory materiał hodowlany najlepiej brali by pieniądze za wystawianie papierków, związki nic nie robią lub co ciekawsze dostają pieniądze na projekty tak jak PZPBM na coś co kraje starej unii robiły ze sto lat temu i można skorzystać bez problemu z ich wniosków i doświadczeń. a to dopier wierzchołek tej góry.
r
ryrz
Ale jajca .....Polska świnia nie może jechać do rzeźni bez papierów że jest wolna od nieszkodliwej dla ludzi choroby, a tym czasem do Polski sprowadzone zostało mięso skażone jakimś świństwem dodawanym do paszy i już trafiło na polskie stoły...... qtfa gdzie my żyjemy ...? sprowadzamy syf a polska świnka w skupie kosztuje 3zł + vat(7%)....

"bardzo pyszne Kasiu..... a z czego to takie pyszne? .... ZE ŚWINI a nie jakiegoś wynalazku...!!!" cytat z "Kogiel mogiel 2 czyli GLIMATIAS"

Jak to możliwe gdzie byli nasi waleczni weterynarz którzy podobno z pomocą policji tropią na spędach rolników nieposiadających świadectw i łańcuszków żywieniowych gdzie był Główny Krajowy Lekarz Weterynarz w normalnym kraju by poleciał ze stołka
A nie tak dawno był trzydziestoletnie konserwy ze Szwecji itp i to wszystko w trosce o bezpieczeństwo żywnościowe obywateli
Dla nie wtajemniczonych łańcuszek to kolejny durny kwit który ktoś mądry wymyślił i wątpię czy ktokolwiek to czyta
Jak widzę weterynarza który sześć lat studiował a teraz zajmuje się durnymi kwitami to nie wiem czy śmiać się czy płakać czy współczuć tak się pogubili
Wydaje mi się że to chodzi tylko o kasę od rolników
z
zdziś
Ale jajca .....Polska świnia nie może jechać do rzeźni bez papierów że jest wolna od nieszkodliwej dla ludzi choroby, a tym czasem do Polski sprowadzone zostało mięso skażone jakimś świństwem dodawanym do paszy i już trafiło na polskie stoły...... qtfa gdzie my żyjemy ...? sprowadzamy syf a polska świnka w skupie kosztuje 3zł + vat(7%)....

"bardzo pyszne Kasiu..... a z czego to takie pyszne? .... ZE ŚWINI a nie jakiegoś wynalazku...!!!" cytat z "Kogiel mogiel 2 czyli GLIMATIAS"
r
ryrz
Na razie obowiązują,co nie znaczy,że sa potrzebne,nigdy nikomu nie były potrzebne,to był tylko sposób na wyciaganie kasy od rolników.
Byłam zbulwersowana ta sprawą od początku,rozmawiałam na ten temat z kim się dało,napisałam pismo w tej sprawie do ministerstwa,nie podano mi żadnego konkretnego powodu dla którego potrzebne sa te świedectwa,z pisma wynikało,że ze względu na chorobę Aujeszk'go,tylko nie wiem jak można walczyć z tą chorobą świadectwami!

To dziwne że tak dużo jest organizacji reprezentujących rolników np izby które są utrzymywane z podatku rolnego a nie ma kto bronić i pomóc by nie narzucano rolnikom takich idiotyzmów Organizacje rolnicze powinny domagać się zwrotu wyłudzonych od rolników przez weterynarzy pieniędzy pobranych za te durne świadectwa
Dodaj ogłoszenie